Błyskawiczna ratyfikacja umowy klimatycznej. Parlament uwinął się w dwa dni

Dwa dni wystarczyły posłom i senatorom, żeby zaakceptować porozumienie klimatyczne z Paryża. Teraz dokument czeka już tylko na podpis prezydenta.

Obraz
Źródło zdjęć: © Shutterstock/Evgenia Bolyukh
Agata Kalińska

A jeszcze w zeszłym tygodniu rząd mówił, że Polska zgodzi się na przyspieszoną ratyfikację porozumienia tylko wtedy, gdy zostaną uwzględnione interesy naszej gospodarki.

Jak informuje ministerstwo środowiska, projekt ustawy o ratyfikacji porozumienia był przedmiotem obrad Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Spraw Zagranicznych w środę. W czwartek projekt został przyjęty przez Sejm i jeszcze tego samego dnia zaakceptował go Senat.

To błyskawiczne tempo - szczególnie, że jeszcze tydzień temu z Ministerstwa Środowiska płynął przekaz, że Polska będzie domagała się uwzględnienia interesów naszej opartej na węglu gospodarki. Jednak Unia Europejska nie czekała na wszystkie kraje członkowskie. We wtorek Parlament Europejski zatwierdził zgodę na przyjęcie porozumienia. "Ratyfikacja na poziomie UE nie oznacza jednak, że nie będą musiały tego dokonać też państwa członkowskie. Dlatego też ratyfikacja porozumienia przez Polskę była przedmiotem prac Sejmu i Senatu" - informuje w komunikacie Ministerstwo Środowiska.

Porozumienie wejdzie w życie za niecały miesiąc, 4 listopada. Do tego była potrzebna ratyfikacja umowy przez 55 krajów odpowiadających za 55 proc. światowych emisji. Jak informuje ONZ, tzw. listy ratyfikacyjne złożyły dotąd 74 kraje odpowiadające za 58,82 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych. Prace nad implementacją zapisów umowy z Paryża ruszą na kolejnym światowym szczycie klimatycznym, który odbędzie się w dniach 7-18 listopada w Maroku.

- Oczywiście z wielkim zadowoleniem przyjmujemy, że UE ratyfikowała porozumienie. Cieszymy się również, że Sejm tak ogromną większością głosów opowiedział się za ratyfikacją. Musimy jednak pamiętać, że wejście porozumienia w życie to dopiero początek działań na rzecz ochrony klimatu, a nie ich koniec - komentuje rzecznik ds. politycznych Koalicji Klimatycznej Krzysztof Jędrzejewski.

- Mamy nadzieje, że Polska nie będzie się ograniczać jedynie do wskazywania na rolę lasów w pochłanianiu CO2, ale podejmie aktywne działania na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych. Gospodarka niskoemisyjna, odchodzenie od spalania paliw kopalnych, rozwój odnawialnych źródeł energii muszą w końcu być uznane za szansę, a nie zagrożenie dla naszego rozwoju i tworzenia nowych miejsc pracy – dodaje.

Wybrane dla Ciebie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
"Abstrakcja". Zdumienie po propozycji Czarnka ws. skupu pustostanów
"Abstrakcja". Zdumienie po propozycji Czarnka ws. skupu pustostanów
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"