Komórka powstała kilka miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w 2022 r. Jak ujawnił "Financial Times", dzięki elastycznemu działaniu zyskała w niemieckiej administracji miano "oddziału partyzanckiego".
Mamy niezwykle krótkie procesy decyzyjne. To czyni nas sprawnymi i elastycznymi – powiedział dziennikowi gen. Joachim Kaschke, który kieruje Sonderstab Ukraine.
Rząd Ukrainy podpisuje umowy bezpośrednio, a Niemcy pokrywają należności. Zespół nie korzysta więc ze skomplikowanych przetargów ani z pośrednictwa agencji zakupowej Bundeswehry, zatrudniającej 13 tys. osób.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Niemcy i niewidzialny wkład w obronę Ukrainy
Kijów przekazuje listę potrzeb, po czym pracownicy Sonderstabu sprawdzają ceny rynkowe i zatwierdzają realizację zamówienia. Taki model pozwala doprowadzić kontrakt na zakup uzbrojenia do końca nawet w ciągu dwóch tygodni. – Zrozumieliśmy, że jeśli chcemy fundamentalnie wesprzeć Ukrainę, musimy włączyć w to nasz przemysł – zaznaczył w rozmowie z "FT" Matthias Puschnig, oficer rezerwy z Sonderstabu.
Po powrocie Donalda Trumpa na urząd prezydenta USA to Niemcy stały się największym dostawcą wsparcia militarnego dla Kijowa. Od 2022 r. Berlin przeznaczył na ten cel dziesiątki miliardów euro, a tylko w tym roku wartość niemieckiej pomocy wojskowej wynosi już 11,5 mld euro. Po 2025 r. amerykańska broń dalej trafia na Ukrainę, ale w ramach mechanizmu PURL – to państwa Europy, w tym właśnie Niemcy, płacą Amerykanom na rzecz dozbrajania Kijowa.
Sonderstab finansował m.in. drony rozpoznawcze start-upu Quantum Systems. Maszyny wykorzystano podczas bitwy nad Dońcem Siewierskim na początku maja 2022 r. Jednostka wspierała również dostawy systemów obrony powietrznej IRIS-T firmy Diehl, używanych do ochrony ukraińskich miast.
Z czasem zespół zakupowy stał się centrum wymiany doświadczeń wojskowych i technologicznych między Niemcami a Ukrainą. Bundeswehra otrzymuje dane operacyjne, m.in. z ukraińskiego systemu dowodzenia Delta. Ukraińscy żołnierze szkolą natomiast niemieckich wojskowych z użycia i zwalczania dronów.
"Financial Times" zaznaczył, że nawet niemieckie wsparcie i pożyczka Unii Europejskiej w wysokości 90 mld euro ledwo wystarczają do zatrzymania rosyjskich postępów. Ambasador Ukrainy w Berlinie Ołeksij Makiejew określił wsparcie Niemiec jako "ogromne i stanowiące dokładnie to, czego Ukraina potrzebuje".
źródło: "FT"