Coraz więcej Polaków dostaje groszowe emerytury. 50 zł dla tysięcy osób
Na koniec grudnia 2025 r. tzw. emerytury groszowe, czyli świadczenia w wysokości poniżej najniższej emerytury (1 878,91 zł brutto) otrzymywało w Polsce 459,3 tys. osób - wynika z danych ZUS. W kolejnych latach liczba osób z emeryturą w wysokości poniżej najniższej będzie rosła - pisze dla money.pl Oskar Sobolewski.
Prawo do najniższej emerytury (1878,91 zł brutto do końca lutego 2026 r. i 1978,49 zł brutto od 1 marca) w Polsce, zgodnie z obecnymi przepisami mają osoby, które posiadają odpowiedni staż pracy – 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. Nawet jeżeli ich kapitał, który został zgromadzony przez całą aktywność zawodową, nie pozwala na wypłatę emerytury najniższej, to otrzymują wyrównanie do takiej wysokości świadczenia.
Od 1 marca najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Wskaźnik marcowej waloryzacji (105,3 proc.) poznaliśmy w pierwszej połowie lutego.
"Pic na wodę". Polacy o nowym pomyśle prezydenta Nawrockiego
System emerytalny w Polsce został tak skonstruowany, że prawo do emerytury mają osoby, które przede wszystkim mają osiągnięty wiek emerytalny (60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn). Przepisy nie przewidują wymaganego minimum w przypadku stażu pracy. To w praktyce oznacza, że nawet jeden dzień pracy podczas całej aktywności zawodowej daje nam prawo do świadczenia, które tylko z nazwy jest emeryturą. Raczej nikt nie jest w stanie przeżyć za złotówkę, 50 zł czy nawet 100 zł całego miesiąca. Liczba osób, które otrzymują takie świadczenie, czyli niższe niż najniższa emerytura na koniec grudnia 2025 r., wyniosła według danych ZUS 459,3 tys.
Liczba osób otrzymujących emeryturę poniżej najniższej w wybranych latach od 2011 do 2025 roku (stan na grudzień)
5,5 tys. osób z emeryturą nieprzekraczającą 50 zł
Emeryturę w wysokości nieprzekraczającej 50 zł otrzymywało w grudniu 2025 r. 5,5 tys. osób. Dla porównania rok wcześniej było to 5 tys. osób. Natomiast emeryturę w wysokości od 50,01 zł do 200 zł otrzymywało 8,6 tys. osób - to o 0,9 tys. osób więcej niż w grudniu 2024 r. Emeryturę w wysokości od 200,01 zł do 400 zł pobierało w grudniu 2025 r. 10,4 tys. osób, natomiast emeryturę od 400,01 zł do 600 zł 17,3 tys. osób.
Należy dokonać zmian w systemie
Emerytury poniżej najniższego świadczenia otrzymują zarówno osoby, które miały duże przerwy w aktywności zawodowej, ale również takie, które przez dużą część swojego życia pracowały na nieoskładkowanych umowach w ramach których nie odprowadzano składek na ubezpieczenia społeczne w tym składki emerytalnej.
Wyeliminowanie emerytur groszowych wymaga zmiany zasadniczo dwóch kryteriów, które są uwzględniane przy obliczeniu emerytury. Kwestia zgromadzonego kapitału i kwestia stażu pracy. Emerytura jest świadczeniem wypłacanym po zakończeniu aktywności zawodowej. Nie ma wątpliwości, że miesiąc lub rok to nie powinien być czas wystarczający do nabycia prawa do emerytury. Podobnie jak świadczenia w wysokości 100 zł miesięcznie nie jest emeryturą w ujęciu praktycznym. Zmiana wymaga określenia długości stażu pracy, który jest niezbędny do otrzymania emerytury. W dyskusji pojawiają się propozycje, żeby taki staż pracy wynosił co najmniej 5, 10 lub 15 lat. Najbardziej optymalny wydaje się wariant 10 lub 15 lat minimalnego stażu, który uprawniałby do otrzymywania comiesięcznego świadczenia w postaci emerytury. Taki okres pracy powinien pozwolić na wypracowanie świadczenia w wysokości kilkuset zł.
Poza stażem pracy drugi ważny element to minimalna wysokość świadczenia, jakie powinno być wypłacane co miesiąc, co ważne, te dwa elementy powinny być ze sobą powiązane. Należy podkreślić, że w zmienionym systemie osoby, które nie wypracują odpowiedniego stażu bądź kapitału, powinny otrzymać zgromadzone środki w ramach np. corocznej lub jednorazowej wypłaty, oczywiście szczegóły tego, jaki byłby model wypłaty takiego kapitału, powinny zostać wypracowane wraz z całą reformą. Pojawiają się propozycje, żeby takie świadczenie było wypłacone np. wraz z tzw. 13 emeryturą. Inaczej należy podejść do tematu świadczeń najniższych, których wysokość nie przekracza 200/300 zł. A inaczej tych, których wartość przekracza np. 30 proc. najniższej emerytury obecnie (od marca 2026) około 585 zł lub połowę emerytury najniższej obecnie około 990 zł brutto.
Celem zmiany jest przede wszystkim wyeliminowanie z systemu emerytalnego świadczeń, które tylko z nazwy są emeryturą. Drugim aspektem są oszczędności dla systemu, biorąc pod uwagę koszt obsługi każdego świadczenia, który bez względu na to, czy jest emeryturą w wysokości 1 zł czy 1000 zł, należy ponieść. Należy podkreślić, że ewentualne zmiany w przepisach powinny zostać tak skonstruowane, żeby nie naruszać praw nabytych przez osoby ubezpieczone, a ewentualne propozycje dla osób już pobierających świadczenie powinny przewidywać możliwość wyboru w ramach przepisów przejściowych. Należy również pamiętać o tym, żeby osoby płacące składki miały zaufanie do systemu emerytalnego, a reforma nie powinna w żaden sposób tego zaufania podważyć.
Omówiona w treści artykułu analiza może stanowić punkt wyjścia w eksperckiej debacie emerytalnej, w trakcie której zostaną wypracowane rozwiązania w zakresie rozwiązania problemu emerytur groszowych w Polsce.
Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy w HRK Payroll Consulting