Chińskie AGD wypiera polskie. "To sygnał alarmowy"

Na unijny rynek trafia już trzy razy więcej urządzeń AGD z Chin niż z Polski. Branża ostrzega przed zamykaniem kolejnych fabryk – czytamy w "Rzeczpospolitej".

Haier Qingdao Washing Machine Interconnection Factory
Workers are working on a production line at Haier's washing machine interconnection factory in the Qingdao area of the Shandong Pilot Free Trade Zone in Qingdao, Shandong Province, China, on February 18, 2024. (Photo by Costfoto/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
line, worker, smart, trade, export, electrical appliances, china, february 18, workers, interconnection factory, qingdao area, shandong pilot free trade zone, automation, smart appliances, consumer electronics, labor, global market, chinese economy, industrial production, costfoto, nurphoto, photojournalism, economic development, assembly line, electronics manufacturingNa unijny rynek trafia już trzy razy więcej urządzeń AGD z Chin niż z Polski
Źródło zdjęć: © getty images | Costfoto/NurPhoto
Katarzyna Kalus

Jak wynika z opublikowanych w poniedziałkowym wydaniu "Rz" danych Eurostatu i APPLiA Polska, od początku roku do lipca włącznie na unijne rynki trafiło z Chin ponad 26,5 mln sztuk sprzętu AGD, czyli o 12,1 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Przy tym dostawy z Polski spadły o 0,8 proc. do 9,1 mln sztuk. Chiny odpowiadają za ponad 38 proc. rynku, a udział Polski spadł do 13,2 proc.

Gazeta podaje, że w ujęciu wartościowym import z Chin wzrósł jeszcze mocniej, bo o 12,9 proc. i przekroczył 3,2 mld euro. W tym czasie z Polski spadł o 6 proc. do nieco ponad 2 mld euro. Jak przekazał jeden z rozmówców dziennika, rosnący import, także w sektorze AGD, powinien być sygnałem alarmowym.


WIDEO
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

Tymczasem Komisja Europejska zaproponowała rozporządzenie CBAM, mające na celu wyrównanie kosztów emisji CO2, czyli tych objętych unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

Urządzenia AGD w dużej części powstają z surowców objętych tym mechanizmem, wobec czego lokalni producenci ponoszą koszty ETS, konkurując z producentami spoza UE, których towary nie uwzględniają tych kosztów.

Branża apeluje o podjęcie przez władze UE odpowiednich działań, które miałyby zapobiec zwiększeniu liczby zamykanych fabryk. Sektor wraz z poddostawcami i otoczeniem zatrudnia ponad 100 tysięcy pracowników, choć ta liczba spada.

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że apele dotyczą głównie stworzenia równych zasad dla produktów wytwarzanych w Unii i poza nią.

Kilkanaście lat temu europejskie marki AGD, produkujące lodówki, pralki, zmywarki i piekarniki, konkurowały z chińskimi głównie jakością, podczas gdy chińskie firmy stawiały na cenę. Dziś chińscy producenci oferują również zaawansowane technologicznie produkty, często jednak tańsze od europejskich odpowiedników.

Wybrane dla Ciebie