Niemcy zbroją się. Tyle chcą wydać na armię

Niemcy planują rekordowe wydatki na obronność. W projekcie budżetu na 2027 rok na wojsko przewidziano 109,7 mld euro, czyli około jedną piątą wszystkich wydatków państwa. Berlin tłumaczy to koniecznością nadrobienia wieloletnich zaniedbań.

Kanclerz Niemiec Friedrich MerzKanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © Getty | KRISZTIAN BOCSI
Malwina Gadawa

- Nie możemy bronić się przed Władimirem Putinem za pomocą zrównoważonego budżetu - powiedział w poniedziałek w Berlinie niemiecki wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil, prezentując projekt budżetu federalnego na 2027 rok.

Berlin zmienia priorytety. Wojsko dostanie ogromne pieniądze

Musimy w jak najkrótszym czasie nadrobić trzy dekady, podczas których nasza armia była hamowana z powodu ograniczeń budżetowych - dodał.

"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce

Zgodnie z planem rządu w Berlinie w 2027 roku łączne niemieckie wydatki budżetowe sięgną 555,4 mld euro, z czego 109,7 mld euro, czyli około 20 proc., zostanie przeznaczone na obronność.

Procent wydatków na obronność ma rosnąć w kolejnych latach. W 2030 roku na zbrojenia ma zostać przeznaczone 183,7 mld euro z prognozowanych łącznych wydatków w wysokości 635,4 mld euro.

Szacuje się, że w celu finansowania zbrojeń w latach 2027–2030 Niemcy zaciągną pożyczki o wysokości ok. 838 mld euro.

Projekt budżetu na 2027 rok musi jeszcze zostać zatwierdzony przez niemiecki parlament. Głosowanie to odbędzie się jesienią.

Plany niemieckiego rządu zostały przedstawione przed rozpoczynającym się we wtorek szczytem NATO w Ankarze. Europejscy przywódcy zamierzają przekonywać w Turcji prezydenta USA Donalda Trumpa, że w ostatnich latach zwiększyli wydatki na obronność i biorą większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu.

Spór o miliardy na NATO. Kanclerz Niemiec odpowiada Trumpowi

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wyjaśnił w rozmowie telefonicznej prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi wzrost niemieckich wydatków na obronność - podała w poniedziałek agencja dpa za kręgami rządowymi. Wcześniej Trump nazwał wydatki Niemiec i innych sojuszników z NATO "śmiesznymi".

W rozmowie telefonicznej, którą Merz i Trump przeprowadzili w piątek po południu, szef niemieckiego rządu jasno oznajmił, że dane, którymi amerykański prezydent posłużył się w swoim wpisie, są nieaktualne.

Niemieckie media zwróciły uwagę, że Trump w swoim wpisie nie podał dokładnego źródła danych dotyczących wydatków na obronność wymienionych krajów, a w przypadku Niemiec ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że ich wkład jest rzekomo znacznie niższy.

Portal gazety ekonomicznej "WirtschaftsWoche" podkreślił, że nie wiadomo, na czym Trump opiera to założenie, ponieważ - jak wynika z rocznego raportu NATO - Niemcy zajmowały w 2025 r. drugie miejsce pod względem wydatków na obronność. Jak przekazał portal, kraj ten zwiększył swoje wydatki, licząc według danych porównawczych skorygowanych o inflację, o ponad 20 proc. w stosunku do 2024 r., czyli do 88,8 mld euro.

Wybrane dla Ciebie