"Nie do ogarnięcia". Niemcy narzekają na ceny paliw u siebie i tankują w Polsce
Po ataku USA i Izraela na Iran ceny paliw poszły w górę, a w Niemczech po raz pierwszy od 2022 roku przekroczyły 2 euro za litr. W rezultacie nasiliło się zjawisko turystyki paliwowej do Polski - Niemcy z przygranicznych miejscowości tankują na prawym brzegu Odry.
Dziennikarka serwisu Deutsche Welle pojechała do Słubic, by pokazać, jak teraz wygląda kwestia tankowania w tym przygranicznym mieście. Od pracownicy jednej ze stacji paliw usłyszała, że 95 proc. klientów tej stacji to w tej chwili Niemcy.
- Ceny w Niemczech są już nie do ogarnięcia, mówiąc szczerze - mówi w reportażu Deutsche Welle Marie, która przyjechała zatankować do Polski. Jak słyszymy w materiale, wyższe ceny wynikają m.in. z tego, że podatki na paliwo w Niemczech są w porównaniu z Polską wyższe. Do tego od 2021 roku Niemcy mają opłatę za emisję dwutlenku węgla dla paliw, która co roku rośnie i ma zniechęcać do spalania paliw kopalnych. Wyższe są też ogólne koszty prowadzenia biznesu.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
- U mnie cena benzyny to 2,10-2,20 euro za litr, a tutaj litr jest po 1,40 euro - wylicza w rozmowie z serwisem Erik. - Oczywiście policja próbuje kontrolować tę paliwową turystykę, czyli jak ktoś chce zabrać ze sobą więcej niż dozwolone 20 litrów - dodaje. Z powodu nasilenia się zjawiska turystyki paliwowej niemieckie służby na przejściach granicznych od kilku dni przeprowadzają bowiem wyrywkowe kontrole.
Zgodnie z niemieckimi przepisami, oprócz paliwa w zbiorniku, dozwolony jest tylko jeden kanister rezerwowy o pojemności maksymalnej 20 litrów. Jeśli ta ilość zostanie przekroczona, mogą zostać naliczone tak zwane podatki energetyczne: około 90 eurocentów za litr benzyny i około 70 eurocentów w przypadku diesla.
- Uważam to za śmieszne. Latami to funkcjonowało dobrze, a teraz nagle ma być problemem? - uważa Henry, kolejny rozmówca Deutsche Welle. - Płacenie ponad 2 euro w Niemczech jest śmieszne. Cieszę się, że mieszkam w przygranicznym mieście i przynajmniej tu mogę robić zakupy i zatankować, bo jest po prostu taniej - dodaje.
W Polsce tankują mieszkańcy nawet odleglejszych miejscowości
W piątek o sprawie pisał też m.in. dziennik "Maerkische Allgemeine Zeitung". Jak podkreślił, wystarczy przejechać most przez Odrę z Frankfurtu nad Odrą, by zobaczyć przy dystrybutorach wiele samochodów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Według gazety wśród tankujących są nie tylko tzw. turyści paliwowi z regionu przygranicznego. Do Słubic przyjeżdżają także kierowcy z Berlina, Poczdamu oraz dalszych części Brandenburgii.
We wtorek cena najtańszej benzyny E10 przekroczyła poziom 2 euro za litr, co było najwyższym poziomem od maja 2022 r. Drożyzna sprawiła, że część kierowców zaczęła tankować nie tylko w Polsce, ale także w Czechach, Austrii i Luksemburgu.
W odpowiedzi na rosnące ceny niemiecki rząd zapowiedział działania mające ograniczyć skalę podwyżek. Minister gospodarki Katherina Reiche poinformowała, że władze chcą wprowadzić model, który ograniczy możliwość częstych zmian cen na stacjach paliw. Zgodnie z propozycją stacje w Niemczech mogłyby podnosić ceny paliw tylko raz dziennie, natomiast obniżki byłyby dozwolone w dowolnym momencie.
Gdzie w Europie jest najdrożej
Benzyna Eurosuper-95 najdroższa jest w trzech krajach Unii Europejskiej – Holandii, Niemczech i Danii. Kierowcy płacą tam średnio powyżej 2 EUR za litr tego popularnego paliwa - wynika z opublikowanego w czwartek raportu paliwowego Komisji Europejskiej i Eurostatu, zawierającego dane z 27 państw UE zebrane w poniedziałek, 9 marca. Średnia dla UE to 1,77 EUR za litr. Na tym tle Polska jest jednym z tańszych krajów, z wynikiem 1,5 EUR za litr, podobnie jak Chorwacja i Węgry.
W przypadku średnich cen oleju napędowego nie zmienia się podium najdroższych i najtańszych krajów UE. Najwięcej diesel kosztuje na stacjach w Holandii (2,26 EUR), Niemczech (2,16 EUR), Danii (2,11 EUR). Powyżej 2 euro za litr tego paliwa trzeba zapłacić też w Finlandii (2,04 EUR). Unijna średnia to 1,86 EUR za litr. W przypadku diesla Polska jest bliżej średniej – 1,73 EUR za litr, sąsiadując z Irlandią (1,75 EUR) i Rumunią (1,7 EUR).
źródło: Deutsche Welle, "Maerkische Allgemeine Zeitung", money.pl