Ostatnie godziny niepewności

Czwartek 8 czerwca zapowiada się na jeden z bardziej gorących, jeśli nie na najgorętszy dzień na rynkach finansowych w pierwszym półroczu 2017.

Obraz

Wtedy to Europejski Bank Centralny może wykonać pierwszy duży krok w kierunku zmiany swojej polityki. Z kolei w Wielkiej Brytanii wyborcy zadecydują o kształcie swojego parlamentu, a co za tym idzie także o przyszłości negocjacji ws. Brexitu.

W przypadku Europejskiego Banku Centralnego mamy obecnie do czynienia z przysłowiową "ciszą przed burzą". Ostatnie dane, opublikowane w dniu wczorajszym, wskazują na solidne tempo wzrostu europejskiej gospodarki. Z drugiej strony widoczne jest jednak spowolnienie inflacji, która nie zaskakuje już tak, jak w pierwszych miesiącach roku. Te mieszane sygnały stanowią czynniki ryzyka przed jutrzejszą decyzją Banku.

Wynika to z faktu, iż zarówno gołębie, jak i jastrzębie mają w ręku argumenty do uzasadnienia decyzji o braku zmian, jak i o zmianie komunikatu i tzw. "forward guidance". Co więcej, od kilku dni, z uwagi na ciszę przed posiedzeniem, nie słyszymy wypowiedzi członków Banku, co tylko zwiększa niepewność wśród inwestorów. Euro pozostaje stabilne, ale w dniu jutrzejszym wzrost zmienności jest praktycznie przesądzony.

Jeśli chodzi o wybory w Wielkiej Brytanii, to opublikowane wczoraj sondaże wskazują na coraz mniejszą przewagę Konserwatystów nad Partią Pracy. Labour zyskuje z dnia na dzień, a przeciwko Torysom zaczynają występować coraz bardziej medialne osoby. W dniu wczorajszym swoją niechęć do partii Theresy May zadeklarował Stephen Hawking, a nastawienie wyborców ewidentnie nie sprzyja obecnie rządzącym.

Wybory miały zwiększyć siłę obecnej premier i jej partii, ale wiele wskazuje na to, że ten plan spali na panewce. Oznaczać może to osłabienie funta, gdyż niestabilny parlament to ostatnia rzecz, której potrzebuje Wielka Brytania w przededniu negocjacji ws. wyjścia z Unii Europejskiej.

Niepewność inwestorów przekłada się także na rynek polskiego złotego, który zatrzymał swój zwycięski marsz z ostatnich tygodni. Co prawda w dalszym ciągu pary takie jak EURPLN czy też USDPLN znajdują się w pobliżu wielomiesięcznych dołków, ale korekta staje się coraz bardziej prawdopodobna. O godzinie 10:30 za euro płacono 4.1916 zł, a za dolara 3.7245 zł.

Wybrane dla Ciebie
Zondacrypto w kryzysie. Rada nadzorcza składa rezygnację
Zondacrypto w kryzysie. Rada nadzorcza składa rezygnację
Zapasy gazu w UE najniższe od lat. Będzie presja na ceny
Zapasy gazu w UE najniższe od lat. Będzie presja na ceny
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac