2009-05-05 15:26
Ganley: Libertas zrobi wszystko, aby obronić polskie stocznie
Lider paneuropejskiej partii Libertas,
irlandzki multimilioner Declan Ganley oświadczył we wtorek w
Warszawie, że jego ugrupowanie - jeśli wejdzie do Parlamentu
Europejskiego - zrobi wszystko, aby obronić polskie stocznie przed
likwidacją. W ubiegłym roku Komisja Europejska uznając za nielegalną pomoc
finansową, którą polski rząd udzielił stoczniom w Gdyni i
Szczecinie, dała polskiemu rządowi czas do czerwca br. na sprzedaż
majątku obu stoczni w otwartym przetargu.
Do tego czasu zakłady mają też zwolnić wszystkich pracowników (w
Gdyni jest to około 5200 osób, w Szczecinie - niespełna 4
tysiące). Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte
w tzw. specustawie stoczniowej, która weszła w życie 6 stycznia.
Nie gwarantuje ona produkcji statków w sprzedanych zakładach.
"Libertas zobowiązał się do zrobienia wszystkiego co w naszej
mocy, aby kiedy wejdziemy do Parlamentu Europejskiego - unieważnić
decyzję Komisji Europejskiej o zamknięciu stoczni w Polsce" -
oświadczył na konferencji prasowej Ganley.
Podkreślił, że polskie stocznie stanowią ważny filar europejskiej
gospodarki i są wyrazem pamięci o tym, co wydarzyło się w Europie
po 1989 roku.
"Chcemy, żeby stocznie w Polsce zostały odbudowane i
wyremontowane, aby mogły w niej powstawać najwspanialsze statki na
świecie" - powiedział lider Libertas.
Podczas konferencji prasowej Ganley był też pytany o piątkowy
kongres Libertas w Rzymie, podczas którego wystąpił b.prezydent
Lech Wałęsa. Polityk nie chciał powiedzieć, jakie honorarium
otrzymał Wałęsa. "Dżentelmeni nie rozmawiają o honorariach innych
dżetelmenów" - podkreślił.
"Samo słowo honorarium zawiera w sobie słowo honor i o tym proszę
pamiętać. Sprawą oczywistą i normalną jest, że chce się
podziękować tym, którzy są zaproszeni do wygłoszenia przemówienia.
To jest standardowa praktyka" - podkreślił.
Ganley zapowiedział, że jego partia będzie podejmowała wszelkie
działania prawne wobec tych wszystkich polityków w Europie, którzy
"opowiadają kłamstwa i twierdzą, że Libertas jest partią przeciwną
UE".
"Będziemy podejmować działania prawne, ponieważ chcemy zapewenić,
że jesteśmy zdecydowanie bardziej proeuropejscy niż wielu z nich" -
powiedział Ganley.
Głównym celem Libertas - stowarzyszenia założonego przez Declana
Ganleya, któremu przypisuje się istotną rolę w odrzuceniu przez
Irlandczyków w ubiegłorocznym referendum unijnego Traktatu z
Lizbony - ma być budowa europejskiej partii politycznej, zdolnej
odnieść sukces w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Innymi punktami programu Libertas jest zwalczanie biurokracji
oraz działania na rzecz ograniczenia deficytu demokracji w UE.
Libertas ma oddziały w wielu państwach Unii Europejskiej. Na
początku lutego br. polski oddział stowarzyszenia otwarto w
Warszawie. (PAP)
agy/ par/ gma/