Notowania

forex
18.11.2016 15:33

Wyhamowanie płac przejściowe, popyt na pracę pozostanie wysoki wg analityków

Podziel się
Dodaj komentarz

Październikowe dane z rynku pracy potwierdziły oczekiwania analityków co wzrostu zatrudnienia, natomiast dynamika wzrostu płac była znacznie poniżej oczekiwań. Spadek wynagrodzeń w październiku analitycy uważają za efekt negatywnego wpływu liczby dni roboczych na tę dynamikę.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2016 r. wzrosło o 3,6% r/r wobec 3,9% r/r w poprzednim miesiącu, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 3,1% r/r wobec 3,2% r/r miesiąc wcześniej. Konsensus analityków ankietowanych przez ISBnews wynosił odpowiednio 4,3% wzrostu r/r w przypadku wynagrodzeń i 3,1% wzrostu r/r zatrudnienia.

Zdaniem części ekspertów, rosnący niedobór pracowników w gospodarce będzie sprzyjać wzrostowi presji płacowej. Ekonomiści podkreślają, że rynek pracy pozostaje wsparciem dla konsumpcji, a wyhamowanie pod koniec br. rosnącej dynamiki zatrudnienia było oczekiwane już od dłuższego czasu, co wynika z wysokiej statystycznej bazy odniesienia sprzed roku. W kwestii zatrudnienia ekonomiści spodziewają się co najmniej stabilizacji.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Nie niepokoi nas także na razie spadek dynamiki wynagrodzeń, sądzimy, że wpływ mogła tu mieć bardzo mała liczba dni roboczych, co mogło obniżać wynagrodzenia niektórych osób. W konsekwencji spodziewamy się, że w listopadzie dynamika w przekonujący sposób odbije do góry" - główny ekonomista Banku Banku Gospodarstwa Krajowego Tomasz Kaczor.

"Możliwe, że tempo wzrostu płac jest ograniczane przez znaczny napływ pracowników z Ukrainy. W każdym razie, spodziewamy się, że wzrost płac zacznie przyśpieszać w związku z pogłębiającymi się problemami z dostępnością siły roboczej (które jeszcze zostaną wzmocnione przez obniżkę wieku emerytalnego)" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Utrzymanie w kolejnych miesiącach rocznego wzrostu zatrudnienia powyżej 3,0% r/r wymagałoby nowego silniejszego impulsu wzrostu popytu na pracę, co przy notowanych obecnie słabych inwestycjach przedsiębiorstw, utrzymującej się niepewności dot. sytuacji zewnętrznej jest mało prawdopodobne. Oczekujemy że w grudniu dynamika zatrudniania wyniesie 3,0% r/r, a w 2017 r. będzie oscylowała wokół poziomu 2,5% r/r" - ekonomistka BOŚ Aleksandra Świątkowska.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Październik, jak się dziś okazało, był czwartym miesiącem hamowania tempa wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Również dynamika realna, ze względu na zawężenie się deflacji, znalazła się poniżej 4.0%r/r. Jednocześnie nieznacznie wyhamowało tempo wzrostu zatrudnienia w przedsiębiorstwach, do 3.1%r/r z 3.2%r/r w poprzednim miesiącu. O ile dotychczas wolniejsze tempo wzrostu płac było uznawane jako przejściowe, o tyle dzisiejsze dane rodzą pytanie czy jednak nie skończył się już ,,efekt programu Rodzina 500+" i czy jednak nie wyczerpał się limit wzrostu płac w przedsiębiorstwach. Tempo wzrostu zatrudnienia także wskazuje raczej na stabilizację, co może mieć z kolei związek ze spadającymi w gospodarce inwestycjami. Ich brak oznacza bowiem brak tworzenia nowych miejsc pracy. Na całkiem przyzwoitym poziomie pozostaje jeszcze wciąż fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw, który rósł w październiku w tempie 7.0%r/r. Dla porównania w październiku ubiegłego roku wzrost ten był na poziomie 5.2%r/r. To oznacza, że
gospodarstwa domowe dysponują większymi środkami finansowymi, które przeznaczyć mogą m.in. na konsumpcję. Również pieniądze wypłacane w ramach programu Rodzina 500+ powiększają możliwości wydatkowe gospodarstw domowych. Stąd jest wysoce prawdopodobne że konsumpcja będzie w najbliższym czasie główną siłą utrzymującą dynamikę PKB w okolicach 2.5-3.0%r/r. Na wyższe tempo wzrostu gospodarczego jednak, tak długo jak inwestycje będą spadać, niestety liczyć nie można" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"W październiku dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw obniżyła się do 3,6% r/r z 3,9% r/r we wrześniu. Odczyt był niższy od konsensusu prognoz rynkowych (4,2% r/r). Na razie nie dysponujemy jeszcze rozbiciem sektorowym danych o płacach, natomiast w naszej opinii jedną z przyczyn spadku dynamiki płac w październiku mógł być negatywny wpływ liczby dni roboczych na dynamikę płac w przetwórstwie. Prawdopodobnie nie nastąpił również oczekiwany przez nas powrót dynamiki płac w górnictwie do dodatniego poziomu po ujemnym odczycie za wrzesień. Niemniej jednak, patrząc średnioterminowo, rosnący niedobór pracowników w polskiej gospodarce niezmiennie sprzyja wzrostowi presji płacowej.Z kolei dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w październiku obniżyła się do 3,1% r/r z 3,2% r/r we wrześniu, zgodnie z medianą prognoz rynkowych. W ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o ok. 8 tys. etatów, czyli wyraźnie mniej niż w październiku przed rokiem (14 tys.), co przełożyło się na nieznaczny spadek
dynamiki rocznej. Trend wzrostowy zatrudnienia powinien być kontynuowany w najbliższej przyszłości. W efekcie, dynamika realnego funduszu płac spadła w październiku do 7,0% r/r z 7,8% r/r we wrześniu (oprócz wolniejszego wzrostu płac i zatrudnienia negatywny wpływ zmniejszającej się skali deflacji), utrzymując się jednak wciąż na wysokim poziomie i potwierdzając silne wsparcie dla krajowej konsumpcji prywatnej ze strony rynku pracy. W kontekście krajowej polityki pieniężnej dzisiejsze dane nie zmieniają naszego scenariusza bazowego zakładającego stabilizację stóp procentowych przez RPP co najmniej do końca 2017 r" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Wzrost przeciętnego zatrudnienia wyniósł w październiku do 3,1% r/r, zgodnie z naszą prognozą i konsensusem rynkowym. Z kolei wzrost płac spowolnił do 3,6% r/r, najniższego poziomu od marcu wobec naszych oczekiwań 4,2% r/r. Pewnym wytłumaczeniem tego spowolnienia może być niższa liczba dni roboczych w październiku. Jednak ogólnie sytuacja na rynku pracy jest dość zaskakująca - zatrudnienie rośnie szybko pomimo spowolnienia wzrostu gospodarczego i inwestycji, a presja na wzrost płac wciąż pozostaje umiarkowana, pomimo że bezrobocie jest rekordowo niskie a przedsiębiorcy narzekają na ogromne trudności w znalezieniu pracowników. Możliwe, że tempo wzrostu płac jest ograniczane przez znaczny napływ pracowników z Ukrainy. W każdym razie, spodziewamy się, że wzrost płac zacznie przyśpieszać w związku z pogłębiającymi się problemami z dostępnością siły roboczej (które jeszcze zostaną wzmocnione przez obniżkę wieku emerytalnego). Ogólnie sytuacja rynku pracy pozostaje dobra, a tempo wzrostu dochodów z pracy solidne,
choć spowolniło ono w ostatnich miesiącach - z 9,4% r/r w ujęciu realnym w czerwcu do 7,0% r/r w październiku. Uważamy, że dzisiejsze dane są neutralne z punktu widzenia polityki pieniężnej" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Choć nieco gorsze od oczekiwań, dane z rynku pracy za październik trudno uznać za negatywne. Utrzymuje się spora roczna dynamika zatrudnienia, zatrudnienie wzrosło też w stosunku do września o 8 tys. osób. Choć jest to niższy przyrost niż przed rokiem, to jednak nadal powyżej przeciętnej w tej dekadzie. Nie niepokoi nas także na razie spadek dynamiki wynagrodzeń, sądzimy, że wpływ mogła tu mieć bardzo mała liczba dni roboczych, co mogło obniżać wynagrodzenia niektórych osób. W konsekwencji spodziewamy się, że w listopadzie dynamika w przekonujący sposób odbije do góry. Na pewno dzisiejsze dane nie są powodem do obaw o kondycję rynku pracy. Warto tu jednak zwrócić uwagę na jeden fakt. Realny fundusz wynagrodzeń rósł najwolniej od kwietnia, tyleż za sprawą małego wzrostu wynagrodzeń, co wskutek wyraźnie rosnącej inflacji. Ten ostatni czynnik pozostaje z nami na dłużej i trzeba się powoli żegnać z dynamikami na poziomie przekraczającym 8 proc. rdr. W efekcie oddziaływanie wynagrodzeń na konsumpcję może być
mniejsze niż dotychczas, choć nadal będzie ono mocno pozytywne. W naszej ocenie dzisiejsza publikacja nie zmienia nic w perspektywach stóp procentowych" - główny ekonomista Banku Banku Gospodarstwa Krajowego Tomasz Kaczor.

"Odnotowany w październiku spadek rocznej nominalnej dynamiki wynagrodzeń był czwartym z rzędu, co jest dużą niespodzianką zważywszy na fazę cyklu koniunktury, w której znajduje się polska gospodarka. W sytuacji, w której liczba ofert pracy jest wysoka w stosunku do liczby bezrobotnych (wg naszych szacunków ta relacja ukształtowała się we wrześniu na drugim najwyższym poziomie w historii), należałoby oczekiwać umiarkowanego trendu wzrostowego dla dynamiki płac. Szczegółowe dane dotyczące wynagrodzeń w poszczególnych branżach poznamy pod koniec listopada i wówczas będzie możliwa pełniejsza ocena przyczyn wyhamowania wzrostu płac w październiku. Według danych GUS, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się w październiku o 7,6 tys. m/m wobec wzrostu o 10,8 tys. we wrześniu. W efekcie, roczna dynamika zatrudnienia zmniejszyła się w październiku do 3,1% r/r wobec 3,2% we wrześniu. Podtrzymujemy naszą ocenę, że dynamika zatrudnienia osiągnęła lokalne maksimum w III kw. i począwszy od IV kw. będzie się
stopniowo obniżać, do czego przyczyni się głównie sygnalizowany przez przedsiębiorstwa problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Stopniowe wyhamowanie wzrostu zatrudnienia będzie zgodne z naszym scenariuszem zakładającym osiągnięcie stanu równowagi na polskim rynku pracy w 2017 r. Październikowe dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw potwierdzają, że rynek pracy w Polsce znajduje się w fazie ożywienia. Mimo spowolnienia wzrostu zatrudnienia jego tempo pozostaje umiarkowanie wysokie. Wyhamowanie dynamiki płac ma najprawdopodobniej charakter przejściowy, na co wskazuje stopniowo rosnący odsetek ankietowanych przez NBP firm sygnalizujących wzrost nacisków płacowych (13,0% w październiku wobec 10,2% w lipcu). Realne tempo wzrostu funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i przeciętnego wynagrodzenia) w przedsiębiorstwach spadło w październiku do 7,0% r/r wobec 8,6% r/r w III kw. Sygnalizuje to ryzyko w dół dla naszej prognozy konsumpcji prywatnej w IV kw. 2016 r. (4,0% r/r).
Dzisiejsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w październiku są w naszej ocenie lekko negatywne dla kursu złotego i rentowności obligacji" - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

"Choć roczna dynamika zatrudnienia w październiku obniżyła się i do końca roku może się jeszcze obniżać, nie wynika to z pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Wyhamowanie pod koniec br. silnie dotychczas rosnącej dynamiki zatrudnienia było oczekiwane już od dłuższego czasu. Taka sytuacja wynika bowiem z wysokiej statystycznej bazy odniesienia sprzed roku. Wyraźna poprawa sytuacji na rynku pracy (tj. wzrost zatrudnienia w ujęciu danych miesięcznych oczyszczonych z sezonowości) nasiliła się pod koniec 2015 r. Obecnie sytuacja na rynku pracy raczej stabilizuje się (nie poprawia się już tak dynamicznie jak wcześniej). Wyniki najnowszego badania NBP dot. koniunktury w przedsiębiorstwach wskazywały właśnie na utrzymanie wyższego tempa wzrostu zatrudnienia niż jego dalsze przyspieszenie, co jest spójne z danymi GUS. Taka sytuacja, przy sporo wyższych bazach odniesienia, przekłada się na wolniejszy wzrost zatrudnienia w ujęciu rocznym. Utrzymanie w kolejnych miesiącach rocznego wzrostu zatrudnienia powyżej 3,0% r/r
wymagałoby nowego silniejszego impulsu wzrostu popytu na pracę, co przy notowanych obecnie słabych inwestycjach przedsiębiorstw, utrzymującej się niepewności dot. sytuacji zewnętrznej jest mało prawdopodobne. Oczekujemy że w grudniu dynamika zatrudniania wyniesie 3,0% r/r, a w 2017 r. będzie oscylowała wokół poziomu 2,5% r/r. Październikowy spadek dynamiki wynagrodzeń wynikał w naszej ocenie z wpływu efektów sezonowych. Niższa liczba dni roboczych w październiku przełożyła się na niższy wzrost aktywności w przetwórstwie przemysłowym i budownictwie, co wpływało negatywnie na tzw. ruchomą część wynagrodzeń i tym samym obniżyło płace ogółem. W naszej ocenie ten efekt był silniejszy wobec zakładanego przez nas pozytywnego efektu poprawy wyników wynagrodzeń w górnictwie, gdzie w październiku (po słabym wrześniu) efekt kalendarzowy wypłat premii i nagród oddziaływał pozytywnie. Niezależnie od wpływu czynników okresowych i sezonowych, nadal można wskazywać na generalny pozytywny wpływ na wzrost wynagrodzeń
notowanego od kilku kwartałów wyższego popytu na pracę, co powinno skutkować w najbliższych miesiącach powrotem dynamiki wynagrodzeń powyżej poziomu 4,0% r/r (w ujęciu uśrednionym). Przy październikowej niższej dynamice zatrudnienia oraz wynagrodzeń dynamika funduszu płac w ujęciu nominalnym obniżyła się nieznacznie do 6,8% r/r z 7,2% r/r we wrześniu. Powyższe dane miesięcznie nie zmieniają generalnie dobrego obrazu sytuacji w zakresie wzrostu funduszu płac, przy dynamice funduszu płac pozostającej wyraźnie powyżej tej notowanej w l. 2012-2015. W ujęciu realnej dynamiki funduszu płac spadek dodatkowo nasilił szybszy wzrost wskaźnika CPI. Ten efekt będzie także oddziaływał coraz silniej w IV kw. 2016 r. oraz w I kw. 2017 r. Nadal jednak należy mieć na uwadze pozapłacowe dochody gospodarstw domowych. W krótkim okresie nieporównanie silniejszym czynnikiem wpływającym na dynamikę dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych pozostaje wypłata świadczeń w ramach programu ,,Rodzina 500+". Daje to przesłanki do
oczekiwania przyspieszenia dynamiki konsumpcji prywatnej w II poł. roku" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

Tagi: forex, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz