Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
finanse
18.07.2016 16:00

Wzrosty zatrudnienia i płac w VI wspierają rosnącą konsumpcję wg analityków

Podziel się
Dodaj komentarz

Czerwcowe dane z rynku pracy potwierdzają bardzo dobrą sytuację na rynku pracy. Zdaniem analityków, stanowią one silne wsparcie dla krajowej konsumpcji prywatnej i wyższej dynamiki PKB od początku II kwartału br.

Ekonomiści zwracają szczególnie uwagę na zaskakująco dobre dane dotyczące silnego przyspieszenie tempa wzrostu wynagrodzeń. Jest to najwyższy wzrost płac nominalnych od początku 2012 r. Ich zdaniem, ten wzrost w połączeniu z szybko rosnącym zatrudnieniem wskazuje na bardzo dobre nastroje przedsiębiorców. Jednocześnie część analityków uważa, że rosnące płace wynikają z coraz większych problemów ze znalezieniem odpowiednich pracowników na rynku. Większość ekonomistów podkreśla jednak, że obecnie rynek pracy jest solidnym wsparciem dla konsumpcji, która pozostaje głównym filarem wzrostu gospodarczego.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu 2016 r. wzrosło o 5,3% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 3,1% r/r. Dziesięciu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się, że wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 2,9% r/r w czerwcu, a płace wzrosły o 5% r/r.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Dobra sytuacja na rynku pracy jest jednym z argumentów za utrzymaniem stóp procentowych na obecnym poziomie i nasz scenariusz stóp procentowych, zakładających ich stabilizację w najbliższych miesiącach pozostaje aktualny" - analitycy Banku Millennium.

"Wysoki wzrost dochodów rozporządzalnych gospodarstw domowych (wspieranych również programem 500 plus) będzie mieć przełożenie na dynamikę konsumpcji. Również ona może być źródłem pozytywnych niespodzianek w kolejnych kwartałach" - ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski.

"Widać z tego, że nasz rynek pracy przesuwa się wyraźnie w kierunku rynku pracownika, gdzie to pracownicy decydują o warunkach zatrudnienia i zaczynają przebierać w ofertach. Z kolei pracodawcy, choć chcą coraz więcej zatrudniać, zaczynają odczuwać problemy ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy, a nawet w ogóle chętnych do podjęcia pracy" - dyrektor departamentu pracy, dialogu i spraw społecznych Konfederacji Lewiatan Grzegorz Baczewski.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Czerwcowy raport z rynku pracy wskazuje, że rynek pracy ma się bardzo dobrze. Względnie wysokiej dynamice płac sprzyjał korzystny układ dni roboczych oraz wyższe płatności premii w górnictwie. Imponująco przedstawia się w szczególności tempo kreowania nowych etatów. Przeciętna realna płaca w przedsiębiorstwach wzrosła w czerwcu o 6,1% r/r (najwyżej od marca 2015 r.), a realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw zwiększył się o 9,4% r/r (ostatnio realny fundusz płac rósł w takim tempie w 2008 r.)" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"Dane te potwierdzają systematycznie poprawiającą się sytuację na rynku pracy i wzrost popytu na pracę, w ślad za wzrostem polskiej gospodarki. Utrzymanie tych trendów należy oczekiwać także w najbliższych miesiącach, na co wskazują badania koniunktury, w tym indeks PMI i wyniki badań NBP. Pozytywnie zaskoczyły też dane o wynagrodzeniach, które w czerwcu wzrosły nominalnie o 5,3% r/r. Jest to najwyższy wzrost płac nominalnych od stycznia 2012 r. Pomogły temu częściowo efekty statystycznie i niska baza z roku ubiegłego, a także efekty kalendarzowe w związku z większą liczbą dni roboczych w czerwcu tego roku, w porównaniu z rokiem ubiegłym. Narastająco od początku roku dynamika płac wyniosła 4,0%, co jest wzrostem umiarkowanym. W ślad za spadkiem bezrobocia presja płacowa będzie stopniowo nasilała się, choć dynamika płac z czerwca jest nie do utrzymania. Wciąż wyraźniej wyższe wzrosty notują płace w ujęciu realnym. W czerwcu ich dynamika wyniosła 6,1% r/r i była najwyższa od marca 2015. W rezultacie fundusz
płac, stanowiący złożenie zmian wynagrodzenia i zatrudnienia wzrósł o 8,6% r/r nominalnie i 9,4% r/r realnie (najwyżej od września 2008r). Oznacza to, że rynek pracy jest obecnie solidnym wsparciem dla konsumpcji, która pozostaje głównym filarem wzrostu gospodarczego. Dobra sytuacja na rynku pracy jest jednym z argumentów za utrzymaniem stóp procentowych na obecnym poziomie i nasz scenariusz stóp procentowych, zakładających ich stabilizację w najbliższych miesiącach pozostaje aktualny" - analitycy Banku Millennium.

"Dane, zwłaszcza te o zatrudnieniu, można uznać za pozytywną niespodziankę. Dynamiki wyraźnie wychodzą ponad wartości, które były odnotowywane w poprzednich kwartałach, pokazując, że ożywienie na rynku pracy przybiera na sile. Kondycja rynku pracy pozostaje najmocniejszą stroną krajowego wzrostu gospodarczego. Przy wciąż ujemnej inflacji dynamika realnego funduszu płac kształtuje się na poziomie bliskim 10 proc. rdr, czyli na poziomie nieodnotowywanym od 2008 roku. Wysoki wzrost dochodów rozporządzalnych gospodarstw domowych (wspieranych również programem 500 plus) będzie mieć przełożenie na dynamikę konsumpcji. Również ona może być źródłem pozytywnych niespodzianek w kolejnych kwartałach" - ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego Piotr Dmitrowski.

"Silne przyspieszenie tempa wzrostu wynagrodzeń połączone z szybko rosnącym zatrudnieniem pokazuje, że nastroje przedsiębiorców są bardzo dobre. Przyspieszenie dynamiki wynagrodzeń jest wynikiem narastających problemów firm z pozyskaniem odpowiednich pracowników do realizacji napływających zamówień. Te problemy wynikają nie tylko z ilości tych zamówień, ale także z rosnącej presji płacowej wywołanej niskim poziomem bezrobocia i dodatkami rodzinnymi 500+, które osłabiają bodźce do pracy. Wysoka dynamika zatrudnienia w czerwcu jest spójna z wynikami opublikowanego dzisiaj szybkiego monitoringu NBP. Pokazuje on, że plany dalszego zwiększenia liczby etatów w III kw. br. ma obecnie 15 proc. firm (spadek - około 5 proc.), i tylko w latach 2007-2008 odsetek ten kształtował się na wyższym poziomie. Wzrost zatrudnienia w III kw. br. przewiduje większość sektorów gospodarki - nawet te, które niepewność swojej przyszłej sytuacji ekonomicznej oceniają jako wysoką. Po dobrych danych o wzroście zatrudnienia wydaje się, że
stopa bezrobocia w czerwcu może okazać się niższa niż wskazywał szacunek resortu pracy (8,8%). Dzisiejsze dane wspierają prognozę wysokiej dynamiki konsumpcji prywatnej w II kw. br. Naszym zdaniem mogła ona przyspieszyć do 3,8% r/r wobec 3,2% r/r w I kw. br. Dane o kontynuacji poprawy sytuacji na rynku pracy wspierają złotego, ponieważ sprzyjają spłycaniu deflacji i mogą rodzić oczekiwania na podwyżki stóp procentowych pod koniec 2017 r. Pomimo bardzo mocnych danych o wzroście przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzeń podtrzymujemy nasze obawy odnośnie do ryzyka spowolnienia tempa wzrostu polskiej gospodarki pod koniec 2017 r. i w 2018 r. z powodu wyhamowania aktywności gospodarczej u naszych partnerów handlowych i niskiej aktywności inwestycyjnej polskich przedsiębiorstw" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Do przyspieszenia wzrostu płac przyczynił się głównie efekt niskiej ubiegłorocznej bazy (wzrost płac w czerwcu ub. r. w ujęciu m/m był niski na tle historycznym). Wzrost dynamiki płac jest jednak silniejszy niż wynikałoby z efektu niskiej bazy, co naszym zdaniem wskazuje na narastanie presji płacowej związanej z poprawą sytuacji na rynku pracy i zwiększającą się barierą w postaci trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników (por. MAKROpuls z 16.06.2016). Presja płacowa w przedsiębiorstwach pozostaje jednak umiarkowana. Zgodnie z opublikowanym dziś kwartalnym badaniem koniunktury NBP (tzw. Szybki Monitoring) w II kw. nasilanie się nacisków na wzrost wynagrodzeń zanotowało jedynie 10,2% firm wobec 10,1% w I kw. W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w czerwcu o 6,1% r/r wobec 5,1% w maju. W efekcie, w II kw. roczne realne tempo wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 5,7% i było najwyższe od III kw. 2008 r. Według danych GUS, zatrudnienie w sektorze
przedsiębiorstw zwiększyło się w czerwcu o 19,1 tys. m/m wobec wzrostu o 3,9 tys. w maju. W porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłych lat odnotowany w czerwcu br. wzrost zatrudnienia w ujęciu miesięcznym był najwyższy od 2007 r. Naszym zdaniem głównym czynnikiem wzrostu zatrudnienia w czerwcu był, podobnie jak w poprzednich miesiącach, wzrost popytu na pracę w przetwórstwie przemysłowym, sygnalizowany w badaniach koniunktury (por. MAKROpuls z 1.07.2016). Oczekujemy, że z powodu narastających problemów ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników roczna dynamika zatrudnienia osiągnie lokalne maksimum w III kw., a począwszy od IV kw. zacznie się stopniowo obniżać. Wsparciem dla naszej prognozy jest obserwowana od maja br. stabilizacja stopy bezrobocia oczyszczonej z wpływu czynników sezonowych. Sygnalizuje to, że rynek pracy jest bardzo blisko stanu równowagi. Roczna dynamika zatrudnienia wzrosła w czerwcu do 3,1% z 2,8% w maju. Szacujemy, że realne tempo wzrostu funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i
przeciętnego wynagrodzenia) w przedsiębiorstwach wyniosło w czerwcu 9,4% r/r wobec 8,7% i 7,3% odpowiednio w II i I kw. Wyraźne przyspieszenie realnego funduszu płac w II kw. w stosunku do I kw. oraz zwiększenie wypłat z programu Rodzina 500+ w czerwcu (2,7 mld zł wobec 2,1 mld zł w maju) stanowią wsparcie dla naszej prognozy, zgodnie z którą realna dynamika konsumpcji prywatnej wzrośnie do 4,2% r/r w II kw. wobec 3,2% w I kw. Dzisiejsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są w naszej ocenie lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności obligacji" - główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski.

"Dane potwierdziły, że polski rynek pracy jest rozgrzany do czerwoności, a popyt na pracę ma przełożenie na rosnącą presję płacową (choć częściowo dane były lepsze pod wpływem pozytywnego efektu dni roboczych). Mocny wzrost dochodów z pracy powinien wspierać konsumpcję prywatną w nadchodzących kwartałach (dodatkowym impulsem będzie program 500+). Z drugiej strony, uważamy, że takie tempo wzrostu zatrudnienia będzie trudne do utrzymania ze względu na kurczące się zasoby wykwalifikowanej siły roboczej. Bezrobocie już jest na rekordowo niskim poziomie (6,3% w maju według danych BAEL). O ile mocne dane mogą zmniejszyć oczekiwania na obniżki stóp procentowych (jutrzejsze dane o produkcji i sprzedaży również mogą być solidne), to uważamy, że oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej mogą powrócić na rynek w dalszej części roku, jako że wzrost gospodarczy może rozczarowywać w kolejnych kwartałach. Ostatnio zrewidowaliśmy w dół nasze prognozy wzrostu PKB (do 3,1% w 2016 r. i 2,9% w 2017 r.) pod wpływem mniejszego
optymizmu co do perspektyw eksportu i inwestycji" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Te dane wskazują na utrzymujący się rosnący trend zatrudnienia, który potwierdzają wyniki badania ,,Plany Pracodawców", gdzie 35% ankietowanych firm deklaruje potrzebę zwiększenia zatrudnienia. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy zwiększa z kolei skłonność pracowników do jej zmiany. Jak pokazują wyniki ,,Monitora Rynku Pracy" za II kwartał 2016 r. wskaźnik rotacji na rynku pracy wzrósł do poziomu 29%, co daje Polsce pierwsze miejsce wśród badanych krajów europejskich. Najważniejszą przyczyną zmiany pracy było znalezienie lepszych warunków zatrudnienia (44%). Widać z tego, że nasz rynek pracy przesuwa się wyraźnie w kierunku rynku pracownika, gdzie to pracownicy decydują o warunkach zatrudnienia i zaczynają przebierać w ofertach. Z kolei pracodawcy, choć chcą coraz więcej zatrudniać, zaczynają odczuwać problemy ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy, a nawet w ogóle chętnych do podjęcia pracy. Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności GUS w I kw. 2016 mieliśmy niemal 360 tys. wolnych
miejsc pracy w gospodarce. To o 26,5% więcej niż przed rokiem i niemal 30% więcej niż w poprzednim kwartale. Ponad 82% wakatów pochodziło z sektora prywatnego, co wskazuje na rynkowy i koniunkturalny charakter wzrostu popytu na pracę. Sądząc po wynikach ankiet ,,Planów Pracodawców" wolnych miejsc pracy jeszcze przybędzie. Taka sytuacja przekłada się na rosnący poziom presji płacowej. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w czerwcu 4252,19 zł i było wyższe o 5,3% niż przed rokiem. To wyraźne przyspieszenie już i tak relatywnie wysokiego tempa wzrostu płac. Widać, że pracodawcy, którzy chcą zatrudniać nowych pracowników lub utrzymać tych, na którym im zależy są zmuszeni oferować lepsze warunki. Wyniki badania ,,Planów Pracodawców" za II kw. 2016 r. wskazują, że 24% firm zakłada, że w ciągu najbliższego półrocza zaproponuje podwyżki wynagrodzeń, a tylko 1% badanych podmiotów zapowiadało, że rozważa cięcia pensji. Do końca roku możemy spodziewać się wzrostu poziomu
wynagrodzeń w tempie 5-6% r/r, a na początku 2017 r. czeka nas szok rynkowy wynikający z wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej dla umów zleceń i świadczących usługi na poziomie 13 zł/godz. oraz ze wzrostu płacy minimalnej do poziomu 2000 zł" - dyrektor departamentu pracy, dialogu i spraw społecznych Konfederacji Lewiatan Grzegorz Baczewski.

"Jesteśmy obecnie w szczycie sezonu na prace wakacyjne. Co roku w tym okresie lawinowo rośnie liczba ofert pracy, jednak obecnie nakłada się na ten trend bardzo dobra koniunktura gospodarcza, dzięki której generowane są nowe miejsca pracy. Oba te czynniki widać w danych obrazujących liczbę wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. W czerwcu odnotowano ich 143,5 tys., co stanowiło o ponad 1/5 lepszy wynik niż o tej porze rok temu. Potwierdza to, że coraz głębiej wchodzimy w etap rynku kandydata i powiększających się niedoborów pracowniczych. Widać to również w naszych badaniach, które wykazały, że aż 69 proc. firm budowlanych ma trudności z pozyskaniem niewykwalifikowanych kadr. Obserwujemy trwałą tendencję do podnoszenia wynagrodzeń, choć jej dynamika jest ograniczona czynnikiem deflacyjnym. Dlatego wynik czerwcowy na poziomie 5% należy traktować jako bardzo pozytywny. Szczególnie, że w pierwszym kwartale tego roku w sektorze prywatnym odnotowaliśmy wzrost o 3,7% r/r, a w publicznym o 2,5% r/r. Z
wyższych płac cieszą się z jednej strony pracownicy branży hotelarskiej i gastronomicznej (wzrost o 5,7% r/r), a z drugiej - kadra odpowiedzialna za wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (wzrost o 5,6% r/r). Największe spadki wynagrodzeń odczuwalne są w górnictwie, co jest ściśle związane z pogarszającą się sytuacją tego sektora" - pełnomocnik zarządu Work Service S.A. Krzysztof Inglot.

"W II kwartale 2016 r. na Pracuj.pl opublikowano ponad 127 tys. ofert pracy, ponad 16% więcej niż przed rokiem - wynik ten potwierdza dobrą sytuację na rynku pracy. Tradycyjnie największe zapotrzebowanie na pracowników zgłosiła branża handel i sprzedaż - niemal jedna piąta wszystkich ofert pracy pochodziła z tej branży. Z kolei specjaliści ds. handlu i sprzedaży znaleźli się na pierwszym miejscu pod względem najczęściej poszukiwanych pracowników. Stale rośnie zapotrzebowania na pracowników z branż związanych z produkcją. W II kwartale 2016 r. największy wzrost liczby opublikowanych ofert pracy odnotowaliśmy w branży przemysł lekki. Wyraźny wzrost liczby publikowanych ofert pracy w przemyśle ciężkim oraz wzrost, o niemal jedną czwartą, liczby ogłoszeń dla pracowników produkcji, potwierdzają dobrą kondycję polskiej gospodarki. Korzystna sytuacja w obszarze handlu i sprzedaży oraz produkcji miała również wpływ na branżę logistyczną. W II kwartale odnotowaliśmy o ponad 14% więcej ofert pracy z tej branży, a
zapotrzebowanie na pracowników logistyki wzrosło aż o 30,5% rok do roku. Malejące bezrobocie powoduje, że coraz częściej mówi się o rynku pracownika - na pewno dotyczy to ekspertów specjalizujących się w nowych technologiach. Tradycyjnie już specjaliści IT oraz inżynierowie znaleźli się nie tylko w czołówce najczęściej poszukiwanych przez pracodawców specjalistów, ale także w gronie ekspertów, na których zapotrzebowanie w II kwartale wzrosło w sposób znaczący. W świetle obecnych danych z rynku pracy, zarówno rola przyjaznej rekrutacji, jak i pozytywnego wizerunku pracodawcy nabierają kluczowego znaczenia. Prawidłowo przeprowadzony proces rekrutacyjny pozwala nie tylko na pozyskanie dobrych specjalistów, ale i na budowanie wizerunku odpowiedzialnego pracodawcy, co znacznie ułatwia poszukiwanie pracowników w przyszłości" - prezes Grupy Pracuj S.A. Przemysław Gacek.

Tagi: finanse, bankowość, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz