Fala czerwieni ustępuje zieleni. Giełdy reagują na nowe doniesienia ws. konfliktu
Przez europejskie parkiety od rana przetaczała się fala wyprzedaży. Główne zachodnie indeksy odnotowały wyraźne spadki na otwarciu, a pesymistyczne nastroje inwestorów mocno uderzyły również w warszawską giełdę, gdzie na minusie znalazły się największe spółki. W południe sytuacja wyraźnie się zmieniła. Wszystko przez deklarację Donalda Trumpa.
Po głębokich porannych spadkach WIG20 odrabia straty — indeks traci już tylko 0,56 proc. i oscyluje wokół 3229 pkt, choć na początku sesji zniżkował nawet o ponad 2 proc.
Impulsem do odwrócenia trendu była deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa, który zapowiedział zawieszenie planów eskalacji konfliktu na kilka dni. Większość blue chipów przeszła na plusy — PKO BP zyskuje 3,62 proc., Santander Bank Polska 2,59 proc., CD Projekt 2,33 proc., mBank 2,26 proc. i Pekao 2,22 proc. Pod wyraźną presją pozostaje natomiast PKN Orlen, który traci 5,90 proc. — jest to zapewne efekt spadku cen ropy naftowej towarzyszącego sygnałom o deeskalacji konfliktu.
Podobny scenariusz odbicia rysuje się na europejskich giełdach, gdzie wcześniejsze spadki ustępują miejsca wyraźnym wzrostom. Niemiecki DAX zyskuje 1,54 proc., a Euro Stoxx 50 zwyżkuje o 1,60 proc. Na plusach znajdują się również madrycki IBEX 35 (+1,18 proc.) i paryski CAC 40 (+1,07 proc.). Jedynym wyjątkiem pozostaje londyński FTSE 100, który traci 0,21 proc.
Od kasetek do 300 mln zł. Polska firma ogrywa chińską konkurencję
Naturalna zmienność czy początek głębszej korekty?
Wyraźne spadki na giełdach przypominają o zmienności rynków kapitałowych. Dla osób lokujących swoje oszczędności w akcjach lub funduszach inwestycyjnych, dni takie jak ten oznaczają krótkoterminowy spadek wartości zgromadzonego kapitału, choć analitycy rynkowi stale przypominają, że w perspektywie długoterminowej korekty są naturalnym elementem rynkowego cyklu.
Warszawska giełda przechodzi trudny okres od początku roku. Już w styczniu indeks WIG20 tracił blisko 3 procent, a seria czerwonych sesji kontynuowała się w kolejnych tygodniach. Szczególnie nerwowo inwestorzy reagowali na narastające napięcia geopolityczne. Atak na Iran na początku marca wywołał panikę na rynkach, a WIG20 w pierwszym dniu po ataku spadł o ponad 2 procent. Sektor bankowy również nie uniknął przeceny – pod koniec stycznia praktycznie wszystkie największe banki notowane w indeksie korygowały swoje wyceny, co dodatkowo obciążyło główny wskaźnik warszawskiego parkietu.