Paliwowa turystyka wraca. Niemcy tankują w Polsce
Rosnące ceny paliw w Niemczech skłaniają kierowców do tankowania w Polsce. Do przygranicznych Słubic przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy Frankfurtu nad Odrą, ale także kierowcy z Berlina i dalszych regionów Brandenburgii oraz Saksonii-Anhalt.
Wzrost cen paliw w Niemczech sprawia, że coraz więcej kierowców decyduje się na tankowanie po polskiej stronie granicy. Jak informują niemieckie media regionalne, dużym zainteresowaniem cieszą się szczególnie stacje paliw w Słubicach.
Dziennik "Maerkische Allgemeine Zeitung" podkreślił, że wystarczy przejechać most przez Odrę z Frankfurtu nad Odrą, by zobaczyć przy dystrybutorach wiele samochodów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi.
Według gazety wśród tankujących byli nie tylko tzw. turyści paliwowi z regionu przygranicznego. Do Słubic przyjeżdżają także kierowcy z Berlina, Poczdamu oraz dalszych części Brandenburgii.
"MAZ" opisał m.in. przypadek emeryta z miejscowości Trebbin, który przejechał ponad 100 kilometrów, aby zatankować samochód w Polsce. Oprócz pełnego baku zabrał ze sobą również 20-litrowy kanister.
Cena tych produktów jest dla Polaków kluczowa. Sklepy tego nie odpuszczają
Gazeta odnotowała także wizytę kobiety z Teltow, położonego na pograniczu Berlina i Brandenburgii.
Kierowcy jadą nawet 180 km
Jak podał z kolei dziennik "Maerkische Oderzeitung", po paliwo do Słubic przyjeżdżają również kierowcy z bardziej oddalonych miejscowości. Wśród nich są mieszkańcy Wittenbergi w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, oddalonej od Słubic o około 180 kilometrów.
Podczas gdy w Polsce handel benzyną i olejem napędowym przeżywa wyraźne ożywienie, na stacjach paliw we Frankfurcie nad Odrą sytuacja wyglądała znacznie gorzej – skomentowała "MAZ".
Paliwa w Niemczech drożeją szybciej
Od rozpoczęcia 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem ceny benzyny i oleju napędowego w Niemczech systematycznie rosną. W wielu przypadkach osiągnęły poziomy nienotowane od lat.
We wtorek cena najtańszej benzyny E10 przekroczyła poziom 2 euro za litr, co było najwyższym poziomem od maja 2022 r. Od czwartku ceny paliw zaczęły jednak nieznacznie spadać.
Drożyzna sprawiła, że część kierowców zaczęła tankować za granicą – nie tylko w Polsce, ale także w Czechach, Austrii i Luksemburgu.
Niemcy szykują nowe regulacje
W odpowiedzi na rosnące ceny niemiecki rząd zapowiedział działania mające ograniczyć skalę podwyżek.
Minister gospodarki Katherina Reiche poinformowała, że władze chcą wprowadzić model, który ograniczy możliwość częstych zmian cen na stacjach paliw. Zgodnie z propozycją stacje w Niemczech mogłyby podnosić ceny paliw tylko raz dziennie, natomiast obniżki byłyby dozwolone w dowolnym momencie.
Według rzeczniczki resortu gospodarki nowe przepisy mogłyby wejść w życie jeszcze przed świętami wielkanocnymi.
Niemcy zdecydowały również o uwolnieniu części strategicznych rezerw ropy naftowej. Tego typu działania są standardowym narzędziem stosowanym w celu tymczasowego uspokojenia rynku i ograniczenia presji na wzrost cen.
Źródło: PAP