Forum Forum finansoweBanki

Skandal w ING Banku!

Skandal w ING Banku!

skomentuj
tom-kul / 2007-10-13 11:55
Czy ktoś próbował dzisiaj rano skorzystać z bankomatu ING w Gliwicach lub bankowości internetowej tego banku?
No więc ja próbowałem... Sytem sie "zawiesił"! Do tego stopnia, że próbując skorzystać z bankomatu dostaje się informację o problemach z systemem i gotówka nie jest wypłacana, ale jest księgowana! Problem miałem z zalogowaniem sie w ING On-line ale udało mi się na krótką chwile, i jakież było moje zdumienie kiedy zobaczyłem że na koncie brakuje 1100 zł które rzekomo wypłaciłem z nieczynnych bankomatów!
Wszystko to może oczywiście się przytrafić, wiadomo: błąd w systemie, złośliwość rzeczy martwych itp. ale to, że na stronach internetowych ING nie ma żadnej informacji na ten temat a do konsultantów nie można się dodzwonić to naprawdę skandal!!!
Więc, dzięki za wolny rynek i nie pozostaje mi nic innego jak zrezygnować z usług tej przereklamowanej firmy co również polecam innym zdenerwowany dzisiaj klientom tegoż banku
Wyświetlaj:
tomasz9244 / 84.10.156.* / 2009-11-13 17:53
Ja dokonałe przelewu ale został zaksięgowany dwa razy. Ciekawe jak ustosunkuje sie SygmaBank do tego,że wysłałem dwie raty na raz ?
x zibit / 88.156.226.* / 2010-03-31 14:06
to sa k**** j***** na czas nie przychodza pieniadze
GOsc78 / 91.142.194.* / 2009-11-09 12:46
Nie dziala ING BankOnline, ciekawe kto mi zaplaci odszkodowanie za to, ze nie moglem wyslac przelewy na czas ???? na pewno nie ING bo regulamin sobie potrafili odpowiednio skonstruowac ...

Pewnie malpy co przeklepuja kwoty miedzy systemami dzis zastrajkowaly, w zeszlym tygodniu operacje na karcie kredytowej pojawialy sie dopiero po 5 dniach !! normalnie i tak jest skandalicznie dlugo bo 3 dni a u konkurencji wszystko widoczne jest od razu po blokadzie srodkow/transakcji....
naziol / 77.255.148.* / 2009-11-09 12:02
Popieram!
agnemmm / 94.251.141.* / 2009-03-26 19:50
Marek Kondrat – Pinkus Bregner - komuch, lewak, aktor; s. Józefa [Joska] Bregnera [Kondrat]; "Prawica jest mi kompletnie obca", "Michnik będzie dla mnie zawsze postacią naczelną"
kubek1978 / 2009-02-23 00:05 / Bywalec forum
ehh i pomyśleć ,że to bank Pana Marka Kondrata. Stracił prestiż :D
Bartelo / 2010-04-01 16:46
Chyba pomieszała Ci się rzeczywistość telewizyjna od świata realnego :).
Co ma wspólnego prestiż p. Marka Kondrata z tym że system bankowy padł?
Tadziura / 212.160.151.* / 2009-02-15 10:27
Coś złego dzieje się w ING. Bank (via internet) nie przyjmuje przelewów z datą wcześniejszą jak tydzień do przodu. O bieżącej opłacie rachunków można zapomnieć. Co będzie jutro - blokada wypłat?
dziewczyna / 83.6.213.* / 2009-02-22 18:30
Ja od wczoraj nie moge wyplacic gotowki z bankomatu ani zaplacic karta !!! co sie dzieje? wie ktos???????
dexter12345 / 213.158.196.* / 2008-10-19 18:46
mysle ze nie ma zadnej obawy i nie potrzebna panika z Twojej strony poniewaz pieniadze nie zginely i zostana zwrocone na konto!!!!!!to ze bankomat nie dzialal czasem jest wina tego ze nie ma polaczenia z centrala-zdaza sie to w kazdym banku-a w jaki sposob ma byc o tym info w internecie przeciez jest to nie wykonalne aby ktos ciagle pisal info na stronie ze teraz nie ma lacza bankomat-centrala!!!!
AdamusREX / 83.168.89.* / 2008-01-12 15:46
Ja miałemm podobne przeboje z PKO SA , ale pozytywnie rozpatrzyli moją reklamację i po miesiącu szczęśliwie dostałem swoje pieniądze.
przemek74 / 87.250.168.* / 2008-01-11 18:29
My mamy lepszą historię. Moja żona założyła przez internet w ING Banku słynne konto - wpłacaj i wypłacaj" bez utraty odsetek. Wpłaciła tam niewielką kwote 4000 PLN. Zarządzanie kontem internetowym miało być mozliwe dzięki kodem, które miał dostarczyć kurier wynajęty przez ING. To nie bez znaczenia, bo dwa miesiące temu urodziła nam się córka, a w związku z tym mamy utrudnione porszania się poza nasze miasto, a nie ma w nim oddziału ING. Kurier z kodami nigdy nie dotarł, choć niezminnie Państwo w ING twierdzą, że się z nami kontaktował ( chyba mentalnie, bo nikt nie dzwonił). Brak oddziału w naszym mieście powoduje, że nie możęmy korzystać z naszych pieniędzy, bo w placówce poarterskiej, które na stronie internetowej ING Banku są szumnie nazywane oddziałami nie można pieniędzy wypłacać, a jedynie wpłacać., Do teg typu kont nie ma tez karty bankomatowej. Teraz czeka mnie podróż 260 km w dwie strony po włąsne pieniądze.
Super bank, zaraz jak wypłacę kasę zlikwiduję to kmonto i nigdy więcej mojej złotówki Państwo z ING nie zobaczą. O słowie przepraszam z ich strony nawet nie wspomnę, bo takie nikomu po drugiej tronie słuchawki nawet przez gardło nie przeszło.
tom-kul / 2007-10-15 19:32
Na szczęście dzisiaj kasę oddali...
Ale i tak nie zmienia to faktu, że likwiduje konto w tym banku.
GregorF / 87.105.148.* / 2007-10-13 20:31
pewnie coś usprawniali i nie wyszło :)
WojtekP / 77.223.198.* / 2007-10-13 19:23
Ja też rano próbowałem wypłacić z bankomatu ING 40 zł i już po wpisaniu kwoty bankomat sie "zawiesil" ale te 40 zł zostało mi z konta odjęte. Na infolinii ING zostałem poinformowany że ta awaria systemu była w całym kraju i że najpóźniej w poniedziałek wszystkie pieniądze zostaną klientom zwrócone (te których nie udało się wypłacić a zostały odjęte z konta). Poczekamy zobaczymy...
lukasz25 / 87.206.183.* / 2007-10-13 14:09
ING miał kłopoty, wiem bo sam miałem tam konto i kartę z wizerunkiem własnym. Ale co mnie obchodzi, że bank ma problem. Poszedłem oddałem kartę zamknąłem rachunek i nic z nimi więcej mieć wspólnego. Szefowie banku powinni w w końcu zdać sobie sprawę, że sam znany aktor w reklamie to za mało. Już nie mówię o obsłudze klienta detalicznego w opolskim oddziale przy ulicy Katowickiej. Ja jestem klient to mam być traktowany, a nie że baba siedzi i łaskę mi robi, że mnie obsłuży! Zamiast mi odpowiedzieć to coś mamrota i "bączy". To jest taki bank, że szkoda mi słów
samuel j. / 83.6.144.* / 2007-11-13 17:44
Mam podobne doświadczenia z ING. Obsługa jest naprawdę niemiła i traktują klientów jak petentów, którym łaskę robią. Nie mają pojęcia o nowoczesnym podejściu do klienta. Poza tym ten bank w ogóle nie dba o stałych klientów, liczą się dla nich tylko nowi i ciągle o nich walczą, stąd taka nachalna reklama. Poza tym oczywiście korporacje, etc. Przeciętny Kowalski jest dla nich nikim. Wymagania np. od potencjalnych kredytobiorców mają sufitowe. Po prostu "schody". W innym bankach o takiej biurokracji od czasów PRL chyba nie słyszeli. Tak ogólnie rzecz biorąc pomyłka mylą adresy, blokują konta, a zlecenia realizują odwrotnie niż klient sobie życzy, na infolinii nic nie wiedzą a do oddziałów się nie można dodzwonić.
AngelOff / 83.26.179.* / 2008-11-24 01:00
Szanowny Panie, bardzo mnie urzekła pańska wypowiedz jednak nie mam prawa żadnego komentować w jakikolwiek sposób Pańskiej wypowiedzi na temat obsługi klienta detalicznego - indywidualne doznanie no cóż każdy jest z nas człowiekiem nie uwzględnił Pan niestety takiej ewentualności ze za biurkiem takiego stanowiska pracuje człowiek nie bankomat, urządzenie które czuje i może mieć gorszy dzień. Proszę mi wierzyć że żadnym cudem na jego zarysowanej sztucznie twarzy nie pojawi się komunikat Awaria Systemu, Nie prawdą jest niestety dla Pana że liczą się tylko nowi klienci, dla nas liczą się starzy klienci i nowe osoby w naszej strukturze z tego to powodu że każdy ma prawo ewoluować.
Co do drugiej części Pańskiej wypowiedzi na temat kredytów i sposobu ich udzielania nie rozpisze sie obficie natomiast dzięki temu ING BANK ŚLĄSKI ze napisze go z wielkiej litery stoi na 2 miejscu jako jedne z największych potentatów finansowych na rynku banków w Polsce właśnie dzięki tej polityce "schodowej" udzielania kredytów. Dzięki temu Grupa ING nie wycofuje się z Europy jak to inne banki zwykły w czasach rzekomego kryzysu finansowego i dalej trzyma sie swojej pozycji dzięki prestiżowi
arrrturrr / 195.205.190.* / 2009-01-24 21:38
jaki gorszy dzien to po prostu syf nie bank
aldarik / 2007-10-13 12:11
Tak, ja również próbowałem wypłacić dziś pieniądze z bankomatów ING. Na szczęście w moim przypadku już sama próba podania kwoty kończyła się "zawieszeniem" bankomatu, który po chwili wyświetlał komunikat - brak połączenia. Próbowałem również w bankomatach innych banków - ten sam skutek, brak łączności z operatorem konta. ING OnLine nie działa od dobrych kilku godzin. Infolinia chyba jest tak przeciążona że z komórki na 801 222 222 nie można się dodzwonić.
wściekły / 85.222.86.* / 2010-04-15 22:20
Ja mam z ING Bankiem jak najgorsze doświadczenia. Nikomu nie życzę aby bank wpakował go świadomie i złośliwie w takie tarapaty jakie ja przeżywam. Zaczęło sie w 2001r kiedy byłem jeszcze klientem tego banku i trwa to do dziś. Bank w 2001 r.wezwał mnie do uregulowania rzekomego zadłużenia na kilkanaście tysięcy, którego moje dokumenty nie potwierdzały. Bank złożył BTE do sądu. Sad nadał klauzulę wykonalności. Bank wysłał wniosek do komornika, który wszczął egzekucję. Ja złożyłem do sądu wniosek przeciegzekucyjny i wniosek o wstrzymanie egzekucji. Efekt był taki, że komornik nadal prowadził egzekucję ale do depozytu sądowego do czasu definitywnego zakończenia postępowania sądowego. Sprawa ciągnęła się w sądach trzech instancji aż przez 5,5 roku. był powołany przez sąd biegły sądowy, który nie potrafił od banku uzyskać żadnych żródłowych dokumentów potwierdzających istnienie zobowiązania. Mimo to wydał obciążająca mnie opinię. Sprawa przybrała korzystny dla banku obrót. Zwycięstwo banku było bliskie, mimo to bank sprzedał ten rzekomy dług funduszowi, który po zakończeniu postępowania sądowego i egzekucyjnego domaga się swoich pieniędzy. W taki perfidny i zbójecki sposób ING w "białych rękawiczkach" okrada swoich byłych wieloletnich klientów. Żyjemy w kraju w którym nie można zaufać ani bankom ( choć to "instytucja zaufania publicznego" ani liczyć na sprawiedliwość sądów. Komuna była gorsza inaczej.
agnen / 151.13.237.* / 2010-04-21 16:34
Mojej teściowej ten bank wyciął lepszy numer. Pewnego dnia teściowa stwierdziła, że pobrano jej 2 razy opłatę za telewizję satelitarną. Poszła do banku i okazało się, ten przelew dokonany zostal przez inna kobietę o tym samym imieniu i nazwisku (to ustalono po numerze rachunku na który przelano pieniądze). Teściowa dotarła do tej kobiety, a ta opowiedziała jej jak to kobieta w okienku zaczeła jej tłumaczyć, że chyba pomyliła się w adresie i podpis nie jest podobny do wzoru. Potem pokazała jej wzór podpisu, który jest tajemnicą bankową. Teściowa ponownie poszła do banku i kierowniczka oraz pani z okienka przepraszały ją ze łzami w oczach i podarówały jej ręczniczek. Teściowej to wystarczyło bo nie chciała nękać "biednej" pani z okienka. Gdyby to trafiło na mnie to sprawa była by u prokuratora i w TV.
skomentuj

Najnowsze wpisy

Kredyty gotówkowe - najlepsza oferta: