Rząd przyjął we wtorek projekt zmian w prawie, który znacząco zaostrza kary za wykroczenia popełniane na przejazdach kolejowo-drogowych. Zgodnie z nowymi ustaleniami, wjazd na tory przy opuszczonych szlabanach lub zapalonym czerwonym świetle będzie skutkował zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Taka sama kara spotka kierowców wjeżdżających na przejazd w sytuacji, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.
Przed rozpoczęciem posiedzenia Rady Ministrów do proponowanych zmian odniósł się premier Donald Tusk.
Ja wiem, że to jest trudna decyzja. Praca kierowców, szczególnie ciężarówek, jest bardzo wymagająca i trudna, ale nie możemy ryzykować ludzkim życiem. Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją potrzebę wprowadzenia tych przepisów – powiedział szef rządu.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Nowe zakazy prowadzenia pojazdów
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury zakłada również wprowadzenie obligatoryjnego zakazu prowadzenia pojazdów w najpoważniejszych przypadkach. Jeśli kierowca zostanie skazany za spowodowanie wypadku lub katastrofy na przejeździe kolejowym, sąd orzeknie zakaz na minimum trzy lata. W przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy, zakaz wyniesie co najmniej rok.
Obecnie obowiązujące przepisy przewidują za tego typu wykroczenia mandat w wysokości dwóch tysięcy złotych oraz przypisanie piętnastu punktów karnych. W przypadku ponownego popełnienia takiego samego czynu w ciągu dwóch lat, kara finansowa wzrasta do czterech tysięcy złotych. Sankcje te są nakładane między innymi za omijanie opuszczonych rogatek czy wjazd na tory podczas podnoszenia lub opuszczania zapór.
Tragiczne skutki wypadków na torach. Rząd reaguje
Ministerstwo Infrastruktury argumentuje konieczność zmian specyfiką wypadków na przejazdach. Resort podkreśla, że choć stanowią one niewielką część wszystkich zdarzeń drogowych, to charakteryzują się bardzo wysoką śmiertelnością. Wynika to bezpośrednio z masy oraz prędkości poruszających się pociągów. Nadzór nad zachowaniem kierowców wspomagają obecnie urządzenia systemu Red Light. Dziesięć takich instalacji zarejestrowało od stycznia do sierpnia około cztery i pół tysiąca naruszeń przepisów, z czego najwięcej w Warszawie.
Proponowane zaostrzenie prawa to odpowiedź na tragiczny wypadek w miejscowości Sokolniki Suche w województwie mazowieckim. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami śledczych, kierowca samochodu ciężarowego zignorował czerwone światło na sygnalizatorze i wjechał na tory, doprowadzając do zderzenia z pociągiem pasażerskim. W wyniku tego zdarzenia wykoleiła się lokomotywa oraz dwa wagony składu, którym podróżowało ponad sto osób. Jedna osoba poniosła śmierć, a dziesięć wymagało hospitalizacji.
Źródło: PAP