"W maju powszechnie oczekiwano wyraźnego obniżenia dynamiki sprzedaży detalicznej z uwagi na wygaśnięcie sprzyjającego kwietniowym wynikom efektu kalendarzowego terminu Świąt Wielkiej Nocy. W kwietniu br. święta przypadały w II poł. kwietnia, podczas gdy w 2018 r. kumulacja zakupów świątecznych przypadała na marzec. Taki układ skutkował silną zmiennością wyników sprzedaży żywności oraz w supermarketach i dyskontach, co w kwietniu ,,sztucznie" zawyżało wyniki sprzedaży detalicznej. Z kolei czynniki kalendarzowe dot. liczby dni handlowych powinny były w maju wspierać wyniki sprzedaży detalicznej. W maju silniejsza od oczekiwań korekta danych dotyczyła wskaźnika sprzedaży po wykluczeniu efektów sezonowych i kalendarzowych. Po rzadko spotykanym wzroście tej sprzedaży w kwietniu oczekiwaliśmy stabilizacji wyników w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z sezonowości, jednak opublikowane dane wskazały na wyraźny ich spadek i tym samym w ujęciu danych uśrednionych (za minione 3 miesiące) bardzo umiarkowany wzrost
sprzedaży detalicznej. Na te same tendencje wskazują roczne dynamiki sprzedaży detalicznej po wykluczeniu najbardziej zmiennych kategorii (sprzedaży samochodów, żywności i paliw). Bardzo silna zmienność wyników sprzedaży z miesiąca na miesiąc w II kw. (i to nie tylko z tytułu efektów sezonowych i kalendarzowych) utrudnia precyzyjną ocenę dot. fazy cyklu wydatków bieżących, w tym wydatków gospodarstw domowych. Dynamika dochodów z pracy najemnej w tym okresie lekko obniża się, w dalszym ciągu kształtuje się jednak na bardzo silnym poziomie, na historycznie wysokim poziomie utrzymują się też indeksy nastrojów konsumentów, a zapowiedziane transfery społeczne powinny te nastroje wspierać. Analizując dane dot. sprzedaży detalicznej z ostatnich miesięcy oraz wyniki spożycia gospodarstw domowych w I kw. br. zakładamy, że w II kw. dynamika konsumpcji prywatnej niewiele, ale mogła się jeszcze obniżyć, przy wskazywanym od wielu miesięcy efekcie potrzebie odbudowy oszczędności gospodarstw domowych (dotychczasowy wzrost
dochodów od 2016 r. zdecydowanie silniej wspierał konsumpcję niż oszczędności). Oczekujemy, że ten efekt cały czas będzie istotny, a dochody z pracy nie będą już tak silnie wspierać wydatków gospodarstw domowych. Jednocześnie jednak podtrzymujemy założenie wyhamowania tego trendu spadkowego w połowie roku wraz z rozpoczęciem wypłat świadczeń (w trakcie maja tzw. ,,13-tej emerytury" i od lipca dodatkowych środków w ramach programu ,,Rodzina 500+").Nawet jeżeli w czerwcu dynamika sprzedaży detalicznej (w ujęciu szeregu oczyszczonego z sezonowości) faktycznie przyspieszy, będzie to mało widoczne w publikowanych danych surowych. Taki wynik będzie efektem dużo silniejszego negatywnego efektu kalendarzowego niższej liczby dni handlowych. Z tego względu szacujemy, że dynamika sprzedaży w czerwcu może obniżyć się w kierunku 3,0% r/r. Opublikowane dane okazały się słabsze od naszych oczekiwań. Choć po bardzo dobrych danych za I kw., oczekiwaliśmy utrzymania zdecydowanie niższych dynamik wzrostu w ujęciu zmian
miesięcznych, oczyszczonych z sezonowości w II kw., to majowe dane nieco zaskoczyły skalą spadku produkcji w ujęciu m/m. Struktura danych wskazuje na niższe tempo wzrostu produkcji zarówno w firmach specjalizujących się w budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej tj. realizujących w głównej mierze inwestycje infrastrukturalne, jak i w przedsiębiorstwach, których podstawową formą działalności jest wznoszenie budynków (budownictwo mieszkaniowe oraz sektor nieruchomości komercyjnych). Jednocześnie jednak, przy utrzymującej się od wielu miesięcy podwyższonej zmienności danych z budownictwa nie sądzimy, aby dane z jednego miesiąca znacząco wpływały na dotychczasowy scenariusz rozwoju sytuacji w budownictwie i w kolejnych miesiącach miało miejsce silniejsze spowolnienie aktywności w tym sektorze. Warto bowiem nadmienić, że przy wyraźnie słabszych od początku roku nastrojach firm w przemyśle, handlu czy wielu sektorów usług, nastroje w budownictwie co prawda nie były tak pozytywne, ale obecnie pozostają
stabilniejsze. W czerwcu przy nasileniu negatywnego efektu kalendarzowego (aż dwa dni robocze mniej w porównaniu z czerwcem 2018 r.) oczekujemy spadku dynamiki produkcji budowlano-montażowej w kierunku 5,0% r/r. W kolejnych miesiącach oczekujemy lekkiego spowolnienia dynamiki produkcji budowlano-montażowej, przy zakładanym wolniejszym w 2019 r. wzroście inwestycji publicznych, w tym inwestycji infrastrukturalnych, stabilnych wynikach inwestycji na rynku mieszkaniowym. Choć inwestycje firm, w tym inwestycje budowlane, powinny w 2019 r. rosnąć solidnie, to nie oczekujemy, aby tempo tego wzrostu utrzymało się na bardzo dobrym wyniku z I kw. Szacujemy natomiast, że w choć w niższej skali niż w l. 2017-2018, budownictwo cały czas będzie solidnie kontrybuowało do wzrostu krajowej gospodarki" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.