Podatek od zysków paliwowych. Prezydent odpowiada Tuskowi

Rząd wraca do podatku od zysków koncernów paliwowych. Tusk apeluje o podpis, prezydent ostrzega przed wyższymi cenami dla konsumentów. Sprawdź szczegóły!

Wr?czenie nominacji s?dziowskich przez Karola Nawrockiego
11.05.2026. Warszawa. Wreczenie nominacji sedziowskich przez prezydenta Karola Nawrockiego Fot. Filip Naumienko/REPORTER
N/z: Zbigniew Bogucki
Filip Naumienko/REPORTER Zbigniew Bogucki
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Filip Naumienko/REPORTER
Robert Kędzierski

Rząd wraca do pomysłu opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Premier Donald Tusk apeluje do prezydenta o podpis, jednak Kancelaria Prezydenta ostrzega, że koszty nowej daniny ostatecznie poniosą konsumenci. Trwa spór o finansowanie programu tańszych paliw.

Rada Ministrów przyjęła nowy projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jak poinformował po posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka, przyjęty dokument jest tożsamy z regulacją, którą wcześniej prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja gabinetu wywołała natychmiastową wymianę zdań między szefem rządu a otoczeniem głowy państwa, w kontekście nałożenia nowego podatku na duże przedsiębiorstwa.

Premier Donald Tusk w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu zaapelował bezpośrednio do prezydenta o akceptację przepisów. Szef rządu argumentował, że ewentualne zablokowanie ustawy pozbawi budżet środków niezbędnych na sfinansowanie programu tańszych paliw. Zwrócił przy tym uwagę na wyniki finansowe branży, wskazując, że sam Orlen odnotował w pierwszym półroczu znaczny wzrost zysku netto rok do roku.

– A mamy przecież inne koncerny. Jest Saudi Aramco, jest MOL, jest BP, jest Circle K. Oni wszyscy zarabiają na kryzysie paliwowym bardzo duże pieniądze, a my tracimy – mówił premier. Szef rządu ostrzegł, że bez prezydenckiego podpisu w budżecie zabraknie miliardów złotych na zapowiadane wsparcie. – Więc chyba nie ma się nad czym zastanawiać. Prezydencie, podpisuj – zaapelował do Karola Nawrockiego Tusk.


DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Koszty nowej daniny poniosą konsumenci

Na słowa premiera zareagował szef Kancelarii Prezydenta RP. W wieczornym wywiadzie dla stacji Polsat News Zbigniew Bogucki wyraził sceptycyzm wobec strategii rządu i ostrzegł przed rynkowymi konsekwencjami wprowadzania nowych obciążeń fiskalnych dla branży.

Jeżeli podniesie się podatki firmom – i tym wielkim, i mniejszym polskim firmom – to firmy przerzucą te koszty na innych – zauważył szef Kancelarii Prezydenta.

Bogucki odniósł się również do politycznego wymiaru sporu, zarzucając szefowi rządu przerzucanie odpowiedzialności. Przypomniał przy tym przedwyborcze deklaracje obecnego premiera mające bezpośredni wpływ na ceny na stacjach benzynowych.

– Jeżeli są jakieś kłopoty, to premier Tusk nie mówi, jak on je rozwiąże, tylko mówi tak, że jeżeli czegoś prezydent nie zrobi, będzie to jego wina. Ja bym oczekiwał, że to Donald Tusk, który mówił, że on ma wszystkie instrumenty, wie o tym, bo był premierem, jak to zrobić, żeby paliwo było po 5,19 – mówił szef KPRP. – Dzisiaj nikt nie marzy, by było po 5,19 a po 6 złotych – dodał Bogucki.

Dlaczego poprzednia ustawa trafiła do TK?

Obecna wymiana argumentów to kontynuacja sporu, który rozpoczął się pod koniec lipca. Wówczas prezydent Karol Nawrocki zdecydował się na skierowanie pierwotnej wersji ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Głównym powodem prezydenckiego weta były wątpliwości natury prawnej dotyczące czasu obowiązywania nowych przepisów. Kancelaria Prezydenta argumentowała, że stanowione prawo, które miało wejść w życie w sierpniu, zakładało opodatkowanie dochodów uzyskiwanych już od początku marca. W ocenie głowy państwa stanowiło to niedopuszczalną próbę nałożenia podatku z mocą wsteczną.

ŹOdrzucona regulacja zakładała stawkę podatku na poziomie 60 proc. Podstawą opodatkowania miała być nadwyżka przychodów ponad kwotę osiągniętą przy zastosowaniu specjalnej marży referencyjnej. Zgodnie z zapowiedziami rządu, nowy projekt opiera się na dokładnie takich samych mechanizmach wyliczania daniny.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie