Nagłe zwroty na amerykańskiej giełdzie. Widać nerwy
Czwartkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się spadkami. Główne indeksy: S&P 500, Dow Jones, Nasdaq nieznacznie zniżkowały, a równocześnie ceny ropy WTI wyraźnie rosły po wypowiedziach Donalda Trumpa o dalszym przebiegu wojny z Iranem.
Czwartkowy handel na amerykańskim rynku akcji przyniósł dużą zmienność. Indeks Dow Jones tracił po otwarciu 216 punktów, czyli 0,5 proc. S&P 500 zniżkował o 0,3 proc., a Nasdaq Composite o 0,4 proc. Wieczorem czasu polskiego indeks 500 największych spółek z USA pozostawał pod kreską o 0,23 proc., a Dow Jones o 0,4 proc. Nieznacznie na plus (0,21 proc.) wychodził Russel 2000.
Wall Street i ropa po wypowiedziach Trumpa o Iranie
Todd Schoenberger z firmy inwestycyjnej CrossCheck Management ocenił dla serwisu cnbc.com, że dla USA kluczowe jest ponowne otwarcie cieśniny i to mimo tego, że sprawę bagatelizuje prezydent Donald Trump.
Dla Stanów Zjednoczonych kluczowe jest ponowne otwarcie cieśniny, nie tyle ze względu na ropę, ile na hel - powiedział Todd Schoenberger, dyrektor inwestycyjny CrossCheck Management. Jak dodał, hel jest cenniejszy niż zagraniczna ropa, bo wykorzystuje się go przy przetwarzaniu półprzewodników i nie ma dla niego zamiennika.
Motyka o paliwach. "Nie wiem, co będzie jutro"
Wahania utrzymywały się przez całą sesję. S&P 500 Vix, określany na Wall Street jako wskaźnik strachu, rósł wieczorem o 3,26 proc.
Melissa Brown z SimCorp zwróciła uwagę, że inwestorzy reagowali impulsywnie na napływające informacje. - Myślę, że inwestorzy reagują odruchowo. Chcą, by wiadomości były dobre, ale po chwili namysłu dochodzą do wniosku, że niepewność wciąż jest zbyt duża, stąd wysoka zmienność w ciągu dnia - powiedziała Melissa Brown, dyrektorka zarządzająca ds. badań nad decyzjami inwestycyjnymi w SimCorp.
W środę wieczorem Donald Trump wygłosił orędzie poświęcone sytuacji na Bliskim Wschodzie. Stwierdził, że USA są bardzo blisko zakończenia wojny z Iranem, ale jednocześnie zapowiedział bardzo mocne uderzenie na Teheran. - W ciągu najbliższych dwóch do trzech tygodni cofniemy ich do epoki kamienia łupanego, gdzie jest ich miejsce - powiedział prezydent.
Kontrakty na ropę West Texas Intermediate rosły w czwartek o 11 proc., do ponad 111 dol. za baryłkę, przebijając poziom dla ropy Brent (108 dol. za baryłkę). To właśnie skok notowań tego surowca był jednym z głównych czynników, które zwiększały nerwowość inwestorów z USA podczas sesji.
źródło: CNBC