Tak sanatoria egzekwują przestrzeganie regulaminów. Kary sięgają 10 tys. zł

Tomasz Sąsiada
Tak sanatoria egzekwują przestrzeganie regulaminów. Kary sięgają 10 tys. złTak sanatoria egzekwują przestrzeganie regulaminów. Kary sięgają 10 tys. zł
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | artrorat

Pobyt w sanatorium oznacza nie tylko koszt turnusu, ale też ryzyko dodatkowych opłat za naruszenie regulaminu. W części uzdrowisk kary za złamanie zasad wynoszą od 100 zł do nawet 10 tys. zł - podaje "Fakt".

Jak opisuje "Fakt", sankcje obejmują także pozornie drobne naruszenia. Na przykład: jeśli w jednym z ośrodków w Świnoujściu dojdzie do zatrzymania windy z powodu przekroczenia limitu czterech osób, każdy kuracjusz może zapłacić po 100 zł kary, a wezwanie serwisu kosztuje dodatkowe 500 zł.

Użycie suszarki lub aerozolu poza łazienką może z kolei uruchomić alarm i oznaczać karę 1 tys. zł. Jeszcze wyższa opłata grozi za aktywację ręcznego ostrzegacza przeciwpożarowego - do 10 tys. zł.


WIDEO
"Mamy rolę do odegrania". Prezes UOKiK tłumaczy sens nakładania kar

W innych miejscowościach regulaminy przewidują m.in.: 500 zł za suszenie grzybów w pokoju (w Iwoniczu-Zdroju), zakaz opuszczania terenu ośrodka nocą (w Nałęczowie) oraz zakaz wnoszenia do pokoi rowerów, hulajnóg, nart czy segwayów (w Krynicy-Zdroju).

Regulaminy obejmują też tzw. gapowe, czyli opłatę za samowolne skrócenie pobytu lub spóźniony przyjazd. W części sanatoriów w Kołobrzegu stawki wynoszą od 201 do 214 zł za każdą niewykorzystaną dobę.

Źródło: "Fakt"

Wybrane dla Ciebie