Czerwony poranek na giełdach. WIG20 w dół, Europa liczy straty
Poranne odczyty z rynków finansowych przyniosły wyraźne spadki na parkietach. Warszawski indeks WIG20 otworzył się na sporym minusie, wpisując się w szerszy, pesymistyczny trend widoczny na głównych europejskich rynkach akcyjnych.
Początek sesji giełdowej w drugim tygodniu marca nie przyniósł dobrych wieści dla inwestorów obecnych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Główny wskaźnik największych polskich spółek, WIG20, rozpoczął dzień od poziomu 3212,39 punktu, co oznacza spadek o 1,53 proc. w stosunku do poprzedniego zamknięcia. Czerwień rozlała się jednak na cały krajowy parkiet, nie oszczędzając niemal żadnego z głównych segmentów rynku.
Poniedziałkowa przecena wpisuje się w serię trudnych sesji na warszawskim parkiecie. To kolejny dzień dominacji sprzedających, podobny do wtorkowej sesji z początku marca, gdy WIG20 stracił aż 4,5 proc., a wszystkie największe spółki znalazły się pod kreską.
Z danych rynkowych wynika, że szerszy indeks WIG stracił na otwarciu blisko dwa procent, a jeszcze mocniejszej przecenie uległ wskaźnik WIG30. Spadków nie uniknęły również średnie i małe przedsiębiorstwa. Indeksy mWIG40 oraz sWIG80 zanotowały zniżki przekraczające jeden procent, co wyraźnie pokazuje, że awersja do ryzyka dotknęła portfele inwestorów na każdym szczeblu kapitalizacji.
"Nie wykluczam żadnego scenariusza". Wicepremier o cenie baryłki ropy
Sektor bankowy pod presją podaży
Analiza poszczególnych komponentów warszawskiego parkietu wskazuje, że głównym ciężarem dla indeksów są obecnie instytucje finansowe oraz wybrane spółki handlowe. Na początku sesji akcje PKO BP oraz sieci Pepco traciły znacznie ponad cztery procent, co przy ich dużej wadze w indeksie pociągnęło rynek w dół. Niewiele lepiej radziły sobie walory banku Pekao i mBanku, których wyprzedaż wynosiła ponad trzy procent.
Wśród blue chipów relatywnie najmniejsze straty notowały papiery grupy Kęty, Allegro oraz PKN Orlen, których przecena nie przekroczyła jednego procenta. Całkowicie przed spadkami w głównym koszyku obroniło się jedynie Modivo, którego kurs pozostał na niezmienionym poziomie. Choć w segmencie największych graczy próżno szukać wyraźnych wzrostów, na szerokim rynku pozytywnie wyróżniała się Bogdanka. Notowania spółki węglowej poszybowały w górę o ponad dziewięć procent przy bardzo wysokich obrotach, stając się jednym z nielicznych jasnych punktów poniedziałkowego poranka.
Zła passa na europejskich parkietach
Sytuacja na warszawskiej giełdzie nie jest zjawiskiem odosobnionym, lecz stanowi odzwierciedlenie minorowych nastrojów panujących na całym Starym Kontynencie. Informacje z głównych europejskich ośrodków finansowych potwierdzają głęboką wyprzedaż, która dotknęła największe gospodarki regionu. Niemiecki indeks DAX zanurkował o ponad dwa i pół procent, oddalając się od poziomu 23 tysięcy punktów.
Za naszą zachodnią granicą kapitał wycofywał się przede wszystkim z filarów przemysłu. Akcje technologicznego Infineona oraz motoryzacyjnego Continentala traciły ponad cztery procent. Niewiele mniejsze spadki dotknęły gigantów takich jak Siemens czy Heidelberg Materials. Równie pesymistycznie wyglądała sytuacja we Francji, gdzie paryski wskaźnik CAC 40 skurczył się o zbliżoną wartość, przebijając barierę 7800 punktów w dół.
Wśród francuskich koncernów najmocniejszy pod kreską znalazł się gigant metalurgiczny ArcelorMittal, tracący ponad sześć procent. Inwestorzy pozbywali się również akcji z branży lotniczej i hotelarskiej, co mocno uderzyło w notowania Airbusa oraz grupy Accor. Zniżki nie ominęły także giełd w Londynie czy Madrycie, przy czym hiszpański IBEX 35 przewodził europejskim spadkom, tracąc ponad trzy procent na wartości.
Seria trudnych sesji na GPW
Czerwień na warszawskim parkiecie to zjawisko, które inwestorzy obserwują z rosnącym niepokojem już od kilku miesięcy. Początek roku przyniósł serię trudnych sesji, podczas których wśród dwudziestu największych spółek notowanych na GPW zdecydowana większość znajdowała się pod kreską. Szczególnie dotkliwe były spadki w sektorze surowcowym, gdzie KGHM wielokrotnie okazywał się jednym z najsłabszych ogniw indeksu. Pod koniec lutego warszawski parkiet ponownie przebiegał pod znakiem wyraźnej przewagi sprzedających, z bankami ciągnącymi główne indeksy w dół.
Tak zsynchronizowana i dynamiczna wyprzedaż na europejskich parkietach sugeruje, że kapitał w pośpiechu opuszcza ryzykowne aktywa. Dla portfeli indywidualnych inwestorów oznacza to konieczność przygotowania się na okres podwyższonej rynkowej zmienności. Biorąc pod uwagę solidarną przecenę zarówno w Warszawie, jak i we Frankfurcie czy Paryżu, najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla określenia średnioterminowego kierunku na rynkach akcyjnych.