Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jacek Frączyk
Jacek Frączyk
|

Giełdy na huśtawce. Nastroje rozgrzane do czerwoności

0
Podziel się:

Cięcia stóp procentowych Ludowego Banku Chin nie podziałały zbyt długo.

Giełdy na huśtawce. Nastroje rozgrzane do czerwoności
(Stanisław Kowalczyk/EAST NEWS)

Po czarnym poniedziałku, wtorek w Europie stał pod znakiem wybuchu entuzjazmu, który... w środę się ulotnił. Cięcia stóp procentowych Ludowego Banku Chin nie podziałały zbyt długo.

W całej Europie, po dniu euforii spowodowanym działaniami banku centralnego Chin, dzisiaj dominują spadki. Już wczorajsze notowania w USA pokazały, że cięcie stóp procentowych i redukcja stopy rezerwy obowiązkowej w Państwie Środka nie wystarczają, żeby strona popytowa zdobyła przewagę na trwałe.

Analitycy wskazują, że potencjalna podwyżka stóp Fed, która jakiś czas temu została odsunięta na dalszy plan w hierarchii najważniejszych wydarzeń, wraca na pierwsze miejsce. Podwyższenie stóp w USA oznaczać będzie po pierwsze spadki zysków firm, po drugie przesunięcie środków z rynku akcji na rynek obligacji, a po trzecie umocnienie dolara, co zmniejszy zyski i konkurencyjność amerykańskich koncernów międzynarodowych. Inaczej mówiąc kapitał z największej giełdy świata odpłynie.

Na giełdach akcji w Chinach podobnie jak na Wall Street, po początkowym wzroście, w drugiej połowie sesji wyraźną przewagę zyskali sprzedający. Rynek ocenił, że od rządu i banku centralnego potrzeba gospodarce dużo większego wsparcia, niż to co zrobiono dotychczas (dewaluacja juana, cięcie stopy rezerwy obowiązkowej dla banków i stóp procentowych).

Indeks wspólny dla giełd w Szanghaju i Szenzen CSI 300 spadł o 0,6 proc., a Shanghai Composite o 1,3 proc. W szczytowym momencie sesji rosły o nawet 3 proc.

Europa zareagowała nerwowo na notowania w Chinach i USA. Niemiecki indeks DAX traci w drugiej godzinie sesji 1,4 proc., na co wpływ mają głównie akcje producentów samochodów (BMW -2,5 proc., Volkswagen -1,6 proc.) oraz koncernów energetycznych (E.ON -2,1 proc. i RWE -1,8 proc.) . Francuski CAC40 traci 1,3 proc., choć po pierwszej godzinie był na ponad dwuprocentowym minusie. Najbardziej spada koncern naftowy Total (-2,1 proc.) oraz producent materiałów budowlanych LafargeHolcim (-2,1 proc.). Brytyjski FTSE100 idzie w dół o 1,7 proc.

Notowania w Europie

W Warszawie mieliśmy chwilowy powrót optymizmu, by znowu wrócić "pod kreskę". WIG20 po dwóch godzinach sesji spada 0,4 proc.

Mimo informacji od PGE, który oszacował, że po rezerwach jego strata półroczna osiągnie ponad 5 mld zł, akcje największego producenta energii w Polsce rosły po pierwszej godzinie handlu o 1,2 proc. Po kolejnej godzinie już jednak spadały o 1,2 proc. PGE i przyciąga dzisiaj największe zainteresowanie inwestorów.

Drugą najaktywniejszą spółką jest PZU, który pokazał swoje dane półroczne. Grupa PZU odnotowała 380,26 mln zł skonsolidowanego zysku netto w drugim kwartale wobec 959,91 mln zł zysku rok wcześniej. Tak znaczący spadek i przebicie w dół oczekiwań analityków (426 mln zł), początkowo nie wywoływał negatywnej reakcji inwestorów i akcje rosły, ale o 11:00 były już jednak poniżej zera (-0,2 proc.).

Kwotowania dzienne indeksu WIG20

giełda
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)