Saule Technologies znika z giełdy. Wielkie kłopoty znanej firmy

Giełdowa historia Saule Technologies dobiegła końca, a spółka Olgi Malinkiewicz została wykluczona z obrotu na NewConnect. W tle pozostaje ostry spór założycielki z inwestorami i niepewna przyszłość rewolucyjnej technologii perowskitowej, która miała zmienić globalny rynek energetyczny.

Olga MalinkiewiczOlga Malinkiewicz
Źródło zdjęć: © money.pl
Robert Kędzierski

W piątek, 26 czerwca, akcje Saule Technologies zostały ostatecznie wykluczone z obrotu na alternatywnym rynku Giełdy Papierów Wartościowych. Decyzja zarządu GPW, podjęta jeszcze 3 czerwca, jest konsekwencją uporczywego niewywiązywania się przez spółkę z obowiązków informacyjnych. Firma nie złożyła raportów finansowych za lata 2024 i 2025, co stanowi fundamentalne naruszenie zasad rynku kapitałowego. Zasady funkcjonowania GPW są bezlitosne dla podmiotów ignorujących transparentność, a rynek NewConnect, choć przeznaczony dla mniejszych firm, wymaga ścisłego raportowania kondycji finansowej spółek.

Wykluczenie nie było nagłym ruchem, ponieważ poprzedziły je liczne upomnienia i kary finansowe nakładane na spółkę przez organy nadzoru. Giełda pięciokrotnie kierowała do Saule upomnienia, a także nałożyła dwie kary pieniężne w wysokości 10 tys. zł oraz 15 tys. zł. Brak reakcji ze strony zarządu spółki doprowadził do ostatecznego usunięcia jej z notowań. Warto dodać, że obrót akcjami Saule był zawieszony już od czerwca 2025 r., a ostatnia wycena akcji wynosiła 1,35 zł, co stanowi drastyczny spadek w porównaniu z ceną 14 zł z września 2021 r.

Polacy go uwielbiają! Najlepszy kurort w kraju?

Burzliwa droga na skraj bankructwa. Od wielkich nadziei do finansowej zapaści

Upadek giełdowy Saule Technologies to kulminacja problemów, które narastały w firmie od dłuższego czasu. Spółka, założona w 2014 r. przez Olgę Malinkiewicz, miała zrewolucjonizować światową fotowoltaikę i całe OZE dzięki technologii innowacyjnych ogniw perowskitowych drukowanych na elastycznych foliach. Rozwiązanie to miało pozwolić na montowanie paneli na fasadach budynków, żaglach czy karoseriach samochodów, deklasując tradycyjny krzem. Przez lata technologia ta budziła ogromne nadzieje inwestorów, jednak wiosną 2025 r. firma znalazła się na krawędzi upadłości.

Zadłużenie firmy sięgnęło wówczas około 80 mln zł, a dotychczasowi pożyczkodawcy, w tym główni akcjonariusze Columbus Energy i DC24, odmówili dalszego finansowania operacyjnego. W tym samym czasie na jaw wyszedł głęboki konflikt między założycielką a podmiotami pompującymi kapitał i inwestycje w ten wymagający projekt badawczy. W maju 2025 r. rada nadzorcza odwołała Olgę Malinkiewicz z zarządu, argumentując to "praktycznym zerwaniem relacji biznesowych". W jej miejsce powołano Michała Gondka, bezpośrednio związanego z Columbusem, co oznaczało całkowitą zmianę sterów w organizacji.

Inwestorzy zasilający projekt zarzucali Malinkiewicz, że mimo pożyczenia spółce gigantycznej kwoty 60 mln zł, nie była ona w stanie pozyskać żadnego innego finansowania zewnętrznego z rynku. Założycielka odpowiedziała bardzo ostro, odpierając zarzuty i składając oficjalne zawiadomienie do prokuratury. – Uważam, że Columbus i DC24 działały na szkodę spółki, dlatego zgłosiłam sprawę do prokuratury – mówiła wówczas w mediach, zapowiadając długą walkę o odzyskanie kontroli nad swoim życiowym dziełem.

Spór o technologię i wniosek do ABW. Nowy zarząd i zmiana narracji o gotowości produktu

Rozległy konflikt personalny i potężny kryzys finansowy to niestety nie jedyne problemy ciążące na historii Saule Technologies. Nowy zarząd, powołany w połowie 2025 r., ogłosił szeroko zakrojony plan restrukturyzacji i publicznie stwierdził, że przełomowa technologia perowskitowa jest na znacznie wcześniejszym etapie rozwoju, niż komunikowano to akcjonariuszom w ubiegłych latach. To oświadczenie całkowicie podważyło dotychczasową narrację o szybkiej gotowości innowacyjnego produktu do masowej komercjalizacji.

Konflikt przeniósł się ostatecznie do otwartej sfery publicznej pod koniec listopada 2025 r., kiedy podczas wywiadu Olgi Malinkiewicz w Kanale Zero do studia niespodziewanie dodzwonił się prezes Columbusa, Dawid Zieliński. Ostra wymiana zdań na żywo zmusiła obie strony do wydawania kolejnych oficjalnych oświadczeń i publicznego, wzajemnego oskarżania się o kłamstwa.

W lutym 2026 r. cała sprawa nabrała jeszcze poważniejszego, wręcz państwowego charakteru. Zarząd Saule złożył do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wniosek o objęcie firmy osłoną kontrwywiadowczą. Jako powód tego drastycznego kroku podano wykrycie próby nieautoryzowanego transferu kluczowej technologii za granicę oraz podejrzenie przejęcia tożsamości cyfrowej samej Olgi Malinkiewicz. Tego typu ruchy dobitnie pokazują, jak bardzo prawo, wielki kapitał i bezpieczeństwo technologiczne przenikają się na najwyższych szczeblach polskiego biznesu. Wykluczenie z giełdy zamyka zaledwie jeden rozdział historii Saule, ale wielowątkowe spory prawne i przyszłość polskiego patentu na perowskity wciąż pozostają sprawą otwartą.

Wybrane dla Ciebie