Trzy emerytalne warianty. Ekspert z ZUS podpowiada, jak zwiększyć świadczenie
Przechodząc na emeryturę, można liczyć na świadczenie w wysokości 40-50 proc. ostatniej pensji. Są jednak sposoby na to, by "wycisnąć" z systemu więcej. Z jednego z nich korzysta prawie 900 tys. Polaków. Chodzi o łączenie pracy ze świadczeniem - czytamy w "Fakcie".
Dziennik przypomina, że ZUS właśnie zakończył przeliczenie tzw. emerytur czerwcowych. Obejmowało ono 219 tys. osób, a ponad 100 tys. z nich dostało podwyżkę. W wyniku przeliczenia 133,1 tys. osób (61 proc.) otrzymało wyższe świadczenie. Średnia podwyżka wyniosła 163,36 zł miesięcznie.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
To nie znaczy, że seniorzy są skazani wyłącznie na waloryzację i dodatkowe roczne wypłaty. - Jeżeli już mamy ustaloną emeryturę, to mamy prawo raz w roku wnioskować o przeliczenie emerytury m.in. dla osób, które kontynuują zatrudnienie poprzez doliczenie składek wynikających z tego zatrudnienia - mówi Bartosz Gaca, dyrektor departamentu świadczeń emerytalno-rentowych w ZUS, cytowany przez "Fakt".
- Jednak to, co ważniejsze, to dobrze zaplanować moment przejścia na emeryturę. Możemy wyodrębnić trzy najbardziej standardowe scenariusze emerytalne - dodaje.
Gaca kreśli trzy najbardziej standardowe scenariusze emerytalne.
Pierwszy wariant to przejście na emeryturę dokładnie po osiągnięciu wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. - Większość naszych obywateli decyduje się na ten wariant, a nie zawsze jest on dla nas najkorzystniejszy - ostrzega ekspert na łamach "Faktu".
Drugi scenariusz zakłada przejście na emeryturę i późniejszy powrót do pracy, a trzeci opóźnienie decyzji i kontynuowanie zatrudnienia. - Drugi i trzeci wariant dają wyższe świadczenie - mówi dyrektor departamentu w ZUS w rozmowie z dziennikiem.
Każdy dodatkowy rok pracy to emerytura wyższa o ok. 10 proc.
Łączenie emerytury z aktywnością zawodową wybiera już duża grupa osób. Ponad 860 tys. osób, które osiągnęły wiek emerytalny, wciąż pracuje albo ponownie podjęło pracę. To dwa razy więcej niż dziewięć lat temu - informował w ubiegłym tygodniu wiceprezes ZUS Paweł Jaroszek. Dodał, że każdy dodatkowy rok pracy zwiększa emeryturę o około 8-10 proc.
- W tym gronie mamy mniej więcej po jednej trzeciej osób pracujących na umowę o pracę, pracujących na umowie cywilnoprawnej oraz prowadzących działalność gospodarczą - mówi Bartosz Gaca w rozmowie z "Faktem".
Źródło: "Fakt", PAP.