Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jacek Frączyk
Jacek Frączyk
|
aktualizacja

500+ od Glapińskiego. Kredytobiorcy oszczędzają na decyzjach RPP

21
Podziel się:

Stopy procentowe przez najbliższe dwa lata nie wzrosną. Mogą tylko zmaleć - stwierdził prezes NBP Adam Glapiński. Kredytobiorcy mogą na razie czuć się spokojni. Raty nie wzrosną. Katastrofa nadejdzie tylko jeśli inflacja pójdzie w górę.

prof. Adam Glapiński, prezes NBP
prof. Adam Glapiński, prezes NBP (PAP, Leszek Szymański/PAP)

Średnio 3,7 proc. rocznie płaci polska rodzina za kredyt mieszkaniowy. To dużo lepiej niż dziesięć lat temu, gdy było to prawie 6 proc.

Co różni sytuację obecną od tej sprzed dekady? Spadła przede wszystkim kluczowa dla kredytów stopa referencyjna NBP - z poziomów bliskich 4 proc. do 1,5 proc. Taką wartość ma już od marca 2015, czyli 57. miesiąc z rzędu.

Obniżenie stóp było możliwe wyłącznie dzięki spadkowi inflacji. W 2009 roku oscylowała ona między 3 a 4 proc. rocznie. Teraz jest sporo mniejsza, choć powoli się rozpędza.

Zobacz też: NBP: stopy procentowe bez zmian. "Przyszły rok będzie ciężki"

- Projekcja NBP wzrostu cen konsumpcyjnych wzrosła z 2 do 2,3 proc. w tym roku - podał prezes Glapiński na konferencji z okazji kolejnej decyzji o nieruszaniu stóp procentowych. W kolejnych dwóch latach inflacja ma wynieść 2,9 i 2,6 proc. Komisja Europejska prognozuje nam 2,2 proc. w 2019 roku oraz 2,6 i 2,5 proc. w dwóch kolejnych latach.

Gdyby wzrost cen podskoczył o choćby jeden punkt procentowy - do takiego poziomu, jak w 2009 - to mamy problem. RPP musiałaby reagować i ściągnąć część pieniędzy z rynku, żeby ograniczyć wzrost cen.

- Warto zauważyć, że NBP widzi inflację powyżej celu (2,5 proc.) przez kolejne dwa lata, co teoretycznie mogłoby postawić RPP przed trudnym dylematem rozważenia podwyżki stóp procentowych w warunkach spowalniającego wzrostu gospodarczego - podaje Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Jeśli już to tylko obniżka

Jednak na szczęście dla kredytobiorców prezes Glapiński nie tylko nie zapowiada podwyżki, ale nawet ją wyklucza. - Jeśli miałaby nastąpić zmiana stóp, to byłaby obniżka - powiedział. - Generalnie w całej radzie (RPP - red.) przeważa stanowisko, żeby stóp nie zmieniać - dodał.

- Przy nastawieniu obecnej rady musielibyśmy prawdopodobnie zobaczyć wzrost inflacji w okolice 3,5 proc. przez kilka miesięcy, aby stopy zostały podniesione przy spowalniającym wzroście - ocenia Kwiecień.

Założenia do projekcji NBP są przy tym konserwatywne. Uwzględniają wzrost cen energii dla gospodarstw domowych z początkiem 2020 r. Jeśli rząd się na to nie zdecyduje i przełoży podwyżkę na inny termin, to obniży inflację o 0,2 - 0,3 pp. - szacuje Kwiecień.

Oszczędzamy duże pieniądze

W skali kraju oszczędności na niskich stopach są ogromne. Kredyty mieszkaniowe ma 3,92 mln kredytobiorców a ich łączna kwota to 434 mld zł. To 112 tys. pozostające jeszcze do spłacenia na przeciętnego kredytobiorcę.

128 mld zł z tej kwoty nie "podlega" stopom NBP, bo kredyty wzięto w walutach obcych, głównie we franku szwajcarskim. Pozostaje kwota 312 mld zł, wrażliwa na decyzje RPP.

Gdyby inflacja wzrosła do powiedzmy 3,5-4 proc., to konieczna byłaby też podwyżka stóp. Oprocentowanie kredytów mieszkaniowych mogłoby wtedy wrócić do nawet 6 proc. z 2009 roku.

W pierwszym półroczu 2019 według danych BIK przeciętny kredyt mieszkaniowy wynosił prawie 270 tys. zł. W poprzednich dwóch latach było to odpowiednio 240 tys. zł i 220 tys. zł.

Wzrost oprocentowania z 3,5 do 6 proc. zwiększyłoby ratę tegorocznych kredytów o 6,7 tys. zł rocznie, czyli o 554 zł miesięcznie.

W przeliczeniu na wszystkie kredyty, zakładając, że przeciętny wynosił 200 tys. zł, byłoby to o prawie 20 mld zł więcej do spłacenia dla 3,9 mln kredytobiorców. Te pieniądze nie trafiłyby bezpośrednio do gospodarki, ale do banków, które i tak obecnie mają nadmiar pieniędzy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
banki
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(21)
Zrezygnowany....
3 lata temu
Czyli żegnaj polska gospodarko. Inflacja jest już wyższa niż 3 % ale oni dalej sobie jakieś dziwne statystyki biorą pod uwagę... Czas przygotować się na szalejącą inflację, pytanie tylko, czy dojdzie do takiego poziomu, że wypłata na początku miesiąca będzie wyższa od tej pod jego koniec...
emerytka
3 lata temu
Złodzieje okradają mnie z oprocentowania moich lokat !!!
PAWEL
3 lata temu
DO GAPINSKIEGO TO CI DALEKO SZCZYLU JEDEN CZEGOS CIE NAUCZYL CHOCIARZ
dziadek
3 lata temu
Glapiński pozyj sobie jeszcze bo czas jest nieublagany,kostucha na ciebie już czeka jej nie przekupisz za żadną kasę - sprawiedliwość też cię dopadnie.
TO
3 lata temu
A jak słońce zajdzie to dopiero będzie katastrofa
...
Następna strona