Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Czeka nas gorączka złota? Soros inwestuje w kruszec po 3 latach przerwy

0
Podziel się:

Notowania złota od początku roku wzrosły o ponad 20 procent.

George Soros
George Soros (Wikimedia/World Economic Forum/ CC SA-2.0)

Znani inwestorzy sprzedają akcje i w zamian kupują złoto. Czyżby oznaczało to powrót mody na kruszec po latach bessy? Od początku roku cena uncji wzrosła o ponad 20 proc.

Po latach ucieczki inwestorów od złota, rok 2016 dla kruszcu jest zaskakująco dobry. Cena za jedną uncję (31 gramów) skoczyła z 1060 dolarów obserwowanych w pierwszych dniach stycznia do blisko 1300 dolarów obecnie. Wielu innych okazji do zarobku ponad 20 proc. w 5 miesięcy nie było.

Tegoroczne notowania złota (w dolarach za uncję)

Gorączka złota jeszcze przed nami? Możliwe. Świadczy o tym m.in. zainteresowanie inwestycją w kruszec ze strony Georga Soros'a, który na ten rynek wraca po trzech latach przerwy.

Inwestor znany z tego, że "złamał Bank Anglii", poinformował, że zarządzany przez niego fundusz zmniejszył zaangażowanie w rynek akcyjny o jedną trzecią, a pozyskane pieniądze ulokował w spółce Barrick Gold, która zajmuje się produkcją złota. Dodatkowo kupił ponad milion opcji call na akcje SPDR Gold Trust.

Co to oznacza? - Soros coraz mocniej stawia na spadki akcji i wzrost cen złota - wskazuje Mateusz Adamkiewicz, analityk HFT Brokers. - Główną przyczyną budowania takiego portfela inwestycyjnego jest obawa o możliwość pęknięcia bańki spekulacyjnej w Chinach. Soros już nieraz podkreślał, że sytuacja w Chinach bardzo przypomina mu tę z lat 2007-2008 w Stanach Zjednoczonych.

Jak zauważa ekspert HFT Brokers, Soros dołącza do zacnego grona wielkich inwestorów, którzy w ostatnich tygodniach negatywnie wypowiadają się o rynku akcyjnym, a dodatkowo stawiają na to swoje środki. Wymienia m.in. Stanleya Druckenmillera czy Carla Icahna, którzy również mocno inwestują w złoto.

Pozytywnie o inwestycji w złoto wypowiada się Dorota Sierakowska, ekspertka rynku surowcowego w Domu Maklerskim BOŚ. Przestrzega jednak przed możliwymi wahaniami ceny kruszcu w krótkim terminie.

- Ryzyko spadku cen złota w krótkoterminowej perspektywie jest spore. Wciąż strona podażowa jest aktywna i utrzymuje notowania wyraźnie poniżej poziomu 1300 dolarów za uncję - podkreśla Sierakowska. Jak tłumaczy, wynika to z niepewności dotyczącej polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Przewodniczący Fed z Richmond, Jeffrey Lacker, powiedział w wywiadzie dla Washington Post, że istnieją mocne argumenty za podwyżką stóp procentowych w USA jeszcze w czerwcu.

Wzrost oprocentowania w amerykańskim banku centralnym sprzyja notowaniom dolara, co jednocześnie nie jest zbyt korzystne dla złota, które jest uważane za alternatywę dla waluty na ciężkie czasy.

giełda
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)