Na początku lipca sfinalizowano przejęcie niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick przez bydgoską Pesę. Umowa dotycząca objęcia 100 proc. udziałów została podpisana pod koniec 2025 r., a transakcja zakończyła się kilka miesięcy później.
Prezes PESA Bydgoszcz Krzysztof Zdziarski podkreślił, że połączenie obu firm ma przynieść efekt synergii i wzmocnić ich pozycję na europejskim rynku.
Lokalny dziennik "Leipziger Volkszeitung" zwrócił uwagę, że transakcja ma znaczenie nie tylko dla samego przedsiębiorstwa, ale również dla Lipska. HeiterBlick, zatrudniający około 250 osób i produkujący tramwaje dla miasta, ogłosił upadłość wiosną 2025 r. Gazeta oceniła, że dzięki inwestycji PESA uratowała zarówno miejsca pracy, jak i ważny element rozwoju transportu publicznego.
"Musimy zanurkować w AI". Michał Sołowow mówi, jak korzysta ze sztucznej inteligencji
Niemcy coraz częściej trafiają w polskie ręce
Jak zauważa "Leipziger Volkszeitung", Pesa nie jest wyjątkiem. Polskie firmy coraz śmielej przejmują niemieckie przedsiębiorstwa.
– Ekspansję polskich firm do Niemiec wspiera obecnie nieco słabsza kondycja niemieckiego biznesu. Nie chodzi jednak tylko o koniunkturę. Niemcy historycznie to kraj, w którym średniej wielkości firmy rodzinne bardzo dobrze się rozwijały i dziś następuje tam zmiana pokoleniowa – powiedział next.gazeta.pl Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.
Ekspert wskazuje, że dla polskich przedsiębiorstw przejęcia oznaczają nie tylko zakup majątku, ale również dostęp do klientów, rozpoznawalnych marek i nowych rynków. Jednocześnie podkreśla, że każda taka inwestycja wymaga długoterminowej strategii.
Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 2025 r. polskie firmy przeprowadziły 45 zagranicznych przejęć, z czego dziewięć dotyczyło Niemiec. Łączna wartość ujawnionych transakcji przekroczyła 1 mld dol.
Wśród głośniejszych inwestycji znalazły się m.in. przejęcie sieci stacji Star przez Orlen, zakup zakładów produkujących kauczuki syntetyczne przez Synthos, przejęcie Invia Group przez Wirtualną Polskę czy akwizycje realizowane przez Spyrosoft, ZPUE i Transition Technologies PSC.
Polska dopiero zaczyna ekspansję
Zdaniem Sobolewskiego polskie firmy coraz częściej wykorzystują dobrą sytuację gospodarczą do zwiększania skali działalności poza krajem.
Zaczynamy trochę być takimi drapieżcami. W dobrym tego słowa znaczeniu. Dobrze, że to my inwestujemy za granicą, a nie tylko zagraniczne podmioty inwestują u nas – ocenił.
Ekspert zaznacza jednak, że skala polskich inwestycji zagranicznych nadal jest znacznie mniejsza niż napływ kapitału do Polski. Szacuje, że wartość inwestycji zagranicznych firm w Polsce wynosi około 400 mld dol., podczas gdy polskich przedsiębiorstw za granicą – niespełna 50 mld dol. Oznacza to, że krajowe firmy dopiero budują swoją pozycję na międzynarodowych rynkach.