Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Sesja na przeczekanie. Stratni tylko Włosi

Poniedziałek pokazał dobitnie jakie znaczenie dla handlu mają Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.

Podziel się
Dodaj komentarz
Damian Słomski , analityk Money.pl Uważny obserwator rynku finansowego i ciągły poszukiwacz alternatywnych form inwestowania. Pasjonat giełdy, dla którego liczby i wykresy stanowią najbardziej uniwersalny i bogaty język w finansach.

Bez nich handel zamiera. Wyjątkiem był parkiet w Mediolanie, który przez niższą płynność notuje mocne spadki.

Pierwsza sesja tygodnia kończy się minimalnymi spadkami notowań głównych indeksów z GPW. Najsłabszy okazał się sWIG80, mimo prawie 7 proc. zysku na akcjach Getin Holding. Strata indeksu na poziomie 0,27 proc. nie jest jednak większym problemem. Gorzej wyglądała za dnia pozycja WIG20, ale ostatecznie finiszuje 0,12 proc. pod kreską. Odniesieniem na wtorek jest 2 323 pkt.

W końcówce poprawił się bilans wśród blue chipów. Notowania ośmiu świecą na zielono, jedenastu na czerwono, a CCC powtórzyło wynik z piątkowego zamknięcia. W końcówce na pozycję lidera wyszedł mBank (+2,1 proc.). W dół indeks ciągnął Lotos (-3,14 proc.).

Pozytywnie dzień kończą akcjonariusze PKN Orlen i PGNiG. Wspólnymi siłami odkryły nowe złoże gazu ziemnego na koncesji Kórnik - Środa Wlkp. Jak poinformowały, po raz pierwszy w zachodniej Polsce geolodzy zastosowali tu technologię wierceń horyzontalnych w znajdującym się tam piaskowcu, a wydobycie gazu ziemnego z tej lokalizacji rozpocznie się wkrótce.

Na plusie są też posiadacze akcji KGHM i Tauronu. Spółki zbliży do siebie osoba prezesa KGHM, który będzie jednocześnie nadzorował pracę prezesa Tauronu. Radosław Domagalski-Łabędzki został w poniedziałek powołany do rady nadzorczej energetycznej spółki.

Przebieg poniedziałkowej sesji na GPW

Pod nieobecność inwestorów z USA i Wielkiej Brytanii handel w Warszawie jak i w pozostałych najważniejszych stolicach Europy odbywał się raczej spokojnie. Z wyjątkiem FTSE MIB indeksy są w tym samym miejscu, w którym startowały.

Co działo się we Włoszech? M.in. obawy o sytuację tamtejszego sektora bankowego doprowadziły do sporej wyprzedaży, co nie było trudne przy bardzo mało płynnym rynku. Strata to prawie 2 proc.

Jedynym wartym odnotowania wydarzeniem w skali marko jest wystąpienie szefa EBC, które jednak nie wniosło nic nowego do tematu polityki pieniężnej banku. Mario Draghi ocenia, że gospodarka idzie w dobrą stronę i dlatego nie ma na razie co zmieniać. W kolejnych dniach zobaczymy jak wyglądają najnowsze statystyki strefy euro. Przed nami m.in. odczyt inflacji, bezrobocie oraz PMI dla przemysłu.

_ _Aktualizacja: 13:59

##Giełdy na minusach. Najgorsza sytuacja we Włoszech

Niewielką aktywność inwestorów lepiej wykorzystują na razie gracze grający na spadki. Minima WIG20 na półmetku mogą martwić, szczególnie jeśli spojrzymy na mocne spadki we Włoszech.

Sytuacja na warszawskiej giełdzie wygląda niepokojąco. Przy znikomych obrotach, nie przekraczających na półmetku w przypadku spółek z WIG20 100 mln zł, kurs kieruje się coraz bardziej na południe. Atak sprzedających przy niewielkiej płynności może skończyć się źle.

Z taką sytuacją mamy do czynienia we Włoszech. Indeks FTSE MIB traci już na wartości ponad 1,5 proc., co jest zdecydowanie najgorszym wynikiem w Europie. Na pozostałych parkietach też widać spadki, ale ograniczają się do 0,5 proc.

WIG20 na tle europejskich konkurentów

Niecałe 0,5 proc. tracą właśnie nasze blue chipy. Głównie przez Lotos i JSW, które pogłębiają przecenę. Strata to już prawie 3 proc. Dynamika spadków na pozostałych nie jest tak duża, ale różnicę na niekorzyść całego indeksu robi przede wszystkim bilans, gdzie tylko 6 na 20 emitentów jest nad kreską. Na szczycie tabeli są Cyfrowy Polsat i PGNiG, które dają zarobić około 0,8 proc.

Fundamentalnie od rana nie wiele się wydarzyło na rynkach. Nie pojawiły się żadne nowe dane makro i też nie ma co liczyć, że będzie lepiej.

Nie tylko makro, ale i brakuje ważnych informacji ze spółek krajowych. Szczególnie tych największych. Uwagę zwraca więc mniejszy, choć spekulantom bardzo dobrze znany Petrolinvest. Jeszcze w piątek jedna akcja Petrola kosztowała prawie 8,5 zł. W poniedziałek po południu niecałe 2 zł. Wszystko przez karę finansową i decyzję KNF o wykluczeniu firmy z giełdy. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

_ _Aktualizacja: 09:31

##Na najważniejszych giełdach weekend jeszcze trwa

Inwestorzy płynnie przeszli w nowy tydzień, a przynajmniej ci, którzy nie mają dzisiaj wolnego jak Amerykanie, Brytyjczycy i Chińczycy. Właśnie ze względu na ich nieobecność na prawdziwe emocje na rynkach można liczyć dopiero w kolejnych dniach. Przed nami indeksy PMI i ważne dane GUS. Punktem kulminacyjnym będzie piątkowa publikacja opisująca kondycję rynku pracy w USA.

Po wyraźnych spadkach WIG20 w piątek, poniedziałkowa sesja rozpoczyna się dużo spokojniej. Nie widać na razie większej ochoty kupujących do odrabiania strat, ale też nie zapowiada się nam kolejna przecena.

Pierwsze minuty przynoszą niewielką zmienność notowań poszczególnych blue chipów. Po kwadransie jedynie PKN Orlen zyskiwał ponad 1 proc., odbijając od prawie dwumiesięcznych minimów. Najsłabiej w zestawieniu wygląda konkurent branżowy - Lotos. Jego strata to na razie około 0,8 proc.

Obserwuj bieżące notowania indeksu WIG20

Jak wygląda sytuacja na innych parkietach? Podobnie ospale. Pod kreską lekko jest niemiecki DAX i francuski CAC40. Jedynie we Włoszech spadki dochodzą do 0,7 proc.

Jest bardzo prawdopodobne, że spokojnie na giełdach będzie do końca dnia. Większym ruchom i aktywności inwestorów nie sprzyja długi weekend jaki mają jeszcze Amerykanie, Chińczycy i Brytyjczycy. Na tych w zasadzie najważniejszych rynkach akcji handel zostanie wznowiony dopiero jutro ze względu na lokalne święta. Stąd też giełdowi gracze za pewne powstrzymają się z podejmowaniem poważniejszych decyzji.

Nie ma też za bardzo pod co grać w poniedziałek. Przynajmniej kalendarz publikacji makro jest w zasadzie pusty. Uwaga powinna się więc skoncentrować na wystąpieniach publicznych Mario Draghiego i Jensa Weidmanna. Może to być o tyle ciekawe zestawienie, że dosyć wyraźnie różnią się w poglądach na temat tego, jak powinna wyglądać polityka pieniężna EBC w najbliższej przyszłości.

Szef EBC nastawiony jest gołębio. Raczej ignoruje wzrost inflacji i zamierza dalej aktywnie wspierać wzrost gospodarczy poprzez tani pieniądz. Z kolei przewodniczący Bundesbanku należy do przeciwnego, mniej licznego obozu tych, którzy uważają, że EBC powinien zacząć zacieśniać politykę.

Zdecydowanie bardziej jednolite jest stanowisko Fed, jeśli chodzi o stopy procentowe. Mniej więcej oddają je słowa Johna Williamsa z oddziału banku w San Francisco, który pod koniec tygodnia powiedział w wywiadzie dla agencji Reuters, że w krótkim terminie polityka fiskalna Donalda Trumpa nie będzie miała dużego znaczenia dla polityki monetarnej Rezerwy Federalnej. Ocenił, że gospodarka USA jest "nieco rozgrzana" i w 2017 roku stopy procentowe powinny zostać podniesione jeszcze dwukrotnie, ale nie więcej, gdyż inflacja znajduje się ciągle poniżej 2-proc. celu Rezerwy Federalnej. Więcej na ten temat pisaliśmy w komentarzu do piątkowej sesji na Wall Street.

Bardzo możliwe, że kolejna podwyżka będzie mieć miejsce w czerwcu. Posiedzenie Fed odbędzie się już za 16 dni. Co czeka nas jeszcze w najbliższym czasie? Z punktu widzenia Amerykanów istotne będą piątkowe dane z rynku pracy. Prognozy wskazują, że w maju przyrost zatrudnienia wyraźniej zwolnił. W przypadku sektora pozarolniczego z 211 do 185 tys., co może być sygnałem, że gospodarka doszła już do tego momentu, że należy oczekiwać już raczej stabilizacji na rynku, a co za tym idzie, da to pretekst do podwyżek stóp.

Dzień wcześniej niejako zapowiedzią danych z rynku pracy będzie raport ADP. Oprócz niego w czwartek będziemy mieli całą serię publikacji indeksów PMI dla przemysłu wszystkich największych gospodarek świata. Najwyższe od 6 lat wartości wskaźników dla strefy euro wskazują na potencjał do coraz lepszych wyników także indeksu dla polskiego przemysłu.

Kluczowe dla nas będą jednak publikacje ze środy. GUS poda kolejne, dokładniejsze wyliczenia dotyczące PKB Polski w pierwszym kwartale oraz cen w maju. Przypomnijmy, że dotychczasowe kalkulacje mówiły o dynamice wzrostu gospodarczego na poziomie 4 proc. Towarzyszyć ma temu w maju minimalny spadek inflacji z 2 do 1,9 proc.

Tagi: prognoza gpw, giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, komentarze gieldowe, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
29-05-2017

bitcoiniarzForum zestrachanych emerytów. Żenada

29-05-2017

jacaa dzie nie napisali jarek trzyma te 5 tysiaków,jak konta nie ma ,w skarpecie? w kuwecie?

29-05-2017

synonimLotos -3,55%, niedawna gwiazda "hossy" Tam już na Amerykanów nie czekają

Rozwiń komentarze (21)