Geotermalne źródła w Polsce. Na ile wystarczy odwiert ojca Rydzyka?

Choć nawet 80 proc. naszego kraju leży na złożach geotermalnych to korzystamy z nich w niewielkim stopniu. W większości przypadków geotermia oznacza w Polsce łatwy zarobek na aquaparku, ale istnieją też rozwiązania dzięki którym ciepła woda w kranie pochodzi wprost z wnętrza Ziemi albo jest wykorzystywana do podgrzewania akwakultury hodującej łososie.

Obraz
Sebastian Ogórek

DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Choć nawet 80 proc. naszego kraju leży na złożach geotermalnych, to korzystamy z nich w niewielkim stopniu. W większości przypadków geotermia oznacza w Polsce łatwy zarobek na aquaparku, ale istnieją też rozwiązania, dzięki którym ciepła woda w kranie pochodzi wprost z wnętrza Ziemi albo jest wykorzystywana do podgrzewania akwakultury hodującej łososie.

Niektórzy naukowcy twierdzą, że zamiast tracić kilka lat na horrendalnie drogie w poszukiwaniach i eksploatacji złoża gazu łupkowego, powinniśmy postawić na wodę z podziemnych gorących źródeł. Bo Polska geotermia to wciąż bardziej zalążek poważnego biznesu niż prężna gałąź energetyki czy ciepłownictwa.

Są kraje, które w nawet 20 proc. zaopatrują się w prąd, wykorzystując podziemne zasoby ciepłej wody. Nawet w Niemczech rocznie wytwarza się w ten sposób 2 848 MWt, w Polsce sześciokrotnie mniej.

Czy nasz kraj ma szansę stać się geotermalnym eldorado? Jaki los czeka najsłynniejszą polską inwestycję w Toruniu, firmowaną przez o. Tadeusza Rydzyka? O tym w najnowszym programie Statistica.

Wybrane dla Ciebie