Popyt na gotówkę w Rosji rośnie w coraz szybszym tempie. Banki skarżą się na ryzyko niedoboru płynności - informuje rosyjski "Kommersant". Według danych Banku Centralnego w ciągu prawie miesiąca - do 30 lipca - z rosyjskiego systemu bankowego wypłynęło w gotówce ponad 620 mld rubli. Miniony miesiąc pobił już poprzedni rekord z kwietnia.
Przyczyny? Kilka. Jak czytamy, już wiosną bank centralny wyjaśniał, że obywatele wypłacają gotówkę z powodu przerw w dostępie do mobilnego internetu. Poza tym na wakacje, wyjazdy i wypoczynek Rosjanie tradycyjnie wypłacają jej więcej. Ale chodzi też o coś więcej.
WIDEONamierzyli najemników Grupy Wagnera po jednej komórce. Ich spółka jest warta 850 mln zł
Rabaty za płatności gotówką
"Główną przyczyną jest to, że obywatele wydają dziś więcej, niż zarabiają. Z tego powodu muszą wypłacać część środków z kont, aby sfinansować bieżące wydatki konsumpcyjne" - twierdzi, cytowany przez "Kommersant", ekspert rynku finansowego Andriej Barkhota.
Druga przyczyna - jak mówi - wiąże się z tym, że rosyjskie firmy chcą zaniżyć rzeczywiste obroty i przychody. Po to, by płacić mniejsze podatki. "Niektórzy przedsiębiorcy oferują nawet kontrahentom rabaty za płatności gotówką - mogą one sięgać nawet 20 proc. Trzecim czynnikiem są przerwy w dostępie internetu, jednak ich wpływ, moim zdaniem, nie jest aż tak znaczący" - mówi ekspert.
"Banki blokują karty i przelewy przy każdej podejrzanej transakcji"
Dmitrij Prokofjew, dyrektor ds. komunikacji zewnętrznej w NEFT Research, dorzuca do tego jeszcze "kontekst emocjonalny".
Ludzie wybierają gotówkę, bo zaostrzane są kontrole nad przelewami, mają obawy związane z ewentualnym zablokowaniem kart oraz zmianami w przepisach podatkowych. Dlatego wielu stara się ograniczyć do minimum rozliczenia za pomocą przelewów, które jeszcze niedawno były bardzo popularne, i przechodzi na gotówkę.
Jak podaje "Kommersant", rosyjski Sbierbank, największy bank w kraju, kilkakrotnie wyrażał obawy dotyczące odpływu gotówki. Wiceprezes tego banku Taras Skworcow stwierdził, że problem ten doprowadził już do niedoboru płynności w wielu instytucjach kredytowych.
Czy banki, widząc taki odpływ gotówki, podniosą oprocentowanie produktów konsumenckich? - pyta rosyjski dziennik. Ekonomista Prokofjew jest przekonany, że nie. Wskazuje, że banki są oczywiście zainteresowane tym, by pieniądze pozostawały na rachunkach, ale same "chętnie blokują karty i przelewy dosłownie przy każdej podejrzanej transakcji, a potem dziwią się, dlaczego ludzie wolą wypłacać gotówkę".