Dania kupuje "łowców okrętów". Chodzi o Grenlandię

Dania kupi od USA dwa samoloty P-8A Poseidon do patrolowania Grenlandii i północnego Atlantyku. Maszyny, nazywane łowcami okrętów podwodnych, mają wzmocnić arktyczne zdolności Kopenhagi i pokazać NATO gotowość do większej odpowiedzialności.

 Samolot rozpoznawczy Poseidon P-8 Samolot rozpoznawczy Poseidon P-8
Źródło zdjęć: © Getty | Artur Widak
Malwina Gadawa

Jak komentują duńskie media, rząd w Kopenhadze chce wykorzystać szczyt NATO w Ankarze do zademonstrowania, że Dania jest krajem wzorcowym pod względem spełniania wymogów Sojuszu.

Nowe samoloty nad Grenlandią. Dania wysyła sygnał NATO

"Po półtora roku gróźb ze strony (prezydenta USA Donalda) Trumpa szczególnie ważne jest pokazanie woli obrony Grenlandii" – zauważyła telewizja TV2.

Relacja z Nuuk. Grenlandia nie chce Trumpa

Według duńskich sił zbrojnych Poseidon P-8, zbudowany na konstrukcji cywilnego samolotu Boeing 737, może być uzbrojony w pociski i torpedy. Maszyna operująca do ośmiu godzin bez tankowania ma możliwość nasłuchiwania okrętów podwodnych za pomocą boi sonarowych, zrzucanych do morza. Tego rodzaju samoloty, oprócz Stanów Zjednoczonych, wykorzystują również m.in. Wielka Brytania, Norwegia oraz Niemcy.

Duński resort obrony poinformował, że rozważa utworzenie wspólnej jednostki z jednym z partnerów z NATO, aby zmniejszyć koszty oraz wzmocnić logistykę. Media podają, że mogą to być Norwegia lub Niemcy.

Od wtorku trwa w Ankarze dwudniowy szczyt NATO. Biorą w nim udział premierka Danii Mette Frederiksen, szef dyplomacji tego państwa Lars Lokke Rasmussen, a także minister obrony Jeppe Bruus.

Gazeta "Berlingske" napisała w poniedziałek, że Stany Zjednoczone nie zaprosiły Danii na czerwcowe spotkanie na temat przyszłości NATO w norweskim Bergen, w którym uczestniczyli przedstawiciele Norwegii, Szwecji, Finlandii, Holandii, Niemiec oraz Polski. Jak zaznaczono, może to świadczyć o braku zaufania USA wobec Danii.

Wybrane dla Ciebie