Chcą objąć nową opłatą smartfony i tablety. Co zrobi rząd?
Izba Wydawców Prasy zwróciła się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z apelem o rozwiązanie tzw. problemu czystych nośników, czyli objęcie opłatą reprograficzną m.in. smartfonów. Jak wskazała, projekt noweli w tej sprawie jest gotowy, ale wciąż niepodpisany.
W liście, przesłanym w środę PAP, Izba Wydawców Prasy podkreśliła, że praca sektora kreatywnego powinna być godnie wynagradzana, ponieważ dostarcza społeczeństwu treści pomagających zrozumieć rzeczywistość, śledzić wydarzenia i korzystać z rozrywki.
Jednym z elementów tego wynagrodzenia są opłaty od tzw. czystych nośników i urządzeń służących do kopiowania utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego - stanowiące rekompensatę za możliwość kopiowania utworów na własny użytek. Problem polega jednak na tym, że w obecnym kształcie mechanizm ten jest rozwiązaniem archaicznym, krzywdzącym twórców i producentów kultury - oceniła.
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Izba zaapelowała o unowocześnienie przepisów, wskazując, że "wystarczy złożenie podpisu na nowelizacji rozporządzenia dot. czystych nośników i urządzeń służących do kopiowania utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego".
"Nieaktualność obowiązujących przepisów w naszym kraju jest kuriozalna. W Polsce, w odróżnieniu od innych krajów UE, lista nośników objętych opłatą wciąż zawiera m.in. płyty CD, kasety VHS, magnetowidy czy nawet kasety magnetofonowe - czyli nośniki i urządzenia, których mało kto dziś używa i niemal nikt już nie produkuje. W wykazie wciąż brakuje używanych na masową skalę komputerów, smartfonów, telewizorów, czy tabletów" - przypomniała.
Zdaniem autorów listu niezwłoczne objęcie smartfonów niewielką opłatą, uiszczaną przez producentów i dystrybutorów, jest konieczne. "Bezczynność Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w tej sprawie jest zdumiewająca, tym bardziej, iż projekt nowelizacji był szeroko konsultowany publicznie i jest gotowy, ale wciąż niepodpisany. Wbrew obietnicom jego wprowadzenia od 1 stycznia 2026 roku, podpisu na stosownym rozporządzeniu nadal nie ma" - czytamy w apelu.
"Dlatego po raz kolejny apelujemy o sprawczość, by hasło: 'robimy, nie gadamy' nie pozostało pustym frazesem i aby tysiące polskich twórców, w tym muzycy, filmowcy, aktorzy, twórcy fotografii, grafik i rysunków, pisarze, naukowcy, wydawcy prasy czy dziennikarze - wzorem swoich europejskich koleżanek i kolegów - miały szansę na przetrwanie i rozwój" - podkreśla Izba.
Zmiany w opłacie. Resort pokaże raport po konsultacjach
Jak poinformował PAP resort kultury, w najbliższych dniach zostanie opublikowany raport z konsultacji społecznych projektu nowelizacji rozporządzenia dotyczącego opłaty reprograficznej i podjęte zostaną kolejne kroki w tej sprawie. Opłata ta (tzw. czyste nośniki) to mechanizm kompensacyjny funkcjonujący w polskim prawie od 1994 r. Mimo zmian technologicznych przepisy nie były aktualizowane od 2008 r.
Opłata pobierana jest od producentów i importerów urządzeń oraz nośników, które mają możliwość kopiowania utworów na własny użytek. Dzięki niej twórcy otrzymują "rekompensatę" za to, że ich dzieła są powielane do celów prywatnych przez Polki i Polaków.
W obecnym katalogu brakuje urządzeń powszechnie używanych, np. smartfonów, co powoduje, że system nie działa efektywnie. Dla wszystkich nowych urządzeń resort kultury wprowadził opłatę w wysokości symbolicznego 1 proc., dla pozostałych obniżono wartości do maksymalnie 2 proc. Zmniejszono też liczbę urządzeń i nośników objętych opłatą z 65 do 19.