Według gazety "Trump nie jest kolosem, którym chciałby być, a Europa to widzi".
Kraje europejskie długo próbowały udobruchać prezydenta USA Donalda Trumpa i uspokajać go miliardami (przeznaczanymi na obronność). Jednak przed szczytem NATO w Ankarze staje się jasne, że ta polityka appeasementu zawiodła - podkreślił "Handelsblatt".
W opinii dziennika w europejskich stolicach wreszcie pojawia się zrozumienie, że NATO wymaga całkowitej przebudowy i "Europejczycy powinni zreformować (Sojusz) tak, aby nie był już uzależniony od nastrojów amerykańskiego prezydenta".
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
Dziennik zwrócił uwagę, że w drugiej kadencji prezydenckiej 80-letni Trump łatwiej wpada w gniew, a jego nastrój potrafi zmienić się z dnia na dzień. Ponadto za nieprzewidywalnymi wypowiedziami amerykańskiego przywódcy nie kryje się żadna głębsza ideologia, ponieważ "Trump robi to, na co w danej chwili ma ochotę".
Tę "zmienność Trumpa" państwa europejskie mogłyby obrócić na swoją korzyść na szczycie w Ankarze i wystąpić z większą pewnością siebie. "Handelsblatt" ocenił, że po udanym spotkaniu grupy G7 w Evian szefowie państw i rządów w Europie znajdują właściwą równowagę.
"Amerykanie dali do zrozumienia, że doceniają osiągnięcia niektórych europejskich partnerów NATO z ostatnich lat, zwłaszcza Niemiec. Kraj ten wkrótce będzie inwestował w budżet zbrojeniowy więcej niż Francja i Wielka Brytania razem wzięte" - podkreślił.
"NATO musi wzmocnić struktury dowodzenia"
Jak podał dziennik, wspólnym celem Europy w Ankarze powinno być odnalezienie śladu wiarygodności oraz założeń, na których mogłaby się oprzeć.
"W tym celu NATO musi wzmocnić swoje europejskie struktury dowodzenia. Musi wzmocnić europejskie zasoby, budować zdolności, wspólnie kształtować zamówienia i planowanie. Bardziej europejskie NATO to również takie, które ma rację bytu w wielobiegunowym świecie" - podsumował "Handelsblatt".
Szczyt NATO w Ankarze rozpocznie się we wtorek i potrwa do środy. Oczekuje się, że przywódcy potwierdzą na nim jedność, ale też przypieczętują stopniowe przejmowanie przez Europę większej odpowiedzialności za obronę NATO, czego od lat domagają się Stany Zjednoczone.
Według źródeł dyplomatycznych europejskie państwa NATO zobowiążą się podczas szczytu do udzielenia Ukrainie w sumie 140 mld euro pomocy wojskowej w latach 2026 i 2027.