Miesiąc przed ogłoszeniem wezwania na akcje Żabki ktoś zawarł transakcję na 27 tysięcy kontraktów terminowych na tę spółkę - ogromny, nietypowy wolumen na instrumencie, który normalnie należy do najbardziej niepłynnych na warszawskiej giełdzie - mówi Grzegorz Zalewski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ, w rozmowie w programie „Biznes Klasa".
Zalewski sprawdził, jak zachowywał się kurs i obroty samych akcji Żabki przed pierwszymi doniesieniami o możliwym przejęciu - i nie znalazł tam niczego podejrzanego. Inaczej wyglądała sytuacja na kontraktach terminowych. W dniu ogłoszenia informacji o rozmowach z japońskim koncernem liczba otwartych pozycji na kontraktach na Żabkę sięgała 50 kilku tysięcy - więcej niż w przypadku kontraktów na indeks WIG20.
Na polskiej giełdzie kontraktami handluje się praktycznie tylko na kilka największych spółek, jak PKO czy KGHM; resztę podtrzymują animatorzy rynku. Nagła aktywność wokół Żabki, spółki z "drugiej ligi", była więc czymś wyjątkowym. Kluczowy trop to transakcja pakietowa z czerwca - właśnie te 27 tysięcy kontraktów, po 100 akcji każdy.
Zalewski zaznacza, że instytucje mają wiele sposobów zabezpieczania takich pozycji, więc nie musi to być prosty zakład o wzrost kursu. Mimo to samo zainteresowanie tym konkretnym, niepłynnym walorem, trzy miesiące przed przejęciem, uznaje za "bardzo ciekawe" - i stawia hipotezę, nie tezę: ktoś mógł wiedzieć więcej niż rynek.
Analityk przypomina też twardsze dane: gdy w trakcie negocjacji o przejęciu wyciekają informacje, ponad połowa takich transakcji ostatecznie nie dochodzi do skutku. W przypadku Żabki było inaczej - mimo przecieku o rozmowach z Japończykami i ich późniejszego wycofania się, tydzień później pojawiła się konkretna oferta Kanadyjczyków, którzy finalnie przejęli spółkę.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.