Forum Polityka, aktualnościKraj

Lekarze dojdą do porozumienia z rządem?

Lekarze dojdą do porozumienia z rządem?

skomentuj
Wyświetlaj:
niegrzeczny / 83.15.249.* / 2008-01-12 09:44
Z terrorystami się nie negocjuje!
Po pierwsze traktowanie pacjentów jako zakładników!
Po drugie brak jakiejkolwiek konstruktywnej rozmowy - nie bo nie!
Po trzecia domaganie się okupu!

NFZ może finansować leczenie za granicą. Pacjenci wymagający leczenia ze względu na zagrożenie życia chyba będą zadowoleni ze zmiany standardów powiedzmy na niemiecki. A pozostali jeżeli ma to doprowadzić do poprawy sytuacji poczekają.
Program proponowany przez OZZL jest niekonstytucyjny dlatego nie możliwy do wykonania a służy tylko wyłącznie do zasłaniania się nim gdy podnosi się zarzut że związek walczy tylko o pieniądze. Lekarze nie chcą zmian chcą podwyżek a dopóki mogą grać karta zwaną życie pacjentów dopóki wszyscy, z którymi się nie zgadzają są terroryzowani. Lekarze mówiąc o tym ile w Polsce pkb przeznaczane jest na służbę zdrowia dziwnym trafem porównują tylko publiczne pieniądze pomijając prywatne przeznaczane w Polsce do całości nakładów w innych krajach. Poza tym sama składka od pojedynczego płatnika jest jedną z najwyższych na świecie. Tyle tylko że w Polsce mniej zarabia każdy a poza tym duża część polaków nie płaci składki bądź płaci w znacznie zaniżonej podstawie
Co do władz OZZL to mamy tam ludzi którzy nie dostali się do sejmu. Dbających przede wszystkim o własną autopromocje. A w zamian za stworzenie wrażenia tragedii kolegom załatwia się pracę w telewizji.
Straszak wyjazdami mógł być skuteczny przed 2005 rokiem. Po trzech latach od wejścia Polski do UE ci co mieli wyjechać ze starszych wyjechali a wśród kończących medycynę nie przekracza 10% i utrzymuje stały poziom.

Nie będzie reformy służby zdrowia o ile społeczeństwo zdecydowanie nie opowie się za nią i konsekwentnie nie wesprze ich. Nie ma co również liczyć na to że patologiczne środowisko zgodzi się dobrowolnie i bez protestów na uleczenie patologii. A atak praktycznie jeszcze przed zaprzysiężeniem na nowy rząd wskazuje że strach przed kuracją jest największy w historii. Tak więc wszyscy pacjenci wesprzyjmy chorą służbę zdrowia i pozwólmy "prawdziwym" jej chirurgom na operacje. I nie pozwólmy by ktoś blokował dostęp do sali operacyjnej żądając najpierw haraczu za coś co nie jest jego własnością.
bt / 83.21.151.* / 2008-01-12 10:19
slusznie - z terrorystami nalezy zdecydowanie walczyc - wszelkimi mozliwymi sposobami az do ich pelnej eliminacji , a nie negocjowac.
Uważm ze rzad powinien zastosowac wszelkie dostepne srodki - z sankcjami wlacznie - aby uspokoic w 'wziac w ryzy' te arogancka grupe niedoukow.
?! / 2008-01-12 09:54 / Tysiącznik na forum
Bardzo interesujący post.
man13 / 2008-01-12 00:23 / Tysiącznik na forum
"Nie chcę aby było regułą, że dodatkowe pieniądze trafiają tylko do jednej grupy zawodowej" - powiedziala minister w rzadzie PO
?! / 2008-01-11 19:44 / Tysiącznik na forum
Od kiedy rząd (nieważne jaki: PO, PiS, czy jakikolwiek inny) jest pracodwacą, albo stroną w stosunku pracy??? Lekarze nie rozumieją podstaw prawa pracy, więc pan Bukiel (umyj wreszcie włosy, bo na zdjęciach wyglądasz fatalnie) i nie tylko wygadują głupoty, że aż przykro!!! Ale to chyba już taka przypadłość związkowych działaczy i polityków - BREDZIĆ.
Anest / 91.201.65.* / 2008-01-12 07:27
Widze ,że jedyna rzecza która potrafisz ciołku jest obrazanie wszystkich. Pewnie siedzisz w domu z kagancem na gebie i musisz sie wyszumiec na forum.
Bartek, Podbeskidzie / 88.199.145.* / 2008-01-11 21:11
To już było tłumaczone kilkanaście razy, trzeba tylko chcieć poszukać i zrozumieć. Tutaj możesz poczytać dlaczego postawa rządu jest ważna i dlaczego można go uznać za quasi stronę konfliktu: http://www.ozzl.org.pl/index.php?option=com_pressroom&view=one&id=557&r=2008&Itemid=99999999&lang=pl . Poza tym zapewniam, że lekarze bardzo dobrze rozumieją prawo pracy. Nie odnoszę się do doznań estetycznych autora postu. Pozdrawiam i polecam najpierw poznać tema, a później krytykować.
?! / 2008-01-11 22:04 / Tysiącznik na forum
"2008-01-09
Cud irlandzki w polskiej służbie zdrowia - propozycja OZZL dla Rządu RP
„Cud irlandzki” w polskiej służbie zdrowia – propozycja OZZL dla Rządu RP
1. Kryzys w ochronie zdrowia nie wynika z wprowadzenia nowych przepisów o czasie pracy lekarzy, ale ma głębsze źródła. Jego przezwyciężenie wymaga podjęcia wielu trudnych działań oraz czasu i spokoju społecznego.

2. Lekarze, domagający się wzrostu płac, wiedzą, że ich postulaty przekraczają możliwości dyrektorów szpitali i właściwym adresatem tych roszczeń są rządzący, bo to oni ustalają warunki zewnętrzne, determinujące możliwości szpitali. Nie ma jednak żadnych mechanizmów negocjacyjnych między lekarzami, a rządzącymi w sprawie płac. Stąd wynika „nierozwiązywalność” obecnego konfliktu: dyrektorzy są prawną stroną roszczeń płacowych lekarzy, ale nie mają możliwości ich spełnienia, rządzący mają możliwość spełnienia postulatów lekarzy, ale nie są formalnie stroną w sporze z lekarzami.
3. OZZL proponuje rozwiązanie tej „kwadratury koła” na wzór „cudu irlandzkiego”. Istota propozycji sprowadza się do podpisania paktu społecznego dotyczącego ochrony zdrowia. Jego uczestnikami powinny być: OZZL, pracodawcy i Rząd. OZZL i pracodawcy (dyrektorzy) publicznych zakładów opieki zdrowotnej podpiszą porozumienie płacowe (układ zbiorowy pracy), a Rząd będzie gwarantem dokonania takich zmian systemowych w ochronie zdrowia, które pozwolą dyrektorom na spełnienie podjętych zobowiązań.
4. Scenariusz proponowanych przez OZZL działań jest następujący:

Minister Zdrowia zaprasza do siebie dyrektorów WSZYSTKICH publicznych zakładów opieki zdrowotnej (niezależnie od formy prawnej zakładu) i przedstawicieli OZZL z propozycją podpisania przez nich ponadzakładowego układu zbiorowego pracy dla lekarzy.

Przedstawiciele dyrektorów i OZZL uzgadniają treść układu, który przewiduje stopniowy wzrost płac lekarskich do poziomu postulowanego przez związek do roku 2010. Układ ten nie może być wypowiedziany przez 5 lat (okres kadencji obecnego rządu plus jeden rok). Załącznikiem do układu jest deklaracja Premiera RP, że Rząd przygotuje takie zmiany w funkcjonowaniu i finansowaniu ochrony zdrowia, które umożliwią dyrektorom szpitali wywiązanie się z podjętych zobowiązań. Premier stanie się zatem gwarantem podpisanego układu. Przedstawiciele Premiera wezmą udział w negocjowaniu treści układu. W zamian, przedstawiciele dyrektorów szpitali i OZZL będą uczestniczyć w zespole, który przygotuje program reformy. Analogiczny układ – dla innych zawodów medycznych powinien być podpisany przez pracodawców i inne związki zawodowe ( z gwarancją Premiera).

5. Proponujemy aby układ zbiorowy dla lekarzy był negocjowany ze strony związkowej tylko przez OZZL, będący jedynym związkiem zawodowym w Polsce reprezentatywnym wyłącznie dla zawodu lekarza. W zamian, OZZL deklaruje, że nie będzie brał udziału w negocjowaniu układu zbiorowego (lub układów zbiorowych) dla innych zawodów medycznych.
6. Korzyści jakie płyną z przyjęcia propozycji OZZL:

Dla personelu medycznego – pewność istotnego wzrostu wynagrodzeń w określonym czasie.

Dla dyrektorów – pewność, że warunki zewnętrzne pozwolą im na spełnienie postulatów płacowych oraz na spokojne i prawidłowe funkcjonowanie zakładów.

Dla rządzących – spokój społeczny i czas na porządne przygotowanie i przeprowadzenie koniecznych zmian w ochronie zdrowia oraz poparcie środowisk medycznych dla tych zmian.

Dla pacjentów – uzyskują pewność, że system opieki zdrowotnej w Polsce zacznie działać efektywnie i bez zakłóceń.

7. Nasza propozycja jest sprawdzeniem wiarygodności rządzących, którzy zapowiadają, że:

Potrafią spełnić postulaty płacowe lekarzy w ciągu dwóch lat.

Chcą dialogu społecznego w sprawie sposobu funkcjonowania ochrony zdrowia.

Naprawią system opieki zdrowotnej w Polsce w ciągu 2 lat, potrzebują tylko spokoju i wsparcia.

ZK OZZL wysłał dziś list do Premiera i Ministra Zdrowia z propozycją przedstawioną wyżej. Treść listu – tutaj: list do premiera i ministra zdrowia.doc

Zarząd Krajowy OZZL, Bydgoszcz / Warszawa 08 stycznia 2008r. "

To jest zrozumienie stosunków pracy??? Stroną reprezentujacą pracododawcę dla lekarza jest dyrektor placówki, a nie minister zdrowia czy rząd, jako taki.
I jeszcze jeden komentarz - jesli strajkujacy lekarze bredzą, że strajki sa dobre dla pacjentów (!!!!) stawiając swoje żądania ponad sytuację np. szpitala - nie daj Boże zadłużonego - jako całości, to jest to skandalem na wiekszą skalę.
Bartku z Podbeskidzia - moja żona jest ksiegową w niepublicznej placówce ochrony zdrowia i wiem doskonale, że podniesienie pensji pracownikom kosztem potencjalnego zadłużenia placówki jest nonsensem i wiedzą to pracujacy tam lekarze. Tej oczywistej prawdy nie chcą wiedzieć lekarze z placówek tzw. publicznych. Niestety z prawem pracy i nie tylko wiekszość lekarzy jest ostro na bakier!!!
Anest / 91.201.65.* / 2008-01-12 09:03
Pracuje jako lekarz anestezjolog od 26 lat. Od kiedy sa kasy chorych i inne NFOZ usiłuje mi sie wytłumaczyc, ze nie moge zarabiac nawet sredniej krajowej ( za 48 godzin tygodniowo) bo szpital sie zadłzy itd. Ta formuła sie wyczerpała - bo była za długo eksploatowana( groziła mi az do mojej smierci ). Obecna brzmi: chcesz mojej pracy zapłac godziwie. A godziwie to minimum 1 srednia krajowa za 48/ godzin pracy tygodniowo. A jesli będę chcciał ( ale ja bede chciał) to bede pracował dodatkowo ( na dyzurach )za stawki UWAGA takie jakie maja wszyscy płacone u pracodawcy za nadgodziny- czyli takie, które wynikaja z Kodeksu Pracy a nie jakichs innych specjalnych i deprecjonujacych prace lekarzy wyjatkowych przepisów. i dzieki tym ostatnim protestom tak własnie mam i na mniej nigdy juz sie nie zgodze nawey gdyby szpital upadał. Moja cierpliwośc przez te 26 lat dziadowania wyczerpała się. a wy doimorosli ekonomisci dyskutujcie tu sobie
bt / 83.21.151.* / 2008-01-12 10:24
przepisy unijne ograniczja czas pracy lekarza. wiec nie powinno byc zadnych nadgodzin ani dorabiania w prywatnych gabinetach. Niech lekarz jako uslugodawca zarabia tyle ile warte sa jego uslugi . Jakosc tych uslug w polsce jest prawie zadna - dlatego i place polskich tzw'lekarzy' powinny byc odpowiednie .
nalezy stosowac powszechna w swiecie zasade ' placa za prace'
man13 / 2008-01-12 00:18 / Tysiącznik na forum
To po jaka cholere minister czy premier zajmuje stanowisko w sprawie czasu przcy lekarza czy wysokosci ich zarobkow? Kto tu nie pojmuje organizacji systemu opieki medycznej zastalego po poprzednich rzadach? Kto stara sie obalic istniejacy od dziesiecioleci uklad pacjent-lekarz? A w kwestii "podnoszenia pensji pracownikom" nie wystarczy miec zone w ksiegowosci tak samo jak nie wystarczylo czlonkom PZPR byc przewodniom sila narodu. Jesli rzad nie potrafi to lekarze i pacjenci spokojnie sami to zalatwia bez JEGO pomocy i dfaniny za posrednictwo. A na koniec o mozliwosciach intelektualnych lekarzya: To jedyna bezdyskusyjna elita tego skompromitowanego spoleczenstwa gnojona od dziesiecioleci brzez kolejnych baranow takich jak ......... .
?! / 2008-01-12 09:54 / Tysiącznik na forum

To po jaka cholere minister czy premier zajmuje stanowisko w sprawie czasu przcy lekarza
czy wysokosci ich zarobkow?

Dokładnie - PO JAKĄ CHOLERĘ!!! Żaden rząd nie jest stroną sporu, a zajmowanie się tym jest błędem każdego rządu. Rząd może co najwyżej spróbować zreorganizować system, a nie ustalać pensje!!! Czy to takie trudne do pojęcia?

A Panu Anestoezjologowi odpowiem krótko - jest takie powiedzenie: "widziały gały, co brały". Kto kazał Panu zostać lekarzem za marne pieniądze? Dlaczego teraz, przy tej miernocie lekarskich wynagrodzeń Akademie Medyczne są pełne studentów??? Czyżby i oni chcieli zarabiać miernie? Lekarze stawiają się w roli ofiar, ale przecież każdy z nas ma możliwość swobodnego wyboru zawodu!!! KAŻDY. Nie odpowiadają warunki, to proszę wziąć sie w garść i próbować coś zmienić, a nie tylko i wyłącznie narzekać! Tu tkwi przyczyna problemów - wieczne malkontenctwo znacznej części Polaków!
bt / 83.21.151.* / 2008-01-11 19:04
Spokój zagwarantuje powołanie łapiduchów do służby wojskowej . Większość z nich ma karty powołania więc jest to tylko kwestia podjęcia odpowiednich decyzji. Niech wtedy spróbuja odmówic albo 'odejśc od łożek' .:)) Na wolność powychodziliby w podeszłym wieku , a więzienia miałyby przez lata zapewnioną fachową obsługe . I zarobki przstałyby byc problemem - żołd jest jasno określony zależnie od stopnia i funkcji .
Sprawa byłaby prosta , a problem 'służby zdrowia' rozwiązałby się sam.
...................... / 89.76.131.* / 2008-01-11 19:27
1) Ci co mają kategorę A mają stopnie oficerskie - pensja oficerska jest sporo wyższa od pensji lekarskiej.
2) Ci co nie mają kategorii A lub nie mają stopnia oficerskiego do wojska nie pójdą - zgadnij dlaczego?
bt / 83.21.151.* / 2008-01-12 10:27
pojda wszyscy ktorzy maja kary powolania
jezeli zarobia na tym - lepiej dla nich . wazne ze problem zostanie rozwiazany , poczynania tzw'lekarzy' zznajda sie pod kontrola , a pacjenci beda czuli sie bezpiecznie .
lkjh / 83.7.122.* / 2008-01-11 18:37
Kiedy eurosocjalistyczna PO przestanie zachowywać się jak PiS?
Kiedy wreszcie Herr Tuske podejmie decyzję o URYNKOWIENIU opieki zdrowotnej i wynagrodzeń??
skomentuj

Najnowsze wpisy