Trump wzywa NATO. Te kraje już odmówiły
Grecja, Niemcy i Wielka Brytania sygnalizują, że nie chcą angażować się militarnie w operację odblokowania cieśniny Ormuz, mimo apelu prezydenta USA Donalda Trumpa o wsparcie dla amerykańskich działań. Europejskie rządy podkreślają, że ich priorytetem jest deeskalacja konfliktu oraz ochrona żeglugi, a nie udział w wojnie z Iranem.
Grecja nie będzie uczestniczyć w żadnej operacji wojskowej w cieśninie Ormuz – poinformowały w poniedziałek władze w Atenach. Rzecznik rządu Pawlos Marinakis powiedział na konferencji prasowej, że kraj będzie jedynie uczestniczyć w unijnej misji morskiej Aspides, której zadaniem jest ochrona statków na Morzu Czerwonym.
Stanowisko Aten jest reakcją na apel prezydenta USA Donalda Trumpa, który wezwał państwa najbardziej dotknięte blokadą Ormuzu do wysłania w ten rejon okrętów wojennych.
Trump wymienił wśród potencjalnych uczestników operacji m.in. sojuszników USA, a także Chiny, Japonię, Koreę Południową, Francję oraz Wielką Brytanię. W niedzielę poinformował, że Waszyngton prowadzi rozmowy z siedmioma krajami w sprawie wsparcia działań na rzecz ochrony żeglugi.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
Europa nie chce wojny z Iranem
W reakcji na te wezwania rzecznik rządu Niemiec oświadczył, że Berlin nie weźmie udziału ani w wojnie przeciw Iranowi, ani w operacji militarnego odblokowania Cieśniny Ormuz.
Dopóki ta wojna trwa, nie będzie żadnego udziału, nawet w działaniach mających na celu utrzymanie otwartej Cieśniny Ormuz za pomocą środków militarnych – powiedział rzecznik.
Podobne stanowisko przedstawił minister obrony Boris Pistorius. Odpowiadając na apel Trumpa, stwierdził, że konflikt nie jest wojną rozpoczętą przez państwa europejskie. – Czego Trump oczekuje od garstki europejskich fregat, czego nie może zrobić potężna marynarka wojenna USA? To nie jest nasza wojna – powiedział Pistorius.
Podkreślił też, że ewentualne rozszerzenie unijnej misji Aspides na Cieśninę Ormuz wymagałoby nowej podstawy prawnej oraz zgody parlamentów państw członkowskich. Według Pistoriusa Niemcy jako państwo NATO mają przede wszystkim zobowiązania wobec Sojuszu, zwłaszcza wobec jego wschodniej flanki.
Chiny wzywają do wstrzymania walk
Na apel Trumpa zareagowały również Chiny. Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian nie odpowiedział wprost na żądanie, by Pekin włączył się w ochronę statków w Cieśninie Ormuz, zaapelował natomiast o natychmiastowe wstrzymanie działań wojennych. – Sytuacja w Cieśninie Ormuz i na przyległych wodach jest napięta, co uderza w międzynarodowy handel towarami i energią – powiedział Lin podczas briefingu.
Podkreślił, że Pekin pozostaje w kontakcie ze wszystkimi stronami konfliktu i na bieżąco śledzi rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie. – Wzywamy wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, aby uniknąć dalszej eskalacji – dodał.
Komentarz był reakcją na wypowiedź Trumpa, który domagał się pomocy w zabezpieczeniu Cieśniny Ormuz. – Żądam, by inne kraje przyszły i chroniły swoje terytorium, skąd biorą źródła energii – powiedział prezydent USA, wskazując m.in. na Chiny jako największego odbiorcę ropy z państw Zatoki Perskiej.
W wywiadzie dla "Financial Times" Trump zasugerował też, że mógłby opóźnić planowaną na przełom marca i kwietnia wizytę w Pekinie, jeśli Chiny nie pomogą odblokować szlaku.
Lin Jian zaznaczył jednak, że obie strony nadal utrzymują kontakt w sprawie wizyty. Jak podkreślił, "dyplomacja na szczeblu głów państw odgrywa niezastąpioną rolę strategiczną" w relacjach między Pekinem a Waszyngtonem.
Polska rozważy dyskusję w NATO
Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w poniedziałek w Brukseli, że jeśli Stany Zjednoczone zwrócą się do NATO o dyskusję na temat ochrony Cieśniny Ormuz, Polska będzie gotowa ją rozważyć.
Zaznaczył jednak, że prezydent Karol Nawrocki wykluczył udział Wojska Polskiego w ewentualnej operacji militarnej w tym regionie.
Londyn: potrzebny plan przywrócenia żeglugi
Brytyjski premier Keir Starmer zapewnił z kolei, że Wielka Brytania nie da się wciągnąć w wojnę na Bliskim Wschodzie. Podczas konferencji prasowej po rozmowach z premierem Kanady Markiem Carneyem podkreślił, że Londyn ma trzy priorytety: ochronę obywateli, uniknięcie eskalacji konfliktu oraz przywrócenie stabilności w regionie.
Starmer zapowiedział również współpracę z sojusznikami nad przygotowaniem "realnego wspólnego planu", który miałby doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i przywrócenia swobody żeglugi.
Iran zamknął ten kluczowy szlak transportowy 28 lutego w odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki. W normalnych warunkach przez Cieśninę Ormuz transportowana jest około jedna piąta światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego, dlatego jej blokada wywołała gwałtowny wzrost cen surowców na światowych rynkach.
Źródło: PAP