wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Połączenie Orlenu i Lotosu? Henryk Kowalczyk wyjaśnia WP money swoją propozycję

Połączenie Orlenu i Lotosu? Henryk Kowalczyk wyjaśnia WP money swoją propozycję

Fot. Maciej Luczniewski/REPORTER

- Warto rozważyć połączenie PKN Orlen i Lotos - mówi WP money Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów i likwidator resortu skarbu państwa. - Nie robiliśmy jednak żadnych szczegółowych analiz. Były jedynie luźne rozmowy z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim i prezesami obu spółek - wyjaśnia. Te teoretyczne rozważania wystarczyły, żeby wartość obu spółek podskoczyła o kilka procent. Krótka wypowiedź wywołała prawdziwą burzę w mediach i na giełdzie.

- Nie są prowadzone w tej chwili żadne szczegółowe analizy możliwości połączenia Orlenu z Lotosem ani żadne głębsze działania. W tej chwili o losach spółek decyduje minister Krzysztof Tchórzewski i to od jego decyzji zależy ich przyszłość - wyjaśnił WP money Henryk Kowalczyk. W ten sposób minister odniósł się do zamieszania, które wywołały jego słowa.

O co chodzi? O wypowiedź Kowalczyka z czwartku. - Poziom udziału skarbu państwa w PKN Orlen jest bezpieczny, kiedy pozostały akcjonariat jest rozproszony. Jednak gdyby pozostały akcjonariat był bardziej skupiony, wówczas nie jest to poziom bezpieczny - uznał Kowalczyk w programie "Rozmowy ściśle jawne" w Telewizji Republika.

- Musimy pracować nad tym, bo ten poziom 27 proc. to jest niewiele. Trzeba to podnieść. Stopniowe przejmowanie to też sposób do podniesienia udziału skarbu państwa. - Połączenie Orlenu z Lotosem to pomysł, dzięki któremu w połączonej firmie wzrósłby udział procentowy skarbu państwa - wyjaśniał Kowalczyk.

Na reakcję giełdy nie trzeba było czekać długo. Kurs obu spółek od czwartku do 10 w piątek urósł o ponad 4 proc. Orlen zyskał 6,15 proc., Lotos 4,42 proc do godziny 10 w piątek.

Henryk Kowalczyk przez kilka miesięcy pełnił funkcję likwidatora Ministerstwa Skarbu Państwa. Jego wypowiedź najprawdopodobniej została potraktowana jako potwierdzenie prac nad takim połączeniem. Tym bardziej, że pomysł nie jest nowy. Na początku stycznia ubiegłego roku analizy takiego projektu zapowiedział Dawid Jackiewicz, były już minister skarbu państwa. Wspominał, że rozpoczną się analizy. Ich finiszu nie doczekał, gdyż we wrześniu stracił stanowisko.

Poprosiliśmy Henryka Kowalczyka o rozwianie wątpliwości. - Proszę zwrócić uwagę, co powiedziałem. Warto rozważyć połączenie PKN Orlen i Lotos. I tyle - wyjaśnia. - Chyba każdy się zgodzi, że bezpieczeństwo kluczowych spółek jest istotne. I warto, również teoretycznie, o nich rozmawiać - powiedział WP money.

- Ustawy zabezpieczające przed wrogim przejęciem działają i mają się dobrze. Ale przecież nie szkodzi rozważać tego, jak bezpieczeństwo kluczowych polskich firm jeszcze wzmocnić. Udział skarbu państwa właśnie by tak zadziałał. Proszę jednak nie przywiązywać zbyt wielkiej wagi do tej wypowiedzi. To były czyste rozważania. Można pomyśleć o połączeniu spółek. Można i tyle - dodawał Kowalczyk.

Udziały Skarbu Państwa w spółkach Lotos i PKN Orlen
spółkaudział Skarbu Państwa
źródło: WP money
Lotos 53,19%
PKN Orlen 27,52%

Jak zdradził WP money rozmawiał na ten temat i z Krzysztofem Tchórzewskim, szefem resortu energii, i z prezesami spółek. - To były luźne rozmowy, a nie żadne ustalanie szczegółów - dodał.

Krótko o pomyśle w piątek wypowiedział się minister Tchórzewski. - Nie podjęliśmy żadnych działań w tej sprawie - powiedział Tchórzewski podczas konferencji nt. wyzwań w transporcie dla ochrony środowiska. Wypowiedź Tchórzewskiego z konferencji przytoczyła Polska Agencja Prasowa.

Co o pomyśle sądzą eksperci? - To raczej political fiction niż przemyślana propozycja biznesowa. Nie widzę racjonalnych podstaw do tego, aby łączyć te firmy w jeden konglomerat. Co jakiś czas ten pomysł wraca, przez chwilę jest o nim głośno i zaraz znika - tłumaczy WP money Grzegorz Maziak, ekspert rynku paliw e-petrol. Ekspert zwracał uwagę już rok temu, że nie sądzi, by takim scenariuszem były zainteresowane same spółki. Dlaczego? Fuzja oznaczałaby redukcję zatrudnienia. - I dziś tak samo zainteresowanych tym pomysłem jest niewielu. Dla konsumentów utrzymanie dwóch spółek paliwowych jest ważne. Nawet, jeżeli mają tylko udawać, że ze sobą ostro konkurują o rynek - mówi.

Mało tego takim połączeniem mógłby zainteresować się UOKiK. Dlaczego? Orlen i Lotos kontroluję 90 proc. rynku paliw w Polsce. - Lotos i Orlen zagospodarowują 90 proc. hurtowej sprzedaży paliw. Takie połączenie to uderzenie w zasady konkurencji. Nie sądzę, aby UOKiK na to wyraził zgodę. Mogłoby się okazać, że prawie cały rynek paliw w kraju jest w rękach jednego gracza - wyjaśnia Maziak. Ekspert jest przekonany, że kwestia połączenia gigantów lada dzień ucichnie.

pkn orlen, lotos
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Dream
2017-02-18 12:07
Warto by ktoś sprawdził kto na tym zarobił na giełdzie.
Kmieciu
2017-02-18 09:26
Ogarnicie to "Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów i likwidator resortu skarbu państwa. - Nie robiliśmy jednak żadnych szczegółowych analiz. " czyli koleny udzialowiec przy sprzedaniu firm panstowych do prywatnych rak.
Kmieciu
2017-02-18 09:26
Ogarnicie to "Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów i likwidator resortu skarbu państwa. - Nie robiliśmy jednak żadnych szczegółowych analiz. " czyli koleny udzialowiec przy sprzedaniu firm panstowych do prywatnych rak.
Pokaż wszystkie komentarze (21)