Polska nowym eldorado dla Brytyjczyków. "The Times": cud gospodarczy

Przez lata to Polacy wyjeżdżali do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu lepszych zarobków i wyższego standardu życia. Dziś sytuacja zaczyna się odwracać. Coraz więcej Brytyjczyków przeprowadza się nad Wisłę, przyciąganych przez szybko rozwijającą się gospodarkę, niższe koszty życia i coraz wyższą jakość usług publicznych - opisuje "The Times".

Polska nowym eldorado dla Brytyjczyków. "The Times": cud gospodarczyPolska nowym eldorado dla Brytyjczyków. "The Times": cud gospodarczy
Źródło zdjęć: © Getty Images | PA Wire/PA Images
Magda Żugier

Dziesięć lat po referendum brexitowym Wielka Brytania mierzy się z nieoczekiwanym zjawiskiem. Jak opisuje "The Times", coraz więcej Brytyjczyków decyduje się na przeprowadzkę do Polski, a część Polaków wraca do kraju po latach spędzonych na Wyspach.

Według danych ONZ liczba Brytyjczyków mieszkających w Polsce wzrosła z 42 tys. w 2015 r. do 185 tys. w 2024 r. Jednocześnie migracja Polaków do Wielkiej Brytanii wyraźnie wyhamowała. W ubiegłym roku Wyspy opuściło 25 tys. Polaków, podczas gdy przyjechało tam jedynie 7 tys.

Jednym z bohaterów reportażu jest Jack Power z Cardiff. Do Krakowa trafił przez przypadek – podczas wieczoru kawalerskiego poznał Magdalenę, prawniczkę z Krakowa. Dziś mieszka w Polsce, pracuje jako hydraulik i nie wyobraża sobie powrotu do Wielkiej Brytanii.

– Nie widzę wielu okoliczności, w których wróciłbym do Wielkiej Brytanii. Jestem tutaj szczęśliwy i czuję się komfortowo – mówi.

"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA

"Polski cud" przyciąga coraz więcej osób

"The Times" podkreśla, że zmiana kierunku migracji nie jest przypadkowa. Jeszcze w 1989 r. Polska była krajem zmagającym się z gospodarczą zapaścią i hiperinflacją. Dziś jest szóstą gospodarką Unii Europejskiej i 21. gospodarką świata.

Autorzy tekstu zwracają uwagę, że polska gospodarka rozwija się szybciej niż brytyjska. W ubiegłym roku wzrost PKB wyniósł 3,6 proc., niemal trzykrotnie więcej niż w Wielkiej Brytanii. Rozwojowi sprzyjają inwestycje zagraniczne, fundusze unijne oraz dobrze wykształcona kadra pracowników.

– Transformacja była niesamowitym sukcesem. Polacy mają pełne prawo być z niej dumni – ocenia Dan Tilles, redaktor anglojęzycznego portalu Notes from Poland.

Dziennik przypomina również, że produktywność liczona na mieszkańca, po uwzględnieniu kosztów życia, wyprzedziła już poziom notowany w Japonii. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu taki scenariusz wydawał się nierealny.

Niższe koszty życia i wyższy komfort

Rozmówcy "The Times" wskazują, że Polska oferuje dziś standard życia, który dla wielu Brytyjczyków staje się coraz trudniej osiągalny na Wyspach.

Tessa McIver, która mieszka w Polsce od ponad dwóch dekad, przyznaje, że za te same pieniądze jej rodzina może pozwolić sobie na znacznie więcej niż w Wielkiej Brytanii. – W skrócie: w Polsce za swoje pieniądze dostaje się więcej – podsumowuje.

W artykule wskazano m.in. na niższe podatki, tańsze mieszkania, sprawny transport publiczny i relatywnie niskie koszty codziennych usług. Brytyjczycy chwalą również dostępność prywatnej opieki zdrowotnej oraz cyfryzację usług publicznych.

Keith Elder, agent nieruchomości z Londynu, który przeprowadził się do Krakowa, przyznaje, że jednym z największych zaskoczeń była dla niego jakość leczenia.

– Nie sądzę, żebym był tak dobrze leczony przez NHS – mówi, opisując własne doświadczenia związane z diagnostyką choroby.

Polska zamiast Wielkiej Brytanii dla kolejnego pokolenia

Wielu rozmówców podkreśla, że Polska nie jest dla nich jedynie przystankiem. Coraz częściej traktują ją jako miejsce do wychowywania dzieci i budowania przyszłości.

"The Times" zauważa, że liczba brytyjskich paszportów w Polsce jest częściowo zawyżona przez dzieci polskich emigrantów urodzone na Wyspach. Zdaniem autorów pokazuje to jednak inny trend – coraz więcej rodzin świadomie wybiera Polskę jako kraj do życia.

– Polska zawsze była niedoceniana. Zasługuje na znacznie większy szacunek, niż otrzymuje. To niesamowity kraj, a skala zmian, które tutaj zaszły, jest niewiarygodna – podsumowuje Kevin Aiston, Brytyjczyk mieszkający w Polsce od początku lat 90. i jedna z pierwszych osób, które obrały taki kierunek migracji.

Źródło: The Times

Wybrane dla Ciebie