Opłata podniesie ceny sprzętu. Duża sieć krytycznie o pomyśle rządu

Wprowadzenie opłaty reprograficznej podniesie ceny i załamie popyt na sprzęt elektroniczny – ostrzega Komputronik, polska sieć sklepów, oferujących m.in. sprzęt komputerowy.

opłata reprograficzna
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Santeri Viinamäki

W opinii do projektu ustawy Komputronik ocenia, że 4-proc. opłata reprograficzna, liczona od wartości dodanej jaką jest podatek VAT, podniesie jego ceny w rzeczywistości o 4,92 proc.

"Będzie miało to ogromny wpływ na wzrost cen produktów oraz załamanie popytu. Ze względu na niedobór komponentów na rynkach światowych, ceny sprzętu elektronicznego osiągnęły historycznie wysokie poziomy” – czytamy w opinii.

"W 2021 zauważymy istotne załamanie popytu na komputery, które będzie dodatkowo pogłębione przez opłatę reprograficzną" – czytamy dalej.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Zdaniem sieci, jest to wyjątkowo niefortunny moment na wprowadzenie opłaty, ponieważ podwyżka cen sprzętu dołączy się do podwyżki cen komponentów sprzętu komputerowego. Np. ceny chipów wykorzystywanych do produkcji komputerów i innych urządzeń mają wzrosnąć o około 30 proc. ze względu na rosnący popyt. Wzrost cen wynikający z sytuacji rynkowej i z przepisów ustawy ograniczy dostępność sprzętu komputerowego dla polskich konsumentów.

Komputronik wyjaśnia, że nałożenie dodatkowego sektorowego podatku obrotowego, jakim jest opłata reprograficzna, pogorszyłoby rentowność spółki w taki sposób, że obecne zyski zamieniłyby się w olbrzymie straty. „Żeby temu zapobiec, nie ma innej możliwości niż przerzucenie obciążeń na konsumentów” – ocenia sieć.

Rząd w maju przekazał do konsultacji projekt ustawy zakładający wprowadzenie opłaty reprograficznej od sprzętu elektronicznego.

Przypomnijmy, że rząd chce włączyć artystów w system ubezpieczeń społecznych. Koszty tworzonego systemu miałyby zostać pokryte z części wpływów z tzw. opłaty reprograficznej.

Jak wyjaśniła wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka, rząd chce, żeby opłata była pobierana, jak to ma miejsce w większości krajów europejskich, od urządzeń, które dzisiaj powszechnie kupowane i eksploatowane. Zdaniem wiceminister byłoby sprawiedliwe, gdyby producenci i importerzy tych urządzeń podzielili się swoją marżą z twórcami, skoro "możliwość korzystania z rozmaitych dóbr kultury znacząco zwiększa popyt na ich produkty".

Wybrane dla Ciebie