W obawie przed przerwaniem łańcuchów dostaw azjatyccy importerzy przyspieszają negocjacje mające na celu zabezpieczenie błękitnego paliwa ze Stanów Zjednoczonych. Agencja Bloomberg informuje, że to właśnie amerykański rynek staje się obecnie główną alternatywą dla niepewnych dostaw z regionu objętego konfliktem.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Azja szuka energetycznej stabilności
Zmiana kierunku dostaw była jednym z głównych tematów podczas branżowej konferencji Gastech, która odbyła się w Bangkoku. Przedstawiciele sektora energetycznego potwierdzili tam, że firmy między innymi z Tajlandii, Pakistanu oraz Bangladeszu prowadzą obecnie zaawansowane rozmowy. Ich celem jest podpisanie długoterminowych kontraktów z amerykańskimi dostawcami. To wyraźny sygnał, że rynki wschodzące w Azji wolą postawić na pewność dostaw zza oceanu, poszukując zabezpieczenia przed przyszłymi zakłóceniami.
Trend ten dotyczy nie tylko mniejszych gospodarek, ale również największych graczy. W połowie września doszło do zawarcia rzadkiego porozumienia handlowego między chińskim przedsiębiorstwem China Gas Holdings Ltd. a amerykańskim eksporterem Venture Global Inc. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Bloomberga, realizacja umowy ma rozpocząć się w 2030 r. Zawarcie tego kontraktu nastąpiło pomimo utrzymujących się napięć na linii Waszyngton-Pekin.
Konflikt dyktuje warunki rynkowe
Zwiększone zainteresowanie amerykańskim gazem jest bezpośrednim pokłosiem trwającej wojny z Iranem i związanych z nią problemów logistycznych. Globalny rynek transportu morskiego musi obecnie mierzyć się z niespotykanymi wyzwaniami w rejonie Zatoki Perskiej, a sama gospodarka Iranu wykazuje dużą odporność na dotychczasowe wstrząsy.
Wśród głównych czynników ryzyka, które odstraszają kupców od Bliskiego Wschodu, wymienia się amerykańską blokadę morską oraz rosnące niedobory tankowców. Sytuację w regionie komplikują dodatkowo sankcje nałożone na linie lotnicze oraz nieustające zagrożenie dla żeglugi ze strony rebeliantów Huti.
Za oceanem wykorzystują sytuację. Stany Zjednoczone naturalnie umacniają swoją pozycję jako bezpieczna przystań dla globalnych odbiorców LNG, którzy chcą zminimalizować ryzyko odcięcia od kluczowych surowców i uchronić swoje gospodarki przed nagłymi szokami podażowymi.