sprzedaż węgla (strona 2 z 3)

Samorządy pod presją rządu. Pomogą z węglem? "Jak zabraknie cukru, też będziemy sprzedawać?"
174
4:25

Samorządy pod presją rządu. Pomogą z węglem? "Jak zabraknie cukru, też będziemy sprzedawać?"

- Nie wiem, czy rząd, angażując samorządy w dystrybucję węgla, chce zrzucić na nie odpowiedzialność, ale jasne jest, że nie radzi sobie z tym kryzysem. To było widać już od pierwszych tygodni po wybuchu wojny w Ukrainie - powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania w programie "Newsroom" WP. – Problem jest w tym, że rządzący są oderwani od rzeczywistości. Nie wiedzą, ja wygląda palenie węglem, ile tego węgla potrzeba, by ogrzać 100-metrowy dom, jakie są rodzaje węgla. Stąd te decyzje. Jak zabraknie w Polsce cukru, to rząd też będzie kazał samorządom go sprzedawać? Każdy powinien robić to, co potrafi. Mamy podmioty, które sprzedają materiały budowlane i mają sprzęt, który teraz mógłby się przydać. Nie rozumiem awersji rządzących do przedsiębiorców, bo oni są tu kluczowi. Gdyby premier w marcu powiedział, że rząd nie poradzi sobie z problemem bez pomocy samorządów, moglibyśmy się do dystrybucji przygotować: kupić odpowiednie wagi, zaangażować firmy. Sytuacja w Otwocku jest zupełnie inna niż w Poznaniu. U nas tylko 10 proc. gospodarstw jest ogrzewanych węglem. To są zupełnie inne potrzeby. Są gminy, w których ogrzewanie węglem dotyczy 50 proc. mieszkańców. Jeśli tam są podmioty, które mogą zaangażować się w dystrybucję węgla, to świetnie. Natomiast jestem zbulwersowany tym, że to się dzieje w październiku. Już teraz temperatura w nocy spada do 5-7 st. C. Wszystko należy robić z odpowiednim wyprzedzeniem.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rozrzutna pomoc państwa. "Na pomyśle rządu ciąży skaza"
81
4:35

Rozrzutna pomoc państwa. "Na pomyśle rządu ciąży skaza"

- Dodatki energetyczne to dobry kierunek, bo to rozszerzenie dopłat węglowych i wsparcie domostw, które palą innymi surowcami - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – Większość osób, które ma ciepło pozasystemowe, może korzystać z dopłat do nośników energii, ale jest to pomoc niewystarczająca, biorąc po uwagę skok cen. Trzeba zauważyć, że dopłaty dotyczą paliw, które nie są obarczone tak dużym deficytem jak węgiel. To węgla w tej chwili brakuje najbardziej, z uwagi na problemy logistyczne. Trzeba pamiętać jednak o tym, że państwo nie pomoże wszystkim. Ta pomoc, którą już w tej chwili zaoferował rząd, jest dość rozrzutna. Rolą państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, a ono jest teraz zagrożone. Grozi nam plaga ubóstwa energetycznego, bardzo wielu Polaków może być nie stać na zaspokojenie potrzeb energetyczny. Wsparcie jest potrzebne. Mam zastrzeżenia co do efektywności wydatkowania środków. Pieniądze powinny trafić do najbardziej potrzebujących, środki powinny być uzbrojone w kryterium dochodowe. Mam obawy, że dopłata węglowa jest pobierana przez osoby, które stać na zafundowanie sobie nawet droższego opału. Mamy obywateli, którzy nie są w stanie wziąć na siebie podwyżek, nie tylko nośników energii. I w ramach tego samego budżetu można tym osobom przyznać wyższe dopłaty, ale do tego potrzebne są kryteria. To jest skaza, która ciąży na propozycjach rządu, a mamy czasy, w których trzeba rozsądnie gospodarować pieniędzmi z budżetu.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Podwyżki stóp już nie działają? "Mamy chaos w polityce rządu. Polacy nie wierzą, że premier mówi prawdę"
125
4:14

Podwyżki stóp już nie działają? "Mamy chaos w polityce rządu. Polacy nie wierzą, że premier mówi prawdę"

- Podwyżki stóp procentowych w ograniczony sposób działają na obniżenie inflacji - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów. – Przechodzenie wpływu podwyżki stóp na obniżenie inflacji było znaczące, gdyby było to skoordynowane z polityką fiskalną, choćby poprzez przesuwanie popytu lub przez ograniczenie wydatków. Gdyby polityka rządu była lepiej skoordynowana z decyzjami NBP, efekt byłby lepszy. Inna rzecz, że na skutki decyzji RPP trzeba czekać ok. 9 miesięcy. Problem w tym, że mamy do czynienia z polityką chaosu. Przedsiębiorcy nie wiedzą, jaką decyzję podejmie rząd i to jest czynnik hamujący podwyżki cen. Putinflacja była na ustach premiera Morawieckiego, ale dziś już wiemy, że z Rosji surowców nie będzie. Trzeba założyć scenariusze alternatywne, a tymczasem premier zaklina rzeczywistość. Mówi: prądu nie będzie, gazu nie będzie, a przecież wiemy, że tego wszystkiego zabraknie. Przedsiębiorcy już nie wierzą w to, że Morawiecki mówi prawdę, że można się oprzeć na wskaźnikach ujętych w budżecie. To dlatego mamy gigantyczne kolejki pod kopalniami i na tani węgiel trzeba czekać 7 dni. Mamy sytuację nieprawdopodobnego chaosu sprokurowanego przez działania rządu.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Kaczyński przyzwala na "palenie wszystkim". "To kapitulacja. Przyznał, że będzie problem"
28
3:04

Kaczyński przyzwala na "palenie wszystkim". "To kapitulacja. Przyznał, że będzie problem"

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami powiedział, że "trzeba w tej chwili palić wszystkim poza oponami". – W dobie kryzysu energetycznego polscy politycy nie zdają egzaminu- - ocenił w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu energetyka24.com. – Jest coraz więcej populizmu w przekazach dotyczących energetyki. Nadchodząca kampania będzie pod tym względem bardzo "brudna". Spodziewam się karnawału negatywnych emocji i grania na tych najniższych strunach, tylko po to, by przyciągnąć uwagę wyborców. Prawda zejdzie na plan drugi. Wracając do słów prezesa PiS, uważam że to kapitulacja. Kaczyński przyznał tym samym, że będą problemy w dostępie do opału. Prezes z jednej strony zapewnia, że węgla nie zabraknie, a z drugiej przyzwala na „palenie wszystkim”. To nie jest potrzebne, bo Polacy dotknięci ubóstwem energetycznym i tak sięgną po wszystko, co można wrzucić do pieca. Słowa prezesa niweczą kampanie dotyczące czystego powietrza, które są ważne z punktu widzenia zdrowotnego Polaków. Przyznaje jednocześnie, że jest problem z dostawami węgla z Indonezji, Australii czy Afryki do Polski. Może okazać się, że ten węgiel dotrze, ale będzie tak drogi, że najbiedniejszych Polaków nie będzie na niego stać. To zwiastun problemów gospodarczych.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska