PiS jest przeciwne prywatyzacji energetyki

Do końca 2010 roku przychody z prywatyzacji mają wynieść 36,7 mld złotych.

Obraz
Źródło zdjęć: © kprm.gov.pl

Posłowie PiS uważają, że prywatyzacja sektora energetycznego, którą zakłada przygotowany przez ministra skarbuAleksandra Grada(na zdjęciu) plan prywatyzacji, jest groźna dla polskiego bezpieczeństwa w tym zakresie.

Ministerstwo skarbu szacuje przychody z prywatyzacji na 36,7 mld zł do końca 2010 roku. Lista kluczowych projektów obejmuje m.in. sektor energetyki i chemii oraz sprzedaż części udziałów Skarbu Państwa w spółkach giełdowych, w tym części akcji KGHM i Lotos.

Najważniejsze projekty zaktualizowanego programu to prywatyzacja spółek Enea, Tauron, PGE, Energa i ZE PAK z branży energetycznej oraz Ciech, Zakłady Chemiczne Police, Zakłady Azotowe Puławy, Zakłady Azotowe Tarnów i Zakłady Azotowe Kędzierzyn z branży chemicznej, prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych i sprzedaż udziałów w spółkach TP, Pekao S.A., LW Bogdanka, Ruch i Lotos.

Krytycznie do tych planów odnosi się były minister skarbuWojciech Jasiński</p>

- _ Uważamy, że nie wszystko w Polsce musi być sprywatyzowane _ - ocenił Jasiński.

Jak dodał, obecnie 70 proc. gospodarki jest w rękach prywatnych i - jego zdaniem - to wystarczy.

ZOBACZ TAKŻE:

Zdaniem przewodniczącego Zarządu Głównego PiSJoachima Brudzińskiego, działania prywatyzacyjne mające służyć pokryciu _ kosmicznej dziury budżetowej _ ministra finansów Jacka Rostowskiego, należy wpisać w prezydencki kalendarz wyborczy.

_ - Jeśli premier Tusk chce swoje prezydenckie aspiracje zaspokajać kosztem pozbawienia wpływu państwa na przedsiębiorstwa, spółki ważne z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa, to rodzi się pytanie, czy ta ekipa jest odpowiedzialna _ - powiedział.

Brudziński przypomniał, że premier i wicepremierGrzegorz Schetyna, podczas kampanii wyborczej, obiecywali związkowcom z KGHM, że zakład ten będzie sprywatyzowany.

Wybrane dla Ciebie