Fala strajków ostrzegawczych w niemieckim przemyśle metalowym. IG Metall żąda 5 proc. podwyżki

IG Metall rozszerza skalę strajków ostrzegawczych w niemieckim przemyśle metalowym i elektrotechnicznym. W poniedziałek w okręgu Mitte zaplanowano ok. 60 akcji w 37 zakładach. Związek chce zwiększyć presję w rokowaniach płacowych dla ok. 3,7 mln pracowników.

MUENSTER, GERMANY - OCTOBER 01: German Chancellor Friedrich Merz talks during a meeting with soldiers of the 1 German-Netherlands Corps (1GNC) on October 01, 2026 in Muenster, Germany. The 1 German-Netherlands Corps is a rapid-reaction force and leads a NATO contingent based in Estonia and Latvia. (Photo by Hesham Elsherif/Getty Images)Niemcy może czkeać fala strajków
Źródło zdjęć: © GETTY | Hesham Elsherif
Robert Kędzierski

Niemiecki związek zawodowy IG Metall wezwał w poniedziałek do szeroko zakrojonych strajków ostrzegawczych w branży metalowej i elektrotechnicznej. Jak poinformowała organizacja we Frankfurcie nad Menem, w okręgu Mitte, obejmującym Hesję, Nadrenię-Palatynat, Saarę i Turyngię, zaplanowano ok. 60 akcji protestacyjnych w 37 zakładach.

Pierwsze protesty odbyły się już w nocy z soboty na niedzielę w zakładach Thyssenkrupp Rasselstein w Andernach oraz Widia GmbH w Jena-Saalfeld.

W poniedziałek głównymi punktami protestów są Koblencja, gdzie odbywa się marsz gwiaździsty, zakład Opla w Kaiserslautern oraz firmy z okolic Frankfurtu, takie jak Vitesco, Procter & Gamble czy Rolls-Royce. W Kassel czasowo przerywają pracę zatrudnieni w Daimler Truck AG i Paul Beier GmbH.


WIDEO
Polak wraca do giganta AI. "To czas daleko idącej ostrożności"

Związek chce 5 proc. więcej i bezpiecznych miejsc pracy

Akcje mają zwiększyć nacisk na pracodawców w rokowaniach, które dotyczą ok. 3,7 mln zatrudnionych. Ograniczone w czasie przestoje obejmują kluczowe gałęzie przemysłu, takie jak motoryzacja, budowa maszyn, elektrotechnika i produkcja metali.

IG Metall domaga się podwyżki wynagrodzeń o 5 proc. przy okresie obowiązywania umowy wynoszącym 12 miesięcy. Związek żąda również gwarancji utrzymania miejsc pracy i lokalizacji zakładów.

Pracodawcy proponują podwyżkę dopiero w 2028 r.

W drugiej turze negocjacji pracodawcy przedstawili ofertę, która przewiduje jednorazową wypłatę w przyszłym roku, a w lipcu 2028 r. podwyżkę stawek o 1,3 proc. Propozycję, która nie dorównuje inflacji, uzasadnili trudną sytuacją gospodarczą i wysokimi kosztami, jakie ponosi przemysł w Niemczech.

Szef okręgu i główny negocjator związku Jörg Köhlinger ocenia, że "minusowa oferta" zaostrza spór płacowy. "To, co pracodawcy położyli na stole, nie zabezpiecza nawet siły nabywczej. Pracownicy stracą pieniądze, jeśli pracodawcy postawią na swoim. Do tego nie dopuścimy" – zapowiedział.

Wybrane dla Ciebie