Gwałtowna przecena złota. Oto co się dzieje na rynku kruszców
Złoto, uznawane za bezpieczną przystań w czasach kryzysu, przechodzi właśnie poważny test zaufania inwestorów. We wtorek notowania kruszcu spadły nawet o niemal 5 proc., mimo eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kapitał popłynął w stronę dolara.
W momentach globalnej niepewności złoto tradycyjnie zyskuje. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie nie przyniosła jednak typowej reakcji rynku. We wtorek notowania kruszcu na światowych giełdach wyraźnie spadły, a przecena w pewnym momencie sięgała niemal 5 proc. względem poniedziałkowych poziomów. Ostatni równie silny ruch w dół miał miejsce pod koniec stycznia.
Cena jednej uncji, czyli około 31 gramów złota, obniżyła się chwilowo poniżej 5080 dol. Jeszcze dzień wcześniej przekraczała 5300 dol. Tak gwałtowna zmiana pokazuje, że nawet aktywa uznawane za najbezpieczniejsze nie są odporne na zmiany nastrojów inwestorów. Staniało także srebro o 6 proc.
Możliwa blokada Cieśniny Ormuz. Co z cenami LNG? Ekspert: rynki wykorzystują sytuację
Dolar wygrywa ze złotem
Jak wskazuje Reuters, część uczestników rynku uznała, że w obecnych warunkach lepszą bezpieczną przystanią będzie dolar.
Niektórzy inwestorzy woleli dolara od złota jako bezpieczną przystań na wypadek skutków amerykańsko-izraelskiej wojny powietrznej z Iranem, a inwestorzy ograniczyli spekulacje dotyczące obniżek stóp procentowych z powodu obaw o inflację — podaje agencja.
Oznacza to, że kapitał zamiast do kruszcu popłynął do amerykańskiej waluty. W ostatnich godzinach było to wyraźnie widoczne na rynku walutowym. Kurs dolara wzrósł z 3,62 zł do 3,70 zł.
Złoto i dolar często konkurują o miano bezpiecznej przystani. W sytuacji podwyższonego ryzyka geopolitycznego oraz rosnących obaw inflacyjnych część inwestorów zdecydowała się na aktywo płynniejsze i bezpośrednio powiązane z polityką monetarną Stanów Zjednoczonych.
Inflacja i stopy procentowe
Dodatkowym czynnikiem, który mógł wpłynąć na spadek cen złota, są oczekiwania dotyczące stóp procentowych. Obawy o wzrost inflacji ograniczyły spekulacje o możliwych obniżkach kosztu pieniądza. W takim otoczeniu atrakcyjność złota — które nie przynosi odsetek — maleje względem aktywów denominowanych w dolarze.