Spowolnienie polskiego wzrostu PKB. Ministerstwo stawia sprawę jasno

Ministerstwo Finansów zakłada, że PKB Polski wzrośnie w tym roku o 3,6 proc., ale też że stopniowo, do 2030 roku, wzrosty będą coraz niższe. Po wtorkowym posiedzeniu rządu resort przedstawił też prognozy inflacji i deficytu.

Andrzej Domański, minister finansówAndrzej Domański, minister finansów
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Bartłomiej Chudy

Rada Ministrów przyjęła we wtorek Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030. Z dokumentu wynika, że wzrost krajowego PKB mają napędzać inwestycje publiczne i prywatne, w tym środki z Krajowego Planu Odbudowy. Zaznaczono, że bazowy scenariusz nie uwzględnia skutków wojny na Bliskim Wschodzie.

"PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 3,6 proc. Głównymi czynnikami napędzającymi gospodarkę w bieżącym roku będą znacząco wyższe inwestycje publiczne i prywatne. Istotną rolę odegra napływ środków finansowych w ramach KPO. Dodatkowo, obniżający się koszt kapitału będzie stymulował inwestycje sektora prywatnego. Ważnym czynnikiem wzrostu pozostanie też spożycie prywatne, które osiągnie zbliżoną dynamikę do tej z poprzedniego roku" - czytamy w komunikacie Ministerstwa Finansów.

MF: Polskę czeka spowolnienie we wzroście PKB

W komunikacie resort podał też, że średnioroczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych ma wynieść 2,5 proc., a stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku 5,6 proc. To oznaczałoby niewielki spadek (o 0,1 pkt proc.) wobec poziomu z końca 2025 r.

"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję

Z dokumentu wynika, że wzrost PKB w 2028 roku wyniesie 2,8 proc., ale w kolejnych latach odczujemy spowolnienie gospodarcze. "W latach 2029-2030 spodziewane jest spowolnienie dynamiki wzrostu gospodarczego wynikające z wymaganej obowiązującymi regułami fiskalnymi konsolidacji fiskalnej oraz ograniczenia wydatków na spożycie publiczne i inwestycje. W rezultacie tempo wzrostu PKB obniży się do 2,6 proc. w 2029 r. i 2,2 proc. w 2030 r." - dodano.

Wynagrodzenia w górę, deficyt w dół?

Prognoza odnosi się także do przyszłych wynagrodzeń. "Wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w bieżącym roku wyniesie 6 proc. W ujęciu realnym przeciętne wynagrodzenia wzrosną o 3,4 proc. Głównymi czynnikami sprzyjającymi wzrostom wynagrodzeń są ożywienie gospodarcze oraz korzystna sytuacja na rynku pracy" - zakładają założenia makroekonomiczne dla Polski.

"Prognozuje się, że deficyt sektora w roku 2026 zostanie zredukowany o 0,5 pkt. proc. i wyniesie 6,8 proc. PKB. Wpływ na redukcję deficytu będą miały wyższe dochody z podatków bezpośrednich (m.in. efekt braku zmian parametrów skali podatkowej w PIT) i dalsze ograniczanie kosztów dotacji w relacji do PKB" - czytamy w komunikacie.

Wybrane dla Ciebie