"Dramatyczny skutek". Słowacja płaci cenę za emeryturę stażową
Liberalizacja zasad wcześniejszych emerytur, na którą w 2023 r. zdecydowała się Słowacja, wywołała masowe odejścia z pracy i obciążyła finanse publiczne. I choć rząd częściowo odkręcił reformę i zmodyfikował przepisy w maju 2024 r., negatywne skutki budżetowe i rynkowe pierwotnej decyzji będą odczuwalne przez kilka lat.
O problemie emerytalnym na Słowacji pisał we wrześniu ubiegłego roku serwis The Slovak Spectator. Jak tłumaczył serwis, w 2023 r. ówczesny minister pracy Milan Krajniak umożliwił Słowakom przechodzenie na emeryturę po 40 latach stażu, ale musieli się oni w takim wypadku pogodzić z obniżką świadczenia o 0,3 proc. za każdy miesiąc.
Z drugiej jednak strony wprowadzona została tzw. pierwsza waloryzacja, która indeksowała świadczenia nowych emerytów o wskaźnik inflacji, co przy ówczesnych wysokich wzrostach cen przyniosło wówczas comiesięczny bonus rzędu dodatkowych 110–160 euro do świadczenia. Tym samym wielu świadczeniobiorców zyskało więcej, niż gdyby czekali do osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego.
"To się nie wydarzyło". Ekonomista: dlatego trwa dziś walka cenowa
"Skutek był dramatyczny. Ponad 61 tys. osób przeszło na wcześniejszą emeryturę w 2023 i 2024 r. To dwa i pół raza więcej niż zwykle" - komentował The Slovak Spectator.
Jak tłumaczył, pracodawcy mieli trudności z uzupełnieniem braków kadrowych, a napływ pracowników z Ukrainy, Indii i Filipin tylko częściowo wypełnił lukę. Sociálna poisťovňa, odpowiednik słowackiego ZUS-u, podawała, że jej deficyt w 2024 r. wyniósł 3 mld euro. Ponadto w 2023 r. zmiany emerytalne miały pogłębić deficyt budżetu państwa o 500 mln euro, a w 2024 r. o kolejne 400 mln euro.
Zmienili zasady, ale skutki będą odczuwać jeszcze kilka lat
W maju 2024 r. rząd częściowo odkręcił reformę - zamiast obniżki świadczenia stażowego o 0,3 proc., wprowadził obniżkę rzędu 0,5 proc. Powiązał też uprawnienia z ruchomym wiekiem emerytalnym, zamiast sztywnego progu 40 lat stażu.
Analitycy oczekują, że po tych zmianach gwałtowny odpływ pracowników wyhamuje, jednak skutki fiskalne i kadrowe potrwają co najmniej do 2027 r., a całkowicie ustąpią dopiero w 2031 r. - podaje The Slovak Spectator.
Obecnie na Słowacji wiek emerytalny kobiet i mężczyzn urodzonych po 1 stycznia 1957 r. wynosi 62 lata. Natomiast po przepracowaniu 40 lat można odejść z pracy w wieku 60 lat. Natomiast wiek emerytalny może ulec zmianie, co uzależnione jest od średniej długości życia. Eksperci przewidują, że wiek emerytalny może wzrosnąć do 64 lat.
Źródło: spectator.sme.sk