Fala czerwieni ustępuje zieleni. Giełdy reagują na nowe doniesienia ws. konfliktu

Przez europejskie parkiety od rana przetaczała się fala wyprzedaży. Główne zachodnie indeksy odnotowały wyraźne spadki na otwarciu, a pesymistyczne nastroje inwestorów mocno uderzyły również w warszawską giełdę, gdzie na minusie znalazły się największe spółki. W południe sytuacja wyraźnie się zmieniła. Wszystko przez deklarację Donalda Trumpa.

GiełdaIndeks WIG20 znalazł się pod silną presją podaży
Źródło zdjęć: © money.pl | GPW
Robert Kędzierski

Po głębokich porannych spadkach WIG20 odrabia straty — indeks traci już tylko 0,56 proc. i oscyluje wokół 3229 pkt, choć na początku sesji zniżkował nawet o ponad 2 proc.

Impulsem do odwrócenia trendu była deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa, który zapowiedział zawieszenie planów eskalacji konfliktu na kilka dni. Większość blue chipów przeszła na plusy — PKO BP zyskuje 3,62 proc., Santander Bank Polska 2,59 proc., CD Projekt 2,33 proc., mBank 2,26 proc. i Pekao 2,22 proc. Pod wyraźną presją pozostaje natomiast PKN Orlen, który traci 5,90 proc. — jest to zapewne efekt spadku cen ropy naftowej towarzyszącego sygnałom o deeskalacji konfliktu.

Podobny scenariusz odbicia rysuje się na europejskich giełdach, gdzie wcześniejsze spadki ustępują miejsca wyraźnym wzrostom. Niemiecki DAX zyskuje 1,54 proc., a Euro Stoxx 50 zwyżkuje o 1,60 proc. Na plusach znajdują się również madrycki IBEX 35 (+1,18 proc.) i paryski CAC 40 (+1,07 proc.). Jedynym wyjątkiem pozostaje londyński FTSE 100, który traci 0,21 proc.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Naturalna zmienność czy początek głębszej korekty?

Wyraźne spadki na giełdach przypominają o zmienności rynków kapitałowych. Dla osób lokujących swoje oszczędności w akcjach lub funduszach inwestycyjnych, dni takie jak ten oznaczają krótkoterminowy spadek wartości zgromadzonego kapitału, choć analitycy rynkowi stale przypominają, że w perspektywie długoterminowej korekty są naturalnym elementem rynkowego cyklu.

Warszawska giełda przechodzi trudny okres od początku roku. Już w styczniu indeks WIG20 tracił blisko 3 procent, a seria czerwonych sesji kontynuowała się w kolejnych tygodniach. Szczególnie nerwowo inwestorzy reagowali na narastające napięcia geopolityczne. Atak na Iran na początku marca wywołał panikę na rynkach, a WIG20 w pierwszym dniu po ataku spadł o ponad 2 procent. Sektor bankowy również nie uniknął przeceny – pod koniec stycznia praktycznie wszystkie największe banki notowane w indeksie korygowały swoje wyceny, co dodatkowo obciążyło główny wskaźnik warszawskiego parkietu.

Wybrane dla Ciebie