Unia Europejska będzie pilnie przyglądać się przygotowaniom do wyborów parlamentarnych w Gruzji. Tak wynika z wypowiedzi unijnych komisarzy. Dziś również przylecą do Tbilisi szefowie dyplomacji: Polski - Radosław Sikorski i Szwecji - Carl Bildt. Wybory w Gruzji zaplanowano na 1 października.
O miejsca w parlamencie walczyć będzie kilka ugrupowań, ale główna batalia rozegra się między obecnie rządzącym obozem Michaila Saakaszwilego a opozycyjny ruchem "Gruzińskie Marzenie" biznesmena Bidziny Iwaniszwilego. Przedstawiciele Unii Europejskiej apelują do władz w Tbilisi aby kampania wyborcza była maksymalnie uczciwa i przejrzysta. "Przebieg wyborów będzie miał kluczowe znaczenie dla rozwoju gruzińskiej demokracji" - oświadczył unijny komisarz do spraw rozszerzenia i europejskiej polityki sąsiedztwa Stefan Fule. Zdaniem gruzińskiego politolog Aleksandra Rondeli -"październikowe wybory utrzymają przy władzy obóz obecnego prezydenta, ale dadzą także mocną pozycję opozycji". Rondeli przypomina, że Michail Saakaszwili wciąż ceniony jest wśród przeciętnych Gruzinów za "śmiałe reformy społeczno - gospodarcze". O przygotowaniach do wyborów rozmawiać będą z prezydentem Saakaszwilim i liderami opozycji także ministrowie dyplomacji Polski i Szwecji. Radosław Sikorski i Carl Bildt mają przylecieć dziś do
Tbilisi.
IAR