"Intuicja mi podpowiada". Wicepremier zabiera głos ws. Zondacrypto
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił podczas środowej konferencji prasowej, że bez realnego nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów państwo nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytanie o bezpieczeństwo pieniędzy obywateli. Odniósł się do doniesień o giełdzie Zondacrypto i spadku jej rezerw bitcoinów.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski, pytany w środę na konferencji o kondycję giełdy kryptowalut Zondacrypto, powiązał problem z brakiem przepisów nadzorczych. Polski rząd dwukrotnie próbował wprowadzić takie przepisy, przygotowując dwie ustawy o rynku kryptoaktywów, ale obie zawetował prezydent Karol Nawrocki.
- Polski prezydent zawetował bezpieczeństwo rynku kryptoaktywów i mamy to, co mamy. (...) Zondacrypto, tak jak każda inna giełda, powinna mieć nad sobą nadzór. Brak tego nadzoru powoduje, że nie jesteśmy w stanie odpowiadać na najprostsze pytania, a więc czy aktywa obywateli, a o to się rozchodzi, są bezpieczne - powiedział w środę Gawkowski.
Buduje największe polskie firmy. Ucieczka do przodu i "błękitny ocean"
Dodał, że nie ma informacji o sytuacji finansowej giełdy, bo sprawa nie podlega Ministerstwu Cyfryzacji, a wiedza na ten temat "jest w głowach właścicieli tej organizacji". Zaznaczył jednocześnie, że tematem zajmują się odpowiednie służby, Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Sprawiedliwości.
- Nie odpowiem zatem na pytanie, co dzisiaj dzieje się dokładnie z Zondacrypto, (...) ale polityczna intuicja podpowiada mi, że nie mamy do czynienia z przejrzystością w tym interesie. Trzeba zrobić wszystko, żeby rynek kryptoaktywów był w jasnych i czytelnych zasadach monitorowany - powiedział wicepremier.
Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Regulacje miały wprowadzić instrumenty nadzoru i przeciwdziałać naruszeniom na rynku.
Przed środowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk mówił, że "zbliża się nieuchronnie czas ponownego głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta". Jak przekonywał, ustawa o rynku kryptoaktywów nie jest nadregulacją, tylko ma "chronić ludzi przed zdarzeniami, które mogą dramatycznie zaważyć na ich portfelach".
Premier przekazał też informacje, które miał otrzymać od ABW, dotyczące tego, że na przełomie października i listopada 2025 r. prezes zarządu Zondacrypto Przemysław Kral miał dokonać wpłat na rzecz dwóch fundacji. Tusk mówił m.in. o 450 tys. zł dla fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry.
Szef rządu dodał, że część tych środków przeznaczono na prawników i obrońców Dariusza Mateckiego oraz księdza Michała Olszewskiego. Wskazał też, że inna spółka związana z Zondacrypto i Kralem miała zrealizować transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera (Konfederacja) "Dobry Rząd" w wysokości 70 tys. euro.
- Zondacrypto była też głównym sponsorem imprezy CPAC, imprezy prawicowych działaczy w trakcie kampanii prezydenckiej - powiedział premier.
Wipler w odpowiedzi stwierdził, że "sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią insynuację naruszającą moje dobre imię".
W środę Prokuratura Krajowa poinformowała, że z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają informacje dotyczące możliwych nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy. "Czynności te będą realizowane w ramach prowadzonego przez śląski wydział PZ PK śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto" – dodała PK.
Co się dzieje z Zondacrypto
Punktem zapalnym stała się publikacja money.pl, w której napisaliśmy o możliwych problemach z płynnością Zondacrypto. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł.
"Wypłaty są realizowane, jednak mamy problem techniczny i obsługujemy je manualnie" – zapewnił nas Przemysław Kral.
Prezes Zondacrypto podkreślił w oświadczeniu, że giełda jest "stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem", a analiza, do której dotarliśmy, jest "błędna, nieprawdziwa i krzywdząca". "Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników" - wskazał prezes Zondacrypto.
Giełda Zondacrypto funkcjonuje od 2014 roku. Według informacji na jej stronie internetowej posiada licencje operacyjne we Włoszech, Estonii, na Słowacji oraz w Kanadzie.
źródło: PAP, money.pl