Przez wiele lat to było "przekleństwo polskich inwestorów". Analityk mówi, co się zmieniło
- Nie jesteśmy już w Polsce uzależnieni od rynku polskiego, co było przez wiele lat przekleństwem polskich inwestorów - mówił w "Biznes Klasie" Grzegorz Zalewski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ.
- Rok 1998 rok, rok 2000 - polski inwestor nie ma możliwości inwestowania za granicą. Może to zrobić, jest potrzebne zezwolenie dewizowe, otwarcie rachunku, ale to nie jest proste. No a dzisiaj? Dobra, nawet jeżeli będzie załamanie na polskiej giełdzie, to będą jakieś inne rynki. Gdzieś tam te rynku akcji są ze sobą okresowo skorelowane, więc jak będzie spadało w USA, to będzie spadało i u nas, w Europie. Ale pojedyncze papiery, pojedyncze instrumenty będą - tłumaczył.
- Plus część osób szuka spekulacji, opcji, kontraktów terminowych, tych oskarżanych o wszelkie zło CFD (kontraktów na różnicę kursową - przyp. red.). Człowiek jest ciekawy świata, chce zarabiać pieniądze. Jak pozna ten smak szybkości na rynku, to mimo że będzie mówił, że jest pasywnym inwestorem, to bardzo często to ukłucie już jest tam - komentował.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.