Wojna w Iranie zmienia rynek LNG. Azja wybiera gaz z USA

Zawirowania geopolityczne na Bliskim Wschodzie wywołują wyraźne przetasowania na globalnym rynku surowców energetycznych. Nabywcy skroplonego gazu ziemnego (LNG) z rosnącym niepokojem obserwują sytuację wokół cieśniny Ormuz.

Gazowiec do transportu gazu LNG, zdjęcie ilustracyjne
Gazowiec do transportu gazu LNG
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | vladsv
Robert Kędzierski

W obawie przed przerwaniem łańcuchów dostaw azjatyccy importerzy przyspieszają negocjacje mające na celu zabezpieczenie błękitnego paliwa ze Stanów Zjednoczonych. Agencja Bloomberg informuje, że to właśnie amerykański rynek staje się obecnie główną alternatywą dla niepewnych dostaw z regionu objętego konfliktem.


DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Azja szuka energetycznej stabilności

Zmiana kierunku dostaw była jednym z głównych tematów podczas branżowej konferencji Gastech, która odbyła się w Bangkoku. Przedstawiciele sektora energetycznego potwierdzili tam, że firmy między innymi z Tajlandii, Pakistanu oraz Bangladeszu prowadzą obecnie zaawansowane rozmowy. Ich celem jest podpisanie długoterminowych kontraktów z amerykańskimi dostawcami. To wyraźny sygnał, że rynki wschodzące w Azji wolą postawić na pewność dostaw zza oceanu, poszukując zabezpieczenia przed przyszłymi zakłóceniami.

Trend ten dotyczy nie tylko mniejszych gospodarek, ale również największych graczy. W połowie września doszło do zawarcia rzadkiego porozumienia handlowego między chińskim przedsiębiorstwem China Gas Holdings Ltd. a amerykańskim eksporterem Venture Global Inc. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Bloomberga, realizacja umowy ma rozpocząć się w 2030 r. Zawarcie tego kontraktu nastąpiło pomimo utrzymujących się napięć na linii Waszyngton-Pekin.

Konflikt dyktuje warunki rynkowe

Zwiększone zainteresowanie amerykańskim gazem jest bezpośrednim pokłosiem trwającej wojny z Iranem i związanych z nią problemów logistycznych. Globalny rynek transportu morskiego musi obecnie mierzyć się z niespotykanymi wyzwaniami w rejonie Zatoki Perskiej, a sama gospodarka Iranu wykazuje dużą odporność na dotychczasowe wstrząsy.

Wśród głównych czynników ryzyka, które odstraszają kupców od Bliskiego Wschodu, wymienia się amerykańską blokadę morską oraz rosnące niedobory tankowców. Sytuację w regionie komplikują dodatkowo sankcje nałożone na linie lotnicze oraz nieustające zagrożenie dla żeglugi ze strony rebeliantów Huti.

Za oceanem wykorzystują sytuację. Stany Zjednoczone naturalnie umacniają swoją pozycję jako bezpieczna przystań dla globalnych odbiorców LNG, którzy chcą zminimalizować ryzyko odcięcia od kluczowych surowców i uchronić swoje gospodarki przed nagłymi szokami podażowymi.

Wybrane dla Ciebie