Samsung traci na giełdzie 18 mld dolarów po wycofaniu Galaxy Note 7. Chińczycy na tym zarobią

Decyzja o zawieszeniu produkcji modelu Galaxy Note 7 po kolejnych doniesieniach o wybuchających urządzeniach, zmniejszyła we wtorek giełdową wartość koncernu Samsung Electronics o aż 18 mld dolarów. Od ubiegłego tygodnia akcje spadły na giełdzie w Seulu już o jedną dziesiątą. W środę tracą jeden procent. Z całego obrotu sprawy cieszą się Chińczycy.

Obraz
Źródło zdjęć: © AP/FOTOLINK/EAST NEWS
Jacek Frączyk

Do decyzji o wycofaniu modelu przyczynili się najwięksi przewoźnicy w USA i Australii, wprowadzając zakaz korzystania z Galaxy Note 7 po tym, jak w ubiegłym tygodniu na pokładzie samolotu zapaliło się urządzenie, pochodzące z "bezpiecznej", "poprawionej" serii. Telefon stanął w płomieniach, pomimo że był wyłączony.

Już na początku września Samsung ogłosił program wycofywania 2,5 mln wadliwych urządzeń z rynku. Wada wzięła się z błędu dostawcy nowych baterii. Po ich wymianie problemy jednak nie ustąpiły. Flagowy produkt największego producenta smartfonów będzie wycofywany z rynku.

Akcje Samsung Electronics w Seulu tracą trzeci dzień z rzędu. Jednak spadek akcji w środę o 0,7 proc. jest tylko echem tego, co się wydarzyło we wtorek, kiedy wyprzedaż akcji doprowadziła do ponad 8-procentowej przeceny. Licząc razem z poniedziałkowym słabym dla Samsunga giełdowym dniem, wartość koncernu obniżyła się już o jedną dziesiątą, czyli o ponad 18 mld dolarów.

##

Szansa dla konkurentów

Jak podają analitycy wielka wpadka Samsunga to zarazem wielka szansa dla jego konkurentów, produkujących telefony z systemem operacyjnym Android. Skorzysta też, choć w dużo mniejszym stopniu producent iPhonów, amerykański Apple Inc.

Eksperci rynku wskazują, że klienci kupują telefony głównie właśnie na zasadzie wyboru systemu operacyjnego, czyli na porażce Samsunga bardziej od Apple skorzystać może na przykład LG Electronics, czy telefon Alphabet Inc. (Google)
. Obie firmy prezentowały ostatnio swoje nowe produkty. LG Electronics zyskiwał na giełdzie zarówno w poniedziałek, jak i wtorek po 5 proc. - w środę doszło do korekty 3,6 proc.

- Problemy z hardwarem raczej nie zmienią preferencji użytkowników odnośnie wyboru systemu operacyjnego w telefonie - powiedział agencji Reutera analityk Jan Dawson z Jackdaw Research.

Firma badawcza TrendForce zrewidowała w górę przewidywania sprzedaży iPhone'ów o trzy miliony, do 208 milionów sprzedanych sztuk. To połowa prognozowanych strat Samsunga (minus 6 milionów). Według tych danych najwięcej kosztem Samsunga ma zyskać chiński Huawei Technologies, numer trzy na rynku, zwiększając liczbę sprzedanych smartfonów o aż 4 miliony.

„Istotna część popytu konsumentów przesunie się teraz do trzech najważniejszych chińskich marek: Huawei, Vivo i OPPO”, napisali analitycy w notce do klientów.

Obraz

Jednak na przykład w San Francisco, terytorium opanowanym przez Apple, wielu konsumentów zdecydowało się wybrać narodowego producenta. W jednym ze sklepów w tym mieście sprzedawca w sklepie T-Mobile powiedział dziennikarzowi Reutera, że klienci byli tak zdegustowani wydarzeniami, że wybierali najczęściej iPhone 7. To samo powiedział Brian Green, którego Note 7 wywołał pożar w samolocie Southwest Airlines w ubiegłym tygodniu.

Telefony za 882 mln dolarów na złom

Samsung we wtorek zdecydował się ze złomować telefony o wartości 882 mld dolarów, co będzie największą porażką branży technologicznej w historii. Mimo tego, według analityków Samsung pozostanie najczęściej kupowaną marką na świecie jeszcze przez jakiś czas. Najnowszy model LG, V20 dotrze do USA dopiero pod koniec miesiąca i będzie dostępny tylko w sieci Verizon.

Bob O'Donnell z TECHnalysis Research w wypowiedzi dla agencji Reutera uważa, że osoby rezygnujące z zakupu Galaxy Note 7 przerzucą się w znacznej części na inne produkty Samsunga.

Samsung oferuje w zamian za Note 7 inny model telefonu - Galaxy S7.

Całkowity koszt rezygnacji z Note 7 szacowany jest przez analityków na 17 miliardów dolarów. W przybliżeniu o tyle właśnie spadły akcje Samsung Electronics na giełdzie.

Apple będzie miał czas brylować na rynku do czasu, tj. tylko do momentu, aż nie pojawią się na rynku nowe modele smartfonów z Androidem.

Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy