Notowania

giełda
10.02.2015 11:47

Rynek nie boi się wyjścia Grecji ze strefy euro

Grecja maksymalnie do 16 lutego może zwlekać z prośbą o przedłużenie programu pomocowego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(TMS Brokers S.A.)

W obliczu ubogiego kalendarium danych makro na pierwszym planie pozostaje przyszłość programu ratunkowego Grecji, choć wciąż z niewielkim wpływem na euro.

Grecja jest daleka od porozumienia z UE, ale wciąż walczy o złagodzenie warunków pomocy międzynarodowej. Nowym pomysłem jest pożyczka pomostowa w wysokości 10 mld EUR do 1 września, która minister finansów Grecji Varoufakis chce przedstawić na jutrzejszym szczycie UE i tą drogą kupić czas dla dalszych negocjacji. Pomysł jest o tyle zastanawiający, że w ostatni piątek szef Eurogrupy Dijsselbloem stwierdził, że UE nie udziela takich pożyczek.

Czas ucieka, gdyż Grecja maksymalnie do 16 lutego może zwlekać z prośbą o przedłużenie programu pomocowego na obecnych warunkach, jednak euro na razie nie wyraża strachu przed grexitem. Nadal panuje przekonanie, że Grecja ostatecznie się złamie i przyjmie pomoc bez większych zmian, jednak trzeba mieć na uwadze, że czołówki na serwisach informacyjnych mogą kształtować krótkoterminowy sentyment, zarówno na korzyść, jak i ze szkodą dla euro.

Garść nerwowości dodaje też kwestia kryzysu ukraińsko-rosyjskiego, który sam w sobie (wykluczając otwarta wojnę) nie jest jeszcze czynnikiem mogącym zdestabilizować rynki finansowe, ale może posłużyć jako akcelerator innych negatywnych impulsów. Ministrowie spraw zagranicznych strefy euro ustalili, że wstrzymują się z nowymi sankcjami dla Rosji do 16 lutego, dając przestrzeń dla spokojnych rozmów na szczycie miedzy Ukrainą, Rosją, Niemcami i Francją.

Na polu danych makro wtorek przyniósł już odczyty inflacji z Chin za styczeń, gdzie CPI spadła do najniższego poziomu od pięciu lat (0,8 proc. r/r, prog. 1 proc.). Spadek cen ropy, słaby popyt wewnętrzny i efekt wysokiej bazy są winne niskiego odczytu, jednak po giełdzie w Szanghaju nie widać negatywnej reakcji.

Wręcz przeciwnie rynek „z optymizmem" przyjmuje dane (1 proc.), które traktowane są jako kolejny argument za łagodzeniem polityki monetarnej Ludowego Banku Chin. Wydaje się, że po cięciu stopy RRR na początku miesiąca kolejne obniżki są na horyzoncie. To pomaga AUD i zatrzymuje presje spadkową, nawet gdy perspektywy luzowania polityki pieniężnej przez RBA pozostają ciężarem w średnim terminie.

Dalej w kalendarium na uwagę zasługują inflacja CPI z Norwegii (10:00) i produkcja przemysłowa z Wielkiej Brytanii (10:30). W pierwszym przypadku oczekuje się spadku cen w styczniu o 0,3 proc. m/m, co pogłębi presję na obniżki stóp procentowych przez Norges Bank i może osłabiać koronę dotychczas wspieraną pozytywnymi trendami ropy naftowej.

W Wielkiej Brytanii produkcja w grudniu ma spaść o 0,1 proc. m/m, ale ponieważ rynek pozostaje skupiony na czwartkowym Raporcie o Inflacji Banku Anglii, reakcja funta na dane może być umiarkowana.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
TMS Brokers
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz