Czerwono na giełdach. Azja reaguje na orędzie Trumpa
Donald Trump ogłosił, że przez najbliższe 2-3 tygodnie Stany Zjednoczone przeprowadzą zmasowane ataki na Iran. Amerykańska administracja mówi o powrocie Iranu do "ery kamienia łupanego". Czerwień zalała azjatyckie giełdy.
W czwartek rynki w Azji i Pacyfiku straciły dotychczasowe zyski. Jest to efekt orędzia Donalda Trumpa. Amerykański przywódca powtórzył, że cele USA w Iranie zostały niemal osiągnięte, i stwierdził, że "mamy wszystkie atuty" w tym konflikcie. Pomimo osiągnięcia rzekomych celów, Waszyngton ma uderzyć "bardzo mocno" w Iran w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Jednocześnie Trump dodał, że "w międzyczasie trwają rozmowy" i podkreślił, że w Iranie doszło do zmiany reżimu, co - jak przekonywał - nie było celem operacji.
Ceny paliw spadają. Minister wskazuje powody
Zapowiedział, że jeśli w tym czasie nie dojdzie do porozumienia z Iranem, USA "uderzą mocno w każdą z irańskich elektrowni, prawdopodobnie jednocześnie". - USA zaatakują też w tym przypadku cele związane z sektorem naftowym - zagroził. - Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych - dodał.
Giełdy na czerwono
Południowokoreański indeks Kospi stracił 4,25 proc., odnotowując największe spadki w Azji, a indeks małych spółek Kosdaq spadł o 4,71 proc. – oba indeksy otworzyły się wcześniej wzrostem o ponad 1 proc.
Japoński Nikkei 225 stracił 2,3 proc. po przemówieniu Trumpa, a indeks Topix spadł o 1,5 proc. Australijski S&P/ASX 200 rozpoczął dzień na plusie, ale również stracił 1,11 proc. Indeks Hang Seng w Hongkongu spadł o 1,08 proc. po przemówieniu, a indeks CSI 300 w Chinach kontynentalnych stracił 0,77 proc.
Azja oraz Pacyfik najbardziej odczuwają wojnę na Bliskim Wschodzie. W Australii na wielu stacjach brakuje paliwa, a premier Anthony Albanese ogłosił, że kraj czekają ciężkie miesiące.
Źródło: CNBC